pon. Wrz 16th, 2019

Telewizyjno – Filmowa Agencja Promocyjna

Precedens w sprawie strzelaniny w Przymuszewie? (felieton autorski)

3 min read

404592_284602088317806_734371599_nOd strzelaniny w Przymuszewie, gdzie  policyjną kulą zraniony został miejscowy sołtys, minęło sporo czasu. Praktycznie od tamtej chwili, lokalne media czekały z niecierpliwością na rezultat dochodzenia prokuratorskiego. Wreszcie jest! Było łatwe do przewidzenia. Prokurator uznał, że policjant ( czyli strzelał tylko jeden z funkcjonariuszy), nie przekroczył swoich uprawnień. Inaczej,  policjant, który świadomy był tego, co robi, wyjął broń, wycelował i z pełną premedytacją strzelił do pijanego kierowcy samochodu, raniąc go.  Czy policjant  był tak dobrym strzelcem, że wiedział o tym, że obezwładni pijanego  jednym strzałem, czy też był to przypadek, że uciekinier zwyczajnie nie zginął? 

Prokurator wysłał jasny sygnał społeczeństwu, akceptując to, co zrobił policjant w Przymuszewie – jeżeli zatrzymuje cię policjant, a ty nie wykonasz jego polecenia, ten pierwszy może cię zastrzelić!? Zaraz, czy coś nam umknęło? Czy prawo użycia broni przybrało nowe prawne ramy, równe tym, które obowiązują w USA? W tej sprawie w dalszym ciągu jest wiele znaków zapytania. Na część tych pytań lokalne media znają odpowiedź, niestety, na tym etapie wiedzy, zmuszeni jesteśmy umieścić je w kategorii – plotka, choć niebywałym jest, że pijany, jednak ciągle obywatel tego kraju, pozbawiony jest podstawowego prawa ( co oczywiste, do życia), stając się tarczą dla kul z broni policjanta.  Przypomnijmy raz jeszcze przysięgę, którą składa każdy policjant na początku swojej drogi:

Ja obywatel Rzeczpospolitej Polskiej, świadom podejmowanych obowiązków policjanta, ślubuję: służyć wiernie Narodowi, chronić ustanowiony Konstytucją Rzeczypospolitej Polskiej porządek prawny, strzec bezpieczeństwa Państwa i jego obywateli, nawet z narażeniem życia. Wykonując powierzone mi zadania, ślubuję pilnie przestrzegać prawa, dochować wierności konstytucyjnym organom, przestrzegać dyscypliny służbowej oraz wykonywać rozkazy i polecenia przełożonych. Ślubuję strzec tajemnicy państwowej i służbowej, a także honoru, godności i dobrego imienia służby oraz przestrzegać zasad etyki zawodowej.

W tucholskiej policji służy wielu młodych funkcjonariuszy, obserwujemy ich pracę na co dzień, widzimy jak marnie wykonują swoje obowiązki w wydawałoby się błahych sprawach, typu np.uszkodzenie mienia. Niekończące się skargi od mieszkańców powiatu, które codziennie odnajdujemy w naszej skrzynce pocztowej świadczą o jednym, coś w policyjnej machinie skrzypi i to coraz bardziej przerażająco. Policjanci z większym stażem pracy, również policyjni emeryci, łapią się za głowy widząc to, co się dzieje. Oficjalnie jednak milczą, być może bojąc się o pracę, a ściślej o jej utratę. Gdzie są przełożeni, jak wyglądają szkolenia tych młodych funkcjonariuszy, proces edukacyjny, gdzie nawet treści wypisywanych mandatów wołają o pomstę do nieba?

Od sprawy z udziałem sołtysa Przymuszewa wiemy jedno, w sytuacjach, gdzie prosimy o pomoc  policyjny patrol interwencyjny,  może zdarzyć się wszystko, łącznie z pogróżkami w stronę obywatela, który prosi o pomoc, a jej nie otrzymuje, będąc traktowanym jak natarczywy petent, którego należy zastraszyć idiotyczną formułą, o braku zasadności wezwania po to, aby jak najszybciej pozbyć się go i problemu, ponieważ psuje „policyjne statystyki sukcesu”.

Mamy tylko nadzieję, że postępowanie funkcjonariuszy nie spowoduje jakiegoś nieszczęścia, w wyniku którego nie dojdzie do najgorszego, co nie zmienia faktu, że coś z tym trzeba zrobić, skoro policja pełnić ma  funkcję oczywistą – ma bronić poszkodowanego obywatela. Jeżeli tego nie robi, sprzeniewierza pieniądze, tego samego obywatela, któremu odmówiła wsparcia.

Policjant jest poniekąd jak lekarz, ma zapobiegać, w razie potrzeby interweniować, ale przede wszystkim… myśleć!

___________________________

Mariusz R.Fryckowski  

___________________________

 Close Encounters of the Independents Poland,

szef  TOKiS – PRESS Tuchola.