20 października 2020

Policja znowu się skompromitowała!

2 min read

I kolejny kwiatek w butonierce, który może spowodować wręcz nieprawdopodobne skutki. Przez trzy lata do testowanego w policji systemu e-posterunek mógł wejść każdy i zdobyć dane o świadkach oraz przestępcach – informuje „Rzeczpospolita”. Gazeta powołuje się na raport NIK, która zawiadomiła w tej sprawie prokuraturę.

Jednak uściślijmy, co się stało. Sprawa wydaje się prosta i wynika z raportu NIK-u, w którym napisano o tym, że komendant główny policji nie zabezpieczył danych osobowych w systemie e-posterunek dla służb dochodzeniowo-śledczych, czym złamał prawo. Według Izby, były one całkowicie niezabezpieczone przed dostępem osób nieuprawnionych od 2010 r. aż do kwietnia 2013 r. Co grozi komputerowemu partaczowi? Zaledwie rok więzienia, oczywiście to mrzonka, polskie prawne młyny mielą obecnie kierowców wypadków i to dosłownie, jak leci, czy są winni, czy też nie do końca. Słynny e-posterunek, to kolejny informatyczny bubel, za który zapłaciliśmy my, podatnicy krocie. Jaki będzie skutek  braku zabezpieczenia danych? Nie do opisania, ponieważ zawiera dane świadków jak i sprawców przestępstw. W rękach specjalisty takie informacje to zarówno broń, jak i wyrok na tych, którzy zeznawali w sprawach. Rzecz bez precedensu, możliwa tylko w Polsce.

I jak Policja wyobraża sobie współprace z obywatelem, skoro ten może już za chwilę stać się ofiarą!

 

(red.)

(„Rz”,Onet/JM,TR)

 

Please follow and like us:
Social Share Buttons and Icons powered by Ultimatelysocial
RSS
Follow by Email
Facebook
Facebook