W zaklętym kręgu „mówiących" kamieni. – TUCHOLSKA OFICYNA KULTURALNA I SPOŁECZNA / TOKiS – PRESS

W zaklętym kręgu „mówiących" kamieni.

Znowu ich przybyło, tym razem poinformowano nas o tych z Łyskowa. Są trzy, dwa z nich usytuowano w całkowicie egzotycznych miejscach, służą raczej jako reklamówi lokalnemu biznesowi, niż informują o czymś szczególnym. Na jednym z nich jest sentencja: „ Łyskowo legenda o Panu na Łyskowie i jego psie. Rzeczywiście zostaliśmy zaatakowani przez podwórkowego burka, którego daremnie odciągnąć chciała wiekowa niewiasta, która wychynęła zza drewnianej budy na kołach, w której bodajże handluje się miodem. Pies z kulawą nogą tam nie zajrzy, bo miejsce niebezpieczne (brak widoczności, ważne dla kierowców) i parking wątpliwy.

Pozostały kamień znajduje się u podstawy „lokalnego obelisku”, bo doprawdy trudno inaczej to  określić. Jak zawsze w kwestii „mówiących kamieni”, PANUJE pełna amatorszczyzna, a napisy, które odnajdujemy  potrzebują wyjątkowego dopracowania. Konia z rzędem turyście, który zrozumie, o co tak właściwie chodzi w informacji, którą zaklął w tych swoistych „nagrobkach” grawer. I dziwi tylko to, że na taki kicz wydano taczkę nie unijnych, a naszych, wspólnych pieniędzy, bo przecie my to również unia, tak, czy nie?

Swoistą wisienką na tym skandalicznie upitraszonym, toksycznym torcie jest fakt, że przepiękna budowla  – słynny „gołębnik” nie ma „gadającego kamlota”, zadajemy proste pytanie… dlaczego? Nie oczekujemy odpowiedzi, dla nas jest jasna.

Reklama dźwignią handlu… za unijne pieniądze.

Leczenie produktami przeczylimi w drewnianej budzie, kojarzącej się z wozem Drzymały?

Obelisk, a u podstawy kolejny „gadający nagrobek”.

Treść utrwalona w tym kamieniu to nieścisłość, ktoś kompletnie nia ma pojęcia o historii Łyskowa.

A słynny „gołębnik” miast być doceniony, powoli obraca się w perzynę. Dla tej budowli zabrakło nie tylko serca, ale i pieniędzy. Panowie rajcy…  daliście ciała w każdym punkcie i udowadniacie mieszkańcm , że punkt widzenia zależy od opunktu siedzenia. Będziemy o tym pamiętać podczas wyborów.

(red)