26 października 2020

Priorytetem jest pozyskanie i zatrzymanie uczniów. Problemy oświatowe w Tucholi

1 min read

Tucholskie starostwo ma twardy orzech do zgryzienia – pozyskanie największej z możliwych liczby uczniów w czasach, gdy ośiwacie doskwiera niż demograficzny. Oczywiście dzieci rodzi się nadal sporo z tym, że w Wielkiej Brytanii.

Idiotyczna polityka rządu doprowadziła do zapaści we wszystkich możliwych dziedzinach życia, nie ominęło to również polskich rodzin, które zdecydowały się albo na wyjazd do innych krajów lub na emigrację wewnętrzną, ścislej do większych miast w Polsce. Skutek musiał być oczywisty – każdego roku w tucholskich szkołach uczy się mniej dzieci.

Uświadomić sobie należy fakt, że za każdym uczniem wędrują konkretne pieniądze, jeżeli ich brakuje maleją subwencje oświatowe. Od tej sytuacji jest już tylko jeden krok do redukcji etatów. Jerzy Kowalik – szef oświaty w tucholskim starostwie zapewnia, że do tego na razie nie dojdzie, ale w gestii dyrektorów poszczególnych placówek jest dokonywanie zmian w etatach, chodzi głównie o zmiany w ilości godzin.

Władze powiatowe zdają sobie sprawę z tego,że organizowanie naborów do szkół w formie, którą stosuje się od jakiegoś czasu jest metodą niewystarczającą, dlatego zdecydowano, że zostaną one połączone z targami pracy. Najbliższe takie spotkanie będzie już we wrześniu na terenie tucholskiego OSiRU.

___________________

(red.)

Please follow and like us:
Social Share Buttons and Icons powered by Ultimatelysocial
RSS
Follow by Email
Facebook
Facebook