27 października 2020

Podobne problemy nie dodają nam splendoru. List od mieszkanki Tucholi

2 min read

Witam serdecznie,

Mieszkam w Tucholi i jak patrzę na ludzi, a właściwie na rzeczy, które pozostawiają po sobie … to czuje się jakbym była w dziwnym miejscu i nie w środowisku, w którym mieszają ludzie. Przecież, jeśli kilkanaście osób wyrzuci po jednym papierku to możemy te śmieci liczyć w kilogramach. W mieście, dokładnie na rynku jest czysto, bo mają za to ludzie płacone, więc sprzątają, ale przejdźmy dalej… wielu ludzi chodzi ze swoimi zwierzakami na spacer np. na DWA MOSTY  a tam w krzakach, czy na drodze pełno śmieci. Ludzie przyjeżdżają i wyrzucają śmieci w workach z samochodu. Czy to normalne? NIE… Czy to trudne iść do śmietnika i wrzucić te śmieci? NIE… Ludzie zaśmiecają w taki sposób swoje środowisko, w którym żyją, teraz mamy jesień, liście spadną z drzew i te śmieci będą widoczne. I jeszcze jest wiele osób pod wpływem alkoholu, które wyrzucają śmieci, siedzą koło sklepu już od 6.30 do zamknięcia sklepu i zaśmiecają okolice koło sklepu. Chodzi mi o sklep, w którym „jest ogródek piwny” skrzyżowanie ul. Sępoleńskiej z Kopernika.

Z góry dziękuję za poruszenie tego tematu

Pozdrawiam

Tucholanie

______________________________

Pojechaliśmy sprawdzić oba miejsca i niestety, wszystko się zgadza. Okolice okrytych złą sławą „Dwóch Mostów”, to koszmar śmieciowy, dodatkowego smaczku dodają te, które wyrzucono z mostu wprost pod koła przejeżdżających pociągów, a to już sprawa godna uwagi policjantów. Kilogramy rozbitych butelek, które również ktoś wyjątkowo uparty zrzucał wprost na torowisko. Ile mózgu może się mieścić w głowie człowieka, który robi takie rzeczy? Może był to jakiś jaskiniowiec?

 

___________________________________

Sprawa ogródka piwnego u zbiegu ulic wymienionych w liście, to zwyczajny skandal, który regularnie powtarza się od długiego czasu. Zdjęcia wykonaliśmy dzisiaj, tuż przed południem. Trzech nastolatków (jeden agresywny), właśnie uraczyło się do pełnego upojenia alkoholowego…piwem. Cóż, wyjątkowo słabe głowy i wyjątkowa niefrasobliwość tych, którzy ten lokalny przybytek urządzili i wydali pozwolenie na jego stworzenie. Wygląda podobnie jak…sklep, a policjantów jak nie było, tak nie ma.

 

(red)

Please follow and like us:
Social Share Buttons and Icons powered by Ultimatelysocial
RSS
Follow by Email
Facebook
Facebook