3 grudnia 2020

TELEWIZYJNO FILMOWA AGENCJA PROMOCYJNA

TUCHOLSKA OFICYNA KULTURALNA i SPOŁECZNA tokIs – press tv

Polityka faktów dokonanych. Samorząd ma w nosie mieszkańców?

8 min read

12 sesja Rady Miejskiej w Tucholi z pewnością zasłużyła na odnotowanie. Jej wyjątkowość polegała na tym, że uchwalono kolejne podwyżki za kompleksowe usuwanie naszych śmieci. Jednak sposób, w który tego dokonano jest bardziej, niż bulwersujący.

Podczas sesji zabrakło kilku radnych, pozostałych trzynastu zadecydowało o zmianach, ale nie od razu.

Wolontariusze TOKiS-a uprzedzili redakcję o tym, że sprawa jest już przesądzona.

Dosłownie na kilkanaście godzin przed faktem, do naszej redakcji wpłynęły dwie informacje. Kluczowymi fragmentami były tabele, w których ujęto szczegóły podwyżki. Różniły się między sobą, ale błąd wynikał wyłącznie z błędnego zapisu. Ostateczna wersja była wiążąca i szokująca, biorąc pod uwagę zwyżkę. Przypomnijmy te fakty.

Projekt podwyżek, który już za chwilę wejdzie w życie,  znosi jakiekolwiek zniżki dla rodzin wielodzietnych czy wielopokoleniowych. Prócz tego  prosta symulacja podwyżek opłat, za wywóz odpadów segregowanych, uwzględniającą projekt zmian będzie wyglądała tak:

Tabela.

2Z informacji wynika, że projekt już ostatecznie przyklepano, a na sesji odbędzie się już tylko i wyłącznie mydlenie oczu mieszkańcom poprzez media. Finałem będzie głosowanie.

Burmistrz motywuje, wpadając w słowotok

Wypowiedzi Burmistrza Tucholi, to prawdziwy koszmar dla relacjonujących. Próby kwiecistych tyrad słownych mają złagodzić siłę przekazu o jednoznacznej treści. Po co, skoro dwa dni wcześniej omówiono sprawę podczas komisji. Czy nie lepiej w kilku żołnierskich zdaniach powiedzieć, o co chodzi i jakie są powody gwałtownych zmian w ściąganiu myta przez Przedsiębiorstwo Komunalne w Tucholi, które wygrywa prawie każdy przetarg?

Oczywiście, bliższa koszula ciału, a majątek, w który PK zainwestowała musi się kiedyś zwrócić, zwłaszcza po najdroższej inwestycji umiejscowionej w Bladowie (wysypisko śmieci na miarę XXI wieku).

Sprawę regulują przepisy, trzeba było zainwestować, aby miasto funkcjonowało bez przeszkód, ale gdzie w tych trybach maszynerii znajduje się przeciętny mieszkaniec?

Został zmieciony z powierzchni ziemi, lub inaczej potraktowany jak „dojna krowa”, która bez szemrania pokryje wszystkie koszta. Tak też się stanie i tym razem.

Trwająca wiele minut wypowiedź Burmistrza nie przyniosła żadnych wyczuwalnych zmian, aby złagodzić skutki podwyżki, zwłaszcza wobec rodzin wielodzietnych. To jak u licha ma się w rzeczywistości polityka rodzinna miasta, Burmistrza, który rzekomo „cieszy się będąc na spacerze, na widok kobiety w ciąży?”. Nijak, ekonomia nie uznaje takich priorytetów, bardziej jest skłonna zaakceptować nic nieznaczące frazesy i powyborcze przymilanki, wobec elektoratu.

Czy ktokolwiek konsultował podwyżki ze społeczeństwem?

Burmistrz twierdzi, że podwyżki były zapowiedziane wcześniej i tutaj zaskoczenia nie ma, jednak po rozmowach z przygodnymi osobami o tym, jakże drażliwym temacie, słyszymy tylko jedno – „sitwa”! Jeżeli padają tak mocne oskarżenia, to władzom miasta powinny zapalić się wszystkie czerwone lampki ostrzegawcze.

Trzeba jednak stanąć i w ich obronie, ponieważ dokonano wywiadu w miejskim OPS-ie i dokładnie policzono, ile osób w drastyczny sposób odczuje podwyżkę. Ustalono, że to niewielka liczba, z którą miasto się upora, stosując bliżej nieokreślone formy wsparcia. A co z tymi, którzy swój los znoszą w milczeniu jedząc suchy chleb i ziemniaki i to też nie we wszystkie dni tygodnia? Zastanowił się ktoś? Właśnie, ludzie to nie tabele i statystyki, to osoby z krwi i kości, które czują i cierpią w milczeniu. Dlaczego? Boją się reperkusji?

Czy władze miejskie bywają mściwe wobec mieszkańców?

Tego by jeszcze brakowało! Obawy mieszkańców, wobec egzekwowania swoich praw wynikają z naleciałości z poprzednich lat, kiedy bywało różnie. Lepiej się nie narażać, „a nóż, przez to stracę pracę ja lub moja rodzina?” Licho nie śpi. A kto zagwarantuje, że tak nie jest?

Po to właśnie istnieją przedstawiciele mieszkańców, których obdarzono zaufaniem i którzy mają psi obowiązek reprezentowania interesów obywateli.

Radny, znaczy sługa!!!

Radny jest trochę jak minister, czyli inaczej sługa, którego My wynajmujemy, płacąc mu za usługi, aby dbał o nasze interesy. Nie ma prawa podejmowania decyzji bez konsultacji z jakąś reprezentatywną grupą wyborców, to fundamentalne prawo przyzwoitości. Jak było w piątek? Za chwilę to obejrzymy. Co więcej, radni zachowują się dosłownie jak ludzkie automaty, karnie podnosząc rękę bez zadawania pytań dodatkowych o szczegóły. Wszystko jest dla nich jasne? Wątpliwe, skoro mają problemy nie tylko z prawidłową wymową w języku oczywistym, brakiem wiedzy, ale również problemy z czytaniem ( nie wszyscy), a nawet kojarzeniem faktów! Czy i oni obawiają się reakcji Burmistrza, jeżeli zagłosują „przeciw”?

Jakie są wreszcie priorytety, lojalność wobec szefa miasta, czy obywateli, którzy utrzymują radnych?

Tylko jedna radna ma wątpliwości

Tylko jedna radna ośmieliła się polemizować z projektem, była nią pani radna Aleksandra Korytowska, która jasno formułuje pytania, jednak po perswazji i ona godzi się na wszystko bez szemrania.

Jak w trakcie debaty zachowują się inni radni? Jeden bawi sie długopisem, inny przytakuje głową Burmistrzowi, wpatrując się w niego w jak obrazek, inny podlizując się wyborcom próbując zbić podwyżkę o jedną złotówkę, ale i on po chwili z pomysłu rezygnuje itd.

Burmistrz w otoczeniu doradców czuje się bezpiecznie

By rozwiać wszelkie wątpliwości w sukurs Burmistrzowi przychodzi jego podwładny, który długo i wyczerpująco mówi o kosztach, surowcach, cenach, sprzęcie do utylizacji odpadów, wreszcie o cenach, które obowiązują w spalarniach. Jest milion powodów, by podnieść ceny, ale zabrakło jednego – informacji, która z dużym wyprzedzeniem powinna trafić poprzez miejski portal i wszystkie okoliczne media do mieszkańców, a jest ich trochę.

PK wygrało przetarg, ale po uchwaleniu podwyżek będzie tłumaczyło jej powody podczas wycieczki!

To jakiś szczyt błazenady, czy nawet tak „karni radni” zasłużyli na podobne traktowanie? Sytuacja mówi wiele.

Otóż w trakcie sesji padło zaproszenie ze strony PK w Tucholi, które 19-stego dnia listopada zaprasza radnych na wycieczkę do wysypiska pod Bladowem. To rzekomo właśnie tam radni poznają wszelkie niuanse związane z umotywowaniem podwyżek, a przy okazji na własne oczy obejrzą, jak wygląda przyszłość miasta przynajmniej w tej materii.

Zaraz, innymi słowy, jeżeli mamy np. zamiar kupić Mercedesa S-Classe, ale nie stać nas na niego, bierzemy kredyt, to zanim auto trafi w nasze  ręce, już godzimy się płacić zań wyższe raty, a po tym fakcie będziemy dopiero wysłuchiwać wyjaśnień banku? To chore…

Rzeczywistość jest trudna i bardzo prozaiczna.

Wszystko drożeje, to efekt złej polityki ostatnich rządów szczebla centralnego. Mnogość afer na najwyższym i najniższym szczeblu przygniata nam karki i trudno się dziwić, że ludzie liczą każdy grosz, zwłaszcza w tak wrogim ekonomicznie miasteczku, jak Tuchola. Brak pracy, nawet perspektyw na jej znalezienie budzi frustracje i gniew. Urzędnicy, miast nam pomagać uchwalają w tempie Pendolino uchwały, które godzą w nasze żywotne interesy – finanse. Wszelkie zachwiania ekonomiczne przelewane są na obywatela – mieszkańca.

Samorządy lekceważą nas w każdej materii, od skandalicznego stanu nawierzchni ulic począwszy, na braku tworzeniu klimatu i pozyskiwaniu biznesu kończąc (nieliczne wyjątki mają nam zatkać usta?)

Jak długo trwać będzie ten stan, kiedy słudzy się „zbiesili”? Te władze należy ocenić i szybko zwolnić z obowiązków, zanim do reszty pogrążą miasto i gminę w wygodnej dla nich stagnacji, nie wydając pieniędzy i nie ryzykując żadnych strat. To wygodne, ale destrukcyjne, dowód? Masowy odpływ młodych ludzi.

Atak radnego na niezależne medium

Zacznijmy od teorii spiskowej w wyniku, której pierwszy raz od pięciu lat TOKiS- a oficjalnie zaproszono na sesję RM. Łatwo było przewidzieć, dlaczego. Być może pomysłodawcy liczyli na to, że po naszej ostatniej, bardzo niepochlebnej opinii, na temat traktowania gminnej oświaty przestraszymy się ewentualnych ataków ze strony radnych. Nic z tego, TOKiS , wie o czym mówi, pisze i co pokazuje. Jednak po zakończeniu relacji z głosowania nad podwyżką cen za śmieci, szefa TOKiS-a zaatakował Czcigodny Radny Jerosławski, który swoim zwyczajem dał odpór frustracjom, po naszym materiale filmowym, gdzie był głównym aktorem w skandalicznej sprawie, gdzie w sposób całkowicie pozbawiony elementarnych zasad kultury, skrytykował zarówno gminną oświatę, jak i pedagogów.

Niestety, wypowiedź radnego przebiegała z prędkością karabinu maszynowego i udało się nagrać tylko jej fragment, jednak najbardziej istotny i kompromitujący Jego samego.

Radny zwyczajnie nie zdążył doczytać kwestii, która dotyczy właśnie Jego, to już brak umiejętności czytania ze zrozumieniem. W efekcie zrozumiał tylko jedno…, że chcemy go wysłać do psychiatry, ups…, psychologa?!!! No i „podryfował”, jak Latający Hollender, myląc nawet i te specjalności.

Obejrzyjmy i poczytajmy. Zaczynamy od wersji pełnej.

Wersja skrócona.

Przygotowaliśmy ten fragment materiału i zwolniliśmy jego tempo odtwarzania specjalnie, aby czcigodny Pan Radny nadążył z czytaniem.

Panie radny, zamiast krytykować oświatę i jej przedstawicieli, może lepiej warto odrobinę pouczyć się? Nic w tym zdrożnego, każdy z nas to robi, aby zwyczajnie nadążyć w świecie, który nie czeka, nawet na naszego radnego / sługę, który zapomniał o swoich powinnościach, jak również o tym, że za jego „usługi” płacimy mu diety i tylko od niego zależy, jak je spożytkuje. Kwestie zdrowotne, jeżeli istnieją, również się w nich mieszczą.

Na przeprosiny nie liczymy, być może kiedyś medycyna dojdzie do etapu, gdzie behawioryzm będzie traktowany na równi z innymi działami sztuk medycznych, bo właśnie to miał na celu autor filmu, który jasno określił swoje myśli, doszukując się źródła braku kultury wypowiedzi radnego, ale trzeba mieć wpierw, jakie, takie pojęcie o świecie, a nie upierać się w nieskończoność przy wnioskach o szkodliwości ekonomicznej nauki, oświaty. No chyba, że się żyje w mrokach ŚREDNIOWIECZA z przeświadczeniem, że kula ziemska jest płaska i wsparta na czterech żółwiach lub słoniach.

____________________

(mrf.)

Please follow and like us:
Social Share Buttons and Icons powered by Ultimatelysocial
RSS
Follow by Email
Facebook
Facebook