30 października 2020

Po seansie…

3 min read

„Zielony Pałac” – historię bunkra i jego załogi poznała wczoraj tucholska publiczność. Pierwszy seans odbył się o godzinie 10: 00 w sali multimedialnej Tucholskiej Biblioteki Publicznej. Widownia dopisała, oczywiście, w większości obecna była młodzież tucholskich szkół, nie brakowało również osób, które pamiętają tamte lata, czasy minionej wojny. Film zrealizowany brawurowo, w rozmowach kuluarowych spotkaliśmy z się z opiniami, że jak na amatorskie kino, mamy do czynienia ze swoistym fenomenem.

To wyjątkowo dobrze świadczy o wykonanej, wspólnej pracy wszystkich osób, które spotkały się po obu stronach kamery. W realizacji filmu udział wzięło kilkadziesiąt osób w różny sposób zaangażowanych w to wyjątkowe dzieło. Całość została utrzymana w wypróbowanej przez Bogusława Wołoszańskiego (Sensacje XX wieku) konwencji. W rolę narratora wcielił się prezes stowarzyszenia „CIS” – Wojciech Derewiecki z Męcikała. W wyjątkowo obrazowy sposób odnosił się do faktów, osób i miejsc. Jego opowieść zilustrowały rekonstrukcje wydarzeń. W rolę okupanta i obrońców wcielili się członkowie stowarzyszeń „CIS”z Męcikała i Miłośników Historii Borów Tucholskich „Historia i Pamięć” z Tucholi. Grupa przyjaciół jest doskonale zgraną, co widać na ekranie, a w szczególności w scenach kaskaderskich.

Film realizowano aż dwa lata, powodem było wykorzystanie aury, część zdjęć „kręcono” zimą, tuż po obfitych opadach śniegu. Do potrzeb filmu zmobilizowano praktycznie całą bazę sprzętową obu stowarzyszeń. Pojawiły się pojazdy z epoki, repliki broni, umundurowanie. Zadbano o wiele szczegółów, najciekawsze efekty bez wątpienia należały do dźwiękowca, który po mistrzowsku wplótł w sceny batalistyczne i połączył obraz walczących żołnierzy z odgłosami strzałów, wybuchów. Współczesna technika pomaga i to jest fakt, twórcy filmu doskonale zdawali sobie z tego sprawę i wykorzystali wszelkie dostępne im możliwości.

Ile kosztowała ta produkcja? To chyba najważniejsza informacja – nic! Brzmi niewiarygodnie? Być może, ale tylko pasjonaci są zdolni do takich poświęceń, tym bardziej film zasługuje na szczególną uwagę. Biorąc pod uwagę każdy szczegół, film zasługuje na najwyższą notę, jest współczesnym zapisem tego, co działo się w latach ostatniej wojny na ziemi kaszubskiej. Realizatorzy filmu oddali hołd bohaterom, a lokalna społeczność uhonorowała ich wielkimi brawami. Bez wątpienia, to najwyższa nagroda, pieniądze w takiej sytuacji nic nie znaczą.

Tucholska Oficyna Kulturalna i Społeczna objęła swoim patronatem cale wydarzenie. Poświęciliśmy prezentacji, oraz samemu filmowi wiele czasu, kilka tekstów i filmów, które stanowiły formę zachęty dla tucholskich widzów. Z tej okazji przygotowaliśmy również okolicznościowy plakat i zaproszenia, które wysłano do gości, których w poniedziałek przywitano w sali multimedialnej tucholskiej MBP. To wydarzenie bez precedensu, powiodło się, pomimo tego, że na jego realizację mieliśmy wyjątkowo niewiele czasu. Czy publiczność była usatysfakcjonowana? Z pewnością, film miłośników historii wywarł zamierzony efekt i o to przecież w tym wszystkim chodziło. O pewnych faktach z ostatniej wojny podręczniki do historii milczą, ich autorzy nie mają najmniejszego pojęcia o tym, co działo się na „głębokiej prowincji”, dzięki której, tak wiele lat skutecznie dawano odpór hitlerowskiemu najeźdźcy.

Dzisiaj opadła kolejna kurtyna z fragmentu nieznanej historii z naszych opłotków.

Dziękujemy wszystkim za uwagę, a twórców nagradzamy redakcyjnymi oklaskami – wykonaliście Państwo wspaniałą pracę, ten film powinien obejrzeć każdy.

mrf

Please follow and like us:
Social Share Buttons and Icons powered by Ultimatelysocial
RSS
Follow by Email
Facebook
Facebook