22 października 2020

PROMOCJA "SNU O TRAMWAJU" Grażyny Wojcieszko (relacja i galeria)

3 min read

Gminna Biblioteka Publiczna i Dom Kultury w Cekcynie zorganizowały·17 maja 2013r. w piątek, PROMOCJĘ „SNU O TRAMWAJU” Grażyny Wojcieszko, poetki z Bydgoszczy, pracującej w strukturach UE w Brukseli. Poetka zakochana w naszym regionie osiedliła się sezonowo w Borach Tucholskich, ściślej w jednym z bardziej urokliwych i malowniczych zakątków – Krzywogońcu.

ach
gdyby tak wsiąść do tramwaju i pojechać
tam
gdzie zaczyna się las ale nic nie podjeżdża
tylko
przystanek pełen ludzi  ruszył i pędzi

w tej
prędkości widzę czerwone tramwaje
jak
z nonszalancją rozbrykane mkną po torach
chyba
bawią się z przystankami w chowanego

czy przystanki nie znajdują ich kryjówek?

usnęłam śniło mi się że potrafię fruwać
i w przelocie wskoczyłam do wagonu
a tam siedzisz ty a tam ktoś sprawdza bilety

to jest bilet dla tej pani –  recytujesz jak
stary wiersz i zaraz dodajesz drugi wers
wysiadamy na następnym przystanku

czy to tam gdzie zaczyna się las?

 

Tomik wierszy poetki skonstruowany jest niczym scenariusz filmowy. Akcja odbywa się w lesie, do którego autorka wjechała czerwonym tramwajem (aluzja do Bydgoszczy). Każdy wiersz jest obrazem lub historią ożywiającą fabułę „filmu”. Logika wydarzeń jest taka, jaka może się zdarzyć tylko we śnie. Poetka nie ukrywa, że jest pod wpływem sił przedziwnych. W trakcie spotkania opowiedziała historyjkę, gdzie główna rolę przez chwilę pełniła w niej … wróżka! To ona przepowiedziała poetce kilka scen z jej przyszłego życia, które się… sprawdziły! Forma mistycyzmu? Wyobraźnia, głębsze spojrzenie, bo poetyckie, na świat? Co powoduje, że poezja Grażyny Wojcieszko jest tak ważna i niezwykle ciepło przyjmowana?

Poetka wspomina o tym, że nie umie czytać…, oczywiście swoich wierszy. W chwili, gdy usłyszała je w interpretacji Anny Romantowskiej – znanej polskiej aktorki, uznała, że te utwory napisał ktoś inny.

Związała się ze środowiskiem bydgoskim, jednak to miejsce nie do końca jest tym, które uważa za najważniejsze. Uwielbia swój domek w Borach Tucholskich, w którym czuje się dobrze i który jest po części przyczynkiem powstania tak dobrej ( w mojej ocenie) poezji. Czy owa „dobra poezja” trafia do każdego? I to może być kwestią sporną. Większość odbiorców treści poetyckich będzie zachwycona, mnie ledwie intryguje, ale jeszcze nie zachwyca. Oczywiście to prywatny osąd, a może wpływ innego, gigantycznego tomu jednego z poetów, pod którego wpływem jestem aktualnie?

Każda poezja jest na swój sposób trudna i napisana tak, aby budziła jakieś emocje, ich nadmiar powoduje skutki wręcz odwrotne. Nie wolno przesadzać, ale to nie jest winą poetki, to kwestia nastroju odbiorcy, który za czas jakiś odkryje treści Wojcieszko.

Ujmująca, ciepła, niezwykle pogodna i otwarta pisarka, roztacza nie tylko woal tajemniczości zawartych w treściach jej utworów, ale kobiecego czaru, który przyciąga i hipnotyzuje publiczność.

Wyjątkowy wieczór zilustrowany przejmująca muzyką udał się jak zawsze, ale to zupełnie oczywiste, całość dokonała się przecież w pięknym Cekcynie w obecności wspaniałej publiczności.

Spotkanie poprowadził znakomity poeta, dziennikarz – Kazimierz Rink z Tucholi.

Poetka w trakcie prezentacji swojej poezji w interpretacji Anny Romantowskiej.

Pośród publiczności dostrzegamy Starostę Tucholi – panią Dorotę Gromowską, która niezwykle ciepłymi słowami podziękuje poetce za niezapomniany wieczór.

Muzyczna część wieczoru.

Prowadzący spotkanie z publicznością.

Oprawa muzyczna: Jacek Janiak wraz z zespołem.

Gościnne wnętrza Domu Kultury w Cekcynie.

___________________________________________________________

W nieodległej przyszłości autorka wraz z przyjaciółmi wystąpi w Tucholi.

Mariusz R.Fryckowski

Please follow and like us:
Social Share Buttons and Icons powered by Ultimatelysocial
RSS
Follow by Email
Facebook
Facebook