31 października 2020

Polityczny, skompromitowany plankton o POWSTANIU WARSZAWSKIM

3 min read

Niedobrze mi się robi, kiedy czytam wynurzenia politycznych matołów o historii Polski.

Zapewne wynika to u nich stąd, że gen idiotyzmu albo wysysa się z mlekiem mamki lub matki, albo ujawnia się on w czasie dojrzewania aż do punktu zwrotnego w ich życiu, kiedy nabierają przekonania, co do  bezsensowności swojego życia i wybierają ostatnią deskę ratunku – politykę.

W trafności wyboru niestety, utwierdzają ich wyborcy, których kolejne nomenklatury ogłupiły przez media do tego stopnia, że uważają się w głównej mierze nie za Polaków, a Europejczyków. Innymi słowy w kwestiach geograficznych również „odpłynęli”, bo siłą rzeczy nimi są, no chyba, że znowu przesuną się kontynenty, ale do tego momentu upłynie jeszcze trochę czasu, zakładając, że procesu nie przyspieszą Ruscy z pomocą swoich niestabilnych, po latach gmerania w nich –  bomb jądrowych.

Powstanie Warszawskie, tak mocno krytykowane jest przez ludzi, którzy podobno kierują się logiką i rozsądkiem było przestępstwem – mówią. Inni twierdzą coś wręcz przeciwnego, komu zaufać, komu przyznać rację? Nikomu, te sprawy osądzamy sami, posługując się narzędziem danym nam za darmo przez ewolucję, lub jak ktoś woli przez… Boga. Jeżeli nawet uznać, że ten zryw był zbiorowym samobójstwem, to z pewnością w tamtych dniach nie było to taką oczywistością. Marzenie o wolności, tak wyświechtane przez „patriotów na pokaz” udzielających dobrych rad zza granicy miało w czasie wojny zupełnie inny wymiar. Nie zrozumie tego ktoś, kto nigdy nie wąchał prochu, a jego ograniczenie swobód skupia się wokół dworcowej toalety, z włączonym napisem – zajęte. Niestety, tych jest większość.

Co należy zrobić, aby to zmienić? Żadne perswazje nie pomogą, potrzeba kolejnej narodowej tragedii i jak to u nas znowu będzie:  „…Polak przed i po szkodzie głupi”…?

Polska weszła w niebezpieczną fazę całkowitego poddaństwa wobec europejskiego układu, jest bezsilna wobec każdego z jego reprezentantów do tego stopnia, że nawet nie oponuje w kluczowych momentach. Dodatkowo wiszący w powietrzu konflikt z sowieckim barbarzyńcą, który za naszymi plecami, starym wzorem układa się dokładnie w ten sam sposób, co przed wybuchem II WŚ z państwami, które głupi polscy politycy uważali za sojusznicze.

Polska ma w Europie wyjątkowo paskudne położenie, wciśnięta pomiędzy okupantów i tchórzy, którzy ukorzą się  na rozkaz lub poddadzą się bez jednego wystrzału, czeka biernie na rozwój wydarzeń. Nie jest to przypadek, winnym jest rząd, który w pełni pozostaje pod wpływem obcych agentur. Polski rząd, to farsa w cieniu przekrętów i afer.

Nie lepiej jest z posłami i niepotrzebnymi nikomu senatorami, którzy choćby najuczciwsi skręcą prędzej, czy później na drogę prywaty. Nie mamy szczęścia do trafionych wyborów do tego oszustwa przy urnach, a ten fakt nie podlega dyskusji. Bez różnicy jest to, czy rządzi partia taka, czy siaka: liberalna, konserwatywna, prawicowa, lewicowa,  każda z nich jest skompromitowana. Każda z tych partii stanowi zagrożenie dla obywatela. Polska to kraj całkowicie skorumpowany, choć z przyszłością, o ile ludzie wyjdą na ulicę z taczkami, by chwilę później nie popełnić podobnego błędu z wyborem swoich reprezentantów.

By mieć pewność należy zmienić konstytucję, ordynację wyborczą, wszystkie akty. Partie nie mają prawa korzystać ze środków publicznych, chcą działać, niech płacą z własnych składek. Jednak najważniejszym punktem powinien być test prawdomówności wariometrem i obowiązkowe badania u psychiatry, ponieważ tylu głupców na kluczowych zydlach, to świat jeszcze nie  widział.

_____________________

mrf.

Please follow and like us:
Social Share Buttons and Icons powered by Ultimatelysocial
RSS
Follow by Email
Facebook
Facebook