28 października 2020

PROGRAM WYDAWNICZY: „CZYTAM SOBIE COŚ”

2 min read

Nie wszyscy wiedzieli o tym, że październik, rozpoczął wspaniałą akcję wydawniczą „Czytam sobie coś”. Oficjalny patronat nad programem objęła Biblioteka Narodowa. Skierowana jest ona do najmłodszych „czytelników”, by zachęcić ich i „zarazić”, tak odmienną formą spędzania wolnego czasu.

Program został podzielony na trzy poziomy, by wspierać naukę czytania. Specjalnie dostosowany język, słownictwo, czcionka, szata graficzna do potrzeb i możliwości dzieci.

 

Ale mnie osobiście trapi inny, bardzo pokrewny temat.

 

Od kilku lat zastanawiam się, jaką wartość w dzisiejszych czasach ma książka. Owszem wyceniona jest na tyle, ile życzy sobie autor, łącznie z wydawcą, z tyłu, pod kodem kreskowym.

 

Ale…, jak ważną dla Czytelnika jest książka?

 

Może na samym początku należałoby pomyśleć, kto w dobie komputerów, Internetu, audiobooków jest współczesnym odbiorcą treści, zawartej w tej jakże materialnej wymowie i spojrzeniu na świat. Każdy autor ma swój zamierzony cel, obiera kurs, niczym kapitan statku i daje ponieść się, nie tylko wodzom fantazji.

Książki są tematycznym wyborem tego, co nas interesuje. Owszem, szybciej i wygodniej znaleźć coś w Internecie, ale, czy bezpieczniej?

Należę do pokolenia, które w szkole podstawowej z biblioteki szkolnej, wypożyczało podręczniki. Często były to książki poniszczone, rozklejone, z brakami wśród stron. Brało się taśmę klejącą i sklejało to, co jeszcze zostało. Ale były też takie, które uszanowane przez starszych kolegów, stanowiły przykład, że książki należy szanować, nie zaginać rogów, nie jeść nad nimi. Tego uczono nas nie tylko w domu, ale przede wszystkim w szkole.

 

Młodzież, dzieci wolą już od wczesnych lat, korzystać z Internetu, gier, wirtualnego świata, który daje im mnóstwo możliwości. Komu dzisiaj chce się chodzić do biblioteki i czytać lektury szkolne?

 

Idea programu sama w sobie jest i ciekawa i mądra.

 

Dla mnie osobiście każda forma spędzania czasu z książką w dłoni, jest dowodem na to, że nie marnuje się czasu, na jakieś totalne absurdy. Swoim zachowaniem sami powinniśmy dawać dzieciom przykład, od najmłodszych lat, że czytanie książek to „fajna: sprawa i ciekawe zajęcie, które pozwala inaczej, mądrzej, spojrzeć na świat i otaczającą nas rzeczywistość.

 

Agnieszka Krizel

 

 

 

Please follow and like us:
Social Share Buttons and Icons powered by Ultimatelysocial
RSS
Follow by Email
Facebook
Facebook