sob. Gru 7th, 2019

Telewizyjno – Filmowa Agencja Promocyjna

Priorytetem jest dbanie o sprzęt

2 min read

Sprzęt do filmowania dzieli się tylko na dwie grupy: drogi i bardzo drogi i oczywistością jest, że aby służył jak najdłużej, trzeba o niego zadbać. Mijający, patriotyczny tydzień był sporym wyzwaniem dla naszej agencji, warunki pogodowe tego nie ułatwiły.

Nasi klienci nie zdają sobie z tego sprawy, że sprzęt z którego korzystamy w pewnych nieprzemyślanych sytuacjach może nawet stanowić zagrożenie. Aby je wyeliminować każda scena jest przemyślana, a ustawienie sprzętu jest poprzedzone wizją lokalną, pozwoleniami na przelot, doświadczeniem, bliskością budynków, ludzi i zwierząt. Dotyczy to głównie bezzałogowców, które wykonują dla nas największą pracę. Z pozoru niewielkie urządzenie może zwyczajnie zrobić krzywdę, dlatego niezbędnym jest przygotowanie go w taki sposób, aby nigdy nie zawiódł. Oczywiście możliwe są sytuacje losowe, ale te trzeba zminimalizować jak tylko można. Istnieją procedury, istnieją techniki pilotażu i zachowania, które są efektem wielu ćwiczeń i doświadczenia. Każdy lot jest inny, tutaj nie ma miejsca na rutynę, dlatego tak ważne są okresowe przeglądy i obloty urządzeń daleko od ludzkich siedzib po to, aby urządzenia skalibrować. Ewentualny błąd i utrata kontroli nad statkiem powietrznym nikomu nie zaszkodzi, urządzenie zwyczajnie ulegnie zniszczeniu.

Aby zapobiec takim przypadkom wykonano dzisiaj kolejne testy, które polegały na sprawdzeniu dronów w różnych sytuacjach, do skrajnych włącznie. Podczas takich działań urządzenia wykorzystuje się maksymalnie. Dotyczy to możliwości śledzenia obiektu, prędkości minimalnej, maksymalnej, osiągania wysokości w myśl przepisów, jak również sytuacji, gdzie dochodzi do awarii źródła zasilania, wtedy bardzo przydaje się… spadochron.

Testy trwały ponad dwie godziny i nie bez satysfakcji można powiedzieć, że sprzęt zdał egzamin celująco, ba, mało tego, zlokalizował nawet źródło zadymienia przemysłowej części miasta. Na szczęście nic złego się nie wydarzyło, ale o tym przy innej okazji.



(red.)