22 października 2020

Piekło mieszkańców ulicy „Przy Szosie Sępoleńskiej”

3 min read

Tuchola, urocze miasteczko, które pomimo wielu walorów umiera…: demograficznie i ekonomicznie. Ci, którzy zostali, mają swoje miejsce na ziemi, którego strzegą jak niepodległości.

Mieszkańcy, którzy uznali, że wolą przedmieścia, wybudowali swoje domki i cieszą się spokojem, ptasimi trelami, czy zwierzętami leśnymi, które w poszukiwaniu karmy podchodzą bez leku w pobliże domostw.

Jedną z takich ulic jest ta o skomplikowanej nazwie – „Przy Szosie Sępoleńskiej”. O tym miejscu jeszcze do niedawna mówiono: „gdzie diabeł mówi dobranoc”. Dzisiaj wszystko się zmieniło, bo właśnie ta senna uliczka, staje się kością niezgody mieszkańców.

Czas jakiś temu ktoś zdecydował o tym, że właśnie przy tej ulicy powstanie nowoczesne osiedle mieszkaniowe. Od pomysłu, do jego  realizacji nie upłynęło zbyt wiele czasu i dzisiaj coś, co z daleka wygląda niepozornie, w rzeczywistości jest kompleksem mieszkaniowym godnym XXI wieku. Ktoś z zewnątrz widząc ogrom inwestycji i charakterystyczne rozwiązania, dojdzie do wniosku, że to swoista enklawa vipów, którzy mieszkają na terenie strzeżonego osiedla.

Jest oczywiście inaczej. Na tym kończą się pozytywne wrażenia, ponieważ urzędnik, który wydawał pozwolenie na budowę osiedla popełnił wielki błąd, zapomniał o arterii, która połączy właśnie to miejsce z ustawioną prostopadle drogą łączącą Tucholę z Sępólnem. To polna droga, która była wystarczającą dla tych mieszkańców, którzy żyją tam i mieszkają od wielu lat. Dzisiaj, stała się ona zwyczajnie niebezpieczną.

Ona musi się zmienić i to nie z powodów estetycznych, a utrzymania współczesnych standardów i zasad bezpieczeństwa tych, którzy wyjeżdżają ze swoich posesji. Sytuacja powoli wymyka się spod kontroli, konflikt pomiędzy mieszkańcami nowoczesnego osiedla, a tymi „zasiedziałymi” może eksplodować w każdej chwili. To nic, że stanowią mniejszość, mają swoje prawa i tak, jak kiedyś prosili o rozwiązanie problemu tucholskie władze i służby,tak dzisiaj nie proszą, a żądają natychmiastowych działań.

Mieszkańcy z „dłuższym stażem” czując się bezsilnymi, wystosowali dwa pisma. Jedno trafiło do rąk  burmistrza, a drugie do Komendy Powiatowej Policji. w Tucholi.

Te pisma stały się faktem, niestety ich skutek działania daleki jest od oczekiwań mieszkańców. Cierpliwość tych ostatnich kończy się, a konflikt między mieszkańcami narasta. Czas pomóc wszystkim, problematyczna droga będzie istniała zawsze i nikt nie ucieknie przed oczywistością. Potrzeba czegoś więcej, niż polnej szutrówki, która prócz tego, że nie spełnia najmniejszych standardów jest kością niezgody.

Panie Burmistrzu, panie i panowie Policjanci, jesteście tam potrzebni po to, aby zmienić wpierw mentalność użytkowników / kierowców,  poruszających się po polnej drodze z prędkościami godnymi wyścigu na ćwierć mili, a następnie infrastrukturę tych kilkuset metrów „kurzawki”. To okazja, aby udowodnić, że przedmieścia miasta to też Tuchola!

______________________

Mariusz R.Fryckowski

Please follow and like us:
Social Share Buttons and Icons powered by Ultimatelysocial
RSS
Follow by Email
Facebook
Facebook