19 października 2020

Stacyjka

3 min read

Pruszcz Bagienica to zamknięta dla potrzeb technicznych, dawna stacja węzłowa. Obecnie „czynna”jest jeszcze linia, prowadząca z Tucholi do Koronowa, zamknięto linię z Terespola przez Więcbork do Złotowa.

Ruch pociągów pasażerskich zakończył się tutaj we wrześniu 1996 roku, ostatnie pociągi osobowe przyjechały na stację z Terespola Pomorskiego. Przed zamknięciem stacja posiadała 5 torów głównych, z których 4 znajdowały się przy dwóch dwukrawędziowych peronach wyspowych. Ruch pociągów prowadzony był przez nastawnie „PB” i „PB1”, które posiadały urządzenia mechaniczne scentralizowane z sygnalizacją kształtową. Obecnie na stacji czynne są tylko 3 tory (1, 3, 5), a rozjazdy są zamykane kluczami i obsługiwane przez drużynę manewrową. Zachowała się tu jeszcze czynna lokomotywownia, posiadająca 5 stanowisk. Zlikwidowany został także jeden tor (8).

Pruszcz_Bagienica.gif

Takie informacje można jeszcze odnaleźć na forach internetowych, które pasjonaci kolejnictwa utworzyli dawno temu. Pasjonaci są niezawodni i tylko oni stanowią o tym, że o pewnych miejscach nie do końca jeszcze zapomniano. Stacyjka w Pruszczu obecnie, to obraz nędzy i rozpaczy i akt wyjątkowej niefrasobliwości PKP, która bez wątpienia powinna być pociągnięta do odpowiedzialności za niszczenie majątku narodowego. Aktu zniszczenia dokonali także wandale, którzy kradną wszystko, co przedstawia jakąkolwiek wartość. Nikt nad tym nie panuje i zapewne tak już zostanie do chwili, gdy wszystkie obiekty zwyczajnie się zawalą. Niestety, ten ostateczny wyrok zbliża się.

TOKiS zwiedził całą stację, widok jest przygnębiający i choć każdego roku wieś organizuje tutaj festyny, a ona sama otrzymała miano „kolejarskiej”, sytuacja ta ulegnie zmianie, ponieważ stacja … zniknie. Oczywiście, jest szansa dla tego miejsca, pomysłów nie brakuje, ale jak zawsze ostatecznym zderzakiem z rzeczywistością jest postkomunistyczne zarządzanie PKP, która nie panuje nad swoim majątkiem i na wszelki wypadek blokuje wszelkie inicjatyw społeczne.

Stacyjka w Pruszczu –  Bagienicy jest ewenementem, fakt wybudowania od razu wszystkich urządzeń i budynków charakterystycznych dla dużych stacji, przy zachowaniu lokalności węzła, świadczy o niezwykłości tego miejsca, jak również  o tym, że miało ono przed sobą świetlaną przyszłość.

Wybudowano:

– budynek dworcowy z magazynem,
– budynek mieszkalny,
– wieżę ciśnień,
– wagę kolejową,
– zespół ramp czołowych z zagrodą dla zwierząt,
– bramkę pomiaru skrajni,
– dwa perony (jeden z nastawnią wykonawczą),
– obrotnicę,
– pięciostanowiskową parowozownię,
– kanał oczystkowy i skład węgla,
– nastawnię pomocnicza,
– wiadukt drogowy,
– budynek odcinka drogowego,
– przepompownię wody,
– skład MPS,
– budynek warsztatów łączności, warsztaty stolarza, kowala i ślusarza,
– magazyn,

To infrastruktura dająca wiele możliwości całemu rejonowi, niestety, dzisiaj wszystko przypomina krajobraz po bitwie. W sposób szczególny warto zainteresować się obrotnicą. To jedno z nielicznych urządzeń w naszym regionie, które zgodnie z nazwą służyło do… obracania, np. lokomotyw. Po co? Wbrew pozorom było to bardzo użyteczne urządzenie, wystarczy pomyśleć. Tuż obok znajdują się resztki parowozowni wraz z systemem kanałów, gdzie mechanicy mogli obsługiwać tabor od strony podwozia. Dzisiaj kanały wypełniają śmieci, a sam budynek grozi zawaleniem. Ostrzegamy przed wchodzeniem tam.

Pomimo wszystko, to przepiękne miejsce godne obejrzenia, wręcz stworzone po to, aby powstał tutaj skansen kolejowy, być może tak wspaniały jak w Wolszytnie? To możliwe, pasjonatów kolejnictwa na świecie nie brakuje, bez wątpienia, ta stacja może być szansą dla okolicznych mieszkańców. Pomyślcie wreszcie…

_________________________

(mrf.)

Please follow and like us:
Social Share Buttons and Icons powered by Ultimatelysocial
RSS
Follow by Email
Facebook
Facebook