18 czerwca 2021

TELEWIZYJNO FILMOWA AGENCJA PROMOCYJNO INFORMACYJNA

TUCHOLSKA OFICYNA KULTURALNA i SPOŁECZNA tokIs – press tv

Widmo bankructw i głodu zagląda w oczy polskim przedsiębiorcom, a ci mają dosyć rządowych obostrzeń, bałaganu, ciągłych kłótni, nieuchronnych bankructw i braku kompetencji polityków, których sami wybierali. Dzisiaj już wiedzą, to była pomyłka, ale tą nie nakarmią swoich rodzin. Stan frustracji i desperacji ludzi wydaje się, że sięgnął zenitu.

Iskra nadeszła z Podhala

 

Od wielu miesięcy górskie hotele, kwatery prywatne i pensjonaty zwyczajnie nie działają. Nie ma mowy o przyjmowaniu turystów, nawet gości pojawiających się tylko na czas trwania weekendu. Nie ma też mowy o tym, że właśnie w górach czas wolny spędzą dzieci. Ferie właśnie się kończą, a branża turystyczna od gór do morza dogorywa. Co ciekawe, łapczywym okiem patrzą na to słynne „sieciówki”, które już ostrzą zęby na to, by po okazyjnej cenie odkupić plajtujące biznesy ludzi, którzy turystyką zajmują się od pokoleń.

Podhalańscy przedsiębiorcy powiedzieli „veto”, a ich reprezentantem stał się Sebastian Pitoń. Zapowiedział on, że po 17 stycznia rozpocznie się ponowne uruchamianie restauracji, barów, stoków, pensjonatów. To akt nieposłuszeństwa wobec źle działającego rządu. Czy jest to zgodne z prawem w obecnej sytuacji? O tym za chwilę.

 

Rząd struchlał, a ich media nabrały wody w usta, do wczoraj…

Na zapowiedzi Góralskiego Veta strona rządowa wydawał się być głucha i ślepa, widać wyraźnie, że ktoś uznał, iż będzie to kolejny nieistotny zryw społeczny, który uda się stłumić w zarodku, przy pomocy starej metody – przekupstwa społecznymi i ciągle dodrukowanymi pieniędzmi bez pokrycia.

Tymczasem protest bez żądań przybiera na sile, do górali powoli dołączają inne regiony Polski. Nie było innego wyjścia, milczące do tej pory rządowe gadzinówki, nieśmiało zaczęły przebąkiwać o tym, że coś bardzo niedobrego dzieje się z przedsiębiorcami w czasie pandemii. Dzisiaj ton zmienia się na stanowczy, gdzie już zapowiadane są przez pobożnego ministra i nieudacznika w kwestiach sądowych (naszego sługę, o tempora, o mores! ) Gowina restrykcje w postaci zablokowania pomocy przedsiębiorcom w ramach słynnej „tarczy”, lub jak mówią biznesmeni i konfederaci – betonowego koła ratunkowego. Nie trzeba też dodawać, że rozpoczyna się właśnie mechanizm kontroli firm, na które nasyła się policjantów i Sanepid.

 

Rozpoczęcie działalności w czasie zarazy jest zgodne z prawem?

Teraz już tak, odkąd obywatele połapali się, że w każdej sprawie broni ich konstytucja, którą o ironio sklecił stary komunista i były prezydent Kwaśniewski. Pomimo jej beznadziejności, na dzisiejsze czasy wydaje się być wręcz fantastycznym zbiorem praw obywatelskich, które nagminnie łamie PiS i to bez konsekwencji.

Bo oto w Olszynie wydarzył się precedens, na którym oparło się już w tej chwili wielu prawników. Rząd stanął jak wryty, nie spodziewał się takiego obrotu sprawy, okazuje się, że rozporządzenia, którymi się karmi obywateli są… niczym! Nawet w kwestiach zmuszania ludzi do chodzenia w maseczkach, które w niczym nie pomagają!

O co tutaj chodzi? Oczywiście o pieniądze, rząd bawi się z nami w kotka i myszkę, nie ma zamiaru ogłosić „stanu klęski”, bo zdaje sobie sprawę z tego, że będzie musiał wypłacić poszkodowanym gigantyczne pieniądze, które zmarnotrawił już dawno, stosując powszechne rozdawnictwo, lub jak kto woli przekupstwo ludzi. Znacznie tańsze są „tarcze”, które doskonale wiemy jak działają i kto je otrzymuje.

 

Precedens

Przed Sądem Okręgowym w Olsztynie przedsiębiorca odwołał się od decyzji Zakładu Ubezpieczeń Społecznych, który odmawiał mu prawa do świadczenia postojowego z uwagi na fakt, iż nie nastąpił 15% spadek przychodu z prowadzenia pozarolniczej działalności gospodarczej w stosunku do miesiąca poprzedzającego miesiąc złożenia wniosku o świadczenie postojowe.

Poznaj wyrok

Przedsiębiorca z branży fitness bowiem w obu tych miesiącach nie uzyskał żadnego przychodu (innymi słowy w każdym z tych miesięcy przychód wynosił 0 zł).

Sąd Okręgowy w Olsztynie zwrócił uwagę, że w przedmiotowej sprawie ważna jest nieliteralna interpretacja art. 15zq ustawy o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem Covid-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych (Dz. U. z 2020 r. poz. 1842). Sąd interpretując przepisy mające zastosowanie w przedmiotowej sprawie, wskazał, że wziąć należy pod uwagę także przepisy wykonawcze, które zakazywały stronie prowadzenia działalności gospodarczej i uniemożliwiające przedsiębiorcom uzyskanie przychodów. W efekcie zmienił on decyzję organu rentowego i przyznał przedsiębiorcy prawo do świadczenia postojowego. Koniec, kropka. Mamy konstytucyjne prawo do poruszania bez ograniczeń po całym kraju, mamy prawo do pracy, wolności słowa itd. Rząd zachowuje się tak, jakbyśmy cofnęli się do czasów sanacyjnych, a wtedy, jak wiadomo wszystko upaństwowiono, czy nie znamy podobnego scenariusza z czasów współczesnych? Oczywiście, jesteśmy na prostej drodze do powrotu komuny!

 

Pitoń idzie na całość

Krewki góral z Podhala nie bawi się w ceregiele i mówi jasno, niczego nie chcemy od rządu, mamy prawo do pracy i skorzystamy z niego w ramach praw konstytucyjnych. Przedsiębiorcy poprosili o wsparcie prawnicze i rzeczywiście już je otrzymują i to wprost z najlepszych kancelarii w kraju! A co to będzie, kiedy do sądów trafią pozwy zbiorowe o próbę świadomej eutanazji narodu?

Akt powszechnego nieposłuszeństwa w rzeczywistości otwarcie biznesów, nastąpi około 17 stycznia, czyli za dwa dni.


(red.)

Źródła:

  • bezprawnik.pl
  • tokis.pl
  • Pitoń TV
  • orzeczenia.nsa.gov.pl
  • Dziennik Ustaw
  • Konstytucja
  • fot. zrzut z ekranu Pitoń TV – intro
Please follow and like us:
Social Share Buttons and Icons powered by Ultimatelysocial
RSS
Follow by Email
Facebook
Facebook