28 listopada 2020

TELEWIZYJNO FILMOWA AGENCJA PROMOCYJNA

TUCHOLSKA OFICYNA KULTURALNA i SPOŁECZNA tokIs – press tv

Radny chciał „zdetonować bombę”, a wyszedł z tego medialny… kisiel

12 min read

Drogi Czytelniku, usiądź wygodnie, jeżeli musisz, załóż okulary, czeka cię podróż przez kazamaty, których nigdy byś nie poznał. Teraz jest taka możliwość masz nas, masz TOKiS – PRESS.

Początek tragikomedii

Ostatnia sesja Rady Miejskiej na długo zapadnie w pamięci wszystkich, który w niej uczestniczyli. Jak zawsze, było formalnie, ciekawie, przez chwilę nudno oraz bardzo wesoło, choć nie wszystkim tamtego dnia było do śmiechu.

Niestety, TOKiS – PRESS nie uczestniczył w tej sesji, choć i naszemu portalowi się dostało, nie mamy z tym  problemu, wszyscy są tylko ludźmi, a my żyjemy w kraju, gdzie obowiązuje wolność słowa – przynajmniej większość z nas… taką plotkę słyszała.

W zasadzie można uznać, że nasz głos w sprawie, którą poznamy już za chwilę, powinien zostać z góry wymazany, z prostej przyczyny, nieobecni nie mogą komentować wydarzeń, w których nie brali udziału.

Nic bardziej mylnego! Każda sesja jest nagrywana, a treści, które na nich padają, powinny trafić do archiwum. Czy nagrania można z niego wyciągnąć i opublikować? Wielu próbowało, jednak nic z tego nie wyszło, bo tak stanowi prawo. Można jednak takie nagrania przesłuchać i sporządzić z nich stenogram. Nic już nie stoi na przeszkodzie, a by w takiej formie każdy mógł je przeczytać. Ponownie, takie mamy prawo i nie nam komentować poczynania tych, którzy je wymyślili.

Znalezione obrazy dla zapytania jerosławskiBohaterami ostrej wymiany słów są: pan Radny Andrzej Jerosławski oraz Burmistrz Tucholi, pan Tadeusz Kowalski.

Ucierpiały / „ucierpieli”: TOKiS – PRESS i dwie przedsiębiorcze damy, które do tej chwili mają prawo czuć się skrzywdzonymi.

Kanwą sporu jest zlepek wyrazów, który w ustach pana radnego Jerosławskiego brzmi jak zdanie. Wyrwijmy je z kontekstu, z pełną premedytacją przytoczmy je, zachowując pełnię jej oryginalności:

 

„Tak, jak kiedyś mówiłem – jest pan mistrzem pijaru, lepiej, żeby był pan mistrzem gospodarności, a skoro ma być pan mistrzem gospodarności, to po co panu, panie burmistrzu, osobisty kierowca, po co sprzedaje pan mieszkania socjalne osobom wpływowym w naszym mieście”(…)

Co wiemy do tej chwili?

Abstrahując od spraw poruszanych, na co dzień w elektronicznych łamach TOKiS-a skupmy się na najważniejszym.

Pan radny postawił jakieś zarzuty burmistrzowi, zasugerował, że mamy w naszym uroczym miasteczku „osoby wpływowe”. Na co mają wpływ? Sprawdziliśmy, ustroju nie zmieniły, a tym bardziej pogody, a ta jest wyjątkowo paskudna i utrzymuje się już piąty tydzień, wywołując u większości stany lękowe i depresyjne.

Drążąc wątek wstępny ustalmy, w jaki sposób ucierpiał nasz portal. Otóż czytelnicy zapewne nie zdziwią się, że TOKiS – PRESS poddano ocenie najwyższych władz miasta. Podobno winna jest nasza retoryka, czyli… możemy krytykować wszystko z wyjątkiem poczynań ludzi z wyboru. Hmm, zadziwiające, przytoczmy stosowne zdanie ze stenogramu. Wygłosił je skonfundowany sytuacją pan Burmistrz dając jasny znak, że ma emocje i bardzo dobrze. Znalezione obrazy dla zapytania kowalski tokisWyrywamy kolejne zdanie z kontekstu:

„Muszę pana pocieszyć, panie radny, że jest taki portal, na którym głosu oddać nie można, a jest sonda i tam ja wypadam zdecydowanie gorzej, ale tam tylko pan i panu podobni mogą oddawać głosy. To tak na marginesie. To jest pana środowisko, bo jak słyszę pana narrację, to ona jest zgodna z tym portalem. Wypisz, wymaluj całe frazy są z tego portalu, więc niech tak zostanie”.

Jakże to pogmatwane, prawda? Prosimy jeszcze o chwilę cierpliwości, zanim wszystko się wyjaśni.

Co wiemy do tej chwili?

Pan radny Jerosławski postawił burmistrzowi konkretne zarzuty, niczym wielkokalibrowa amunicja zapakowana do… dmuchawki.  Pan burmistrz w odruchu obronnym daje jasny sygnał, że podobnie jak pan radny jest czytelnikiem naszego portalu i podobnie jak jego adwersarz, niektóre treści zna na pamięć!

Poczytujemy to sobie za zaszczyt, choć z tą znajomością szczegółów w tym przypadku bywa różnie. Retoryka TOKiS – PRESS to konkrety, są nimi słowo, dokumenty, względnie, kiedy ich nie ma, to zastępują je: obraz i film. Z takimi dowodami nie można dyskutować, kto spróbuje je podważyć… polegnie. Wie o tym ponad 1169336 naszych wiernych Czytelników, którzy łącznie odwiedzili nas przez ostatnie sześć lat,  ponad 8 000 000 razy. Wniosek? Używając retoryki klasyka: „MÓWIMY JAK JEST”.

 Czas na szczegóły, czyli stenogram całości zdarzenia:

***

Andrzej Jerosławski – radny

 

Punkt 13 – promocja i prestiż burmistrza. Panie burmistrzu, kiedyś wspomniałem, że pan jest mistrzem pijaru, ale teraz już pan przekroczył wszelkiego rodzaju granice uczestnicząc w plebiscycie „Gazety Pomorskiej”, oczywiście nie ma takiego punktu.

Podam przykłady, bo Bydgoszcz, które ma mieszkańców 350 tysięcy to tam na prezydenta oddano niespełna 800 głosów, Tuchola, cała gmina niespełna 20 tysięcy mieszkańców, oddała głosów ponad 3 tysiące, więc tylko i wyłącznie, panie burmistrzu, wziął pan sprawę w swoje ręce i chciał pan być naprawdę na piedestale, ale i tak poniósł pan porażkę, bo znalazł się pan na 3. miejscu.

Tak, jak kiedyś mówiłem – jest pan mistrzem pijaru, lepiej, żeby był pan mistrzem gospodarności, a skoro ma być pan mistrzem gospodarności, to, po co panu, panie burmistrzu, osobisty kierowca, po co sprzedaje pan mieszkania socjalne osobom wpływowym w naszym mieście, bo przypomnę, że 2 mieszkania pan sprzedał, pani notariusz na ul.Świeckiej i na placu Wolności, pani Giłce, gdzie z materiałów sesyjnych można wyczytać odnośnie zasobów mieszkaniowych, że 182 osoby oczekują na te mieszkania.

Sprzedał pan dlatego, że twierdził, że zbyt drogi byłby koszt naprawy tych mieszkań. Skoro komuś się opłacało kupić i naprawić, to jest coś nielogicznego, panie burmistrzu. Bardzo proszę, panie burmistrzu, żeby zajął się pan przede wszystkim gospodarką, zresztą przykład w tym czasie co pan pewnie walczył o te głosy, to firma, która teraz przebudowuje ulicę Pocztową i Dworcową, to zdecydowanie zbyt późno weszła i teraz problem, bo nie zdążą, a trzeba było pilnować czasu.

Ja i tak zastanawiałem się, dlaczego tak wielki projekt tak późno rozpoczyna prace.

 

Tadeusz Kowalski – burmistrz

Po pierwsze ja nie jestem organizatorem konkursu w „Gazecie Pomorskiej” i mnie samego zaskoczyło, że jednak ktoś mnie bardzo lubi jeszcze w tym mieście, skoro tyle głosów otrzymałem. Oświadczam panu, że sam na siebie głosu nie oddałem ani jednego, to tak na marginesie. Pan pewnie przez zazdrość o tym mówi, bo pewnie pan chciałby być na moim miejscu, panie radny. Muszę pana pocieszyć, panie radny, że jest taki portal, na którym głosu oddać nie można, a jest sonda i tam ja wypadam zdecydowanie gorzej, ale tam tylko pan i panu podobni mogą oddawać głosy. To tak na marginesie. To jest pana środowisko, bo jak słyszę pana narrację, to ona jest zgodna z tym portalem. Wypisz, wymaluj całe frazy są z tego portalu, więc niech tak zostanie.

Pan mówił również o tych sławetnych zakupach i pan tu znowu uprawia demagogię i populizm, ponieważ obiekty, które zostały przeznaczone do sprzedaży były sprzedane w drodze nieograniczonego postępowania przetargowego i została wylicytowana, nawiasem mówiąc, bardzo wysoka cena, bo za mieszkanie, czy lokal, nie nazywajmy tego mieszkaniem, który kupiła pani notariusz, cena została bardzo mocno podbita, bo to było zaledwie 25 m2, a jeżeli dobrze pamiętam, to osiągnęła ona 70, czy 80 tys. zł, czyli to jest taka dosyć duża cena jak na Tucholę.

Co się tyczy tej kolejki odnośnie mieszkań, to muszę państwu kolejną rzecz powiedzieć i to jest rzecz, która nie polega na moim jakimś widzimisię, tylko na mojej znajomości tematu, zresztą tutaj mój zastępca się, na co dzień też tym zajmuje i moi współpracownicy o tym wiedzą – Tuchola, ja to mówiłem przed dwoma laty, kiedy była też debata kandydatów na burmistrza, jest jedynym miastem w powiecie, do którego chętnie przyjeżdżają ludzie z innych gmin za przysłowiowym mieszkaniem, tudzież chlebem można to nazwać i zaczynają od tego, że wynajmują sobie gdzieś prywatnie jakiś pokoik, a potem za chwilę się zameldują na stałe i przychodzą do nas zapisać się w kolejkę i my, zauważcie państwo, podajcie mi jedną z gmin z powiatu tucholskiego, gdzie się buduje mieszkania socjalne, poza Tucholą w żadnej gminie się nie buduje lokali socjalnych.

U nas, co roku powstają nowe lokale socjalne. Mamy tych ponad 180 zapisanych na listę rzeczywiście, ale w ostatnim tygodniu mamy dwie sytuacje – ładne mieszkania, gdybym nie miał mieszkania, to bym cieszył się ogromnie, że takie mieszkanie mogę dostać i mamy dwie odmowy przyjęcia od osób, które wydawałoby się są w sytuacji tragicznej. One wolą sobie większe mieszkanie, na przykład u pana Gołuńskiego znaleźć i bardzo dobrze, bo to oznacza, że wcale nie jest tak źle jak nam się wydaje. Ludzie, którzy podejmują pracę, do tego mają jeszcze program 500+ itd., to ich dzisiaj stać, żeby sobie wynająć na przykład mieszkanie za 400 zł u pana Gołuńskiego.

Mieliśmy przykład pani, która samotnie wychowuje dziecko, dostałaby nasze socjalne mieszkanie, za który czynsz wynosi 300 zł, dodatek mieszkaniowy, który by od nas otrzymała z OPS – 280 zł, czyli za mieszkanie prawie 40. metrowe płaciłaby 20 zł i nie przyjęła mieszkania. Wolała sobie inne, w lepszym towarzystwie może, w lepszym środowisku, więc nie jest wcale tak źle. Pan oczywiście znowu roztacza inny obraz. Pan pomawia mnie, bo pan teraz narusza też moje dobra osobiste pomawiając mnie tutaj, że ja szabruję mieszkaniami, bo tak można to było z pańskiej wypowiedzi odczytać, a tutaj wszystko odbywa się w drodze przetargu, ogłoszenie wisi, jest to wszem i wobec wiadome i nie robimy tego nigdy pod kogoś.

Wypraszam sobie takie pomówienia, bo pan teraz oczywiście już zaczyna wchodzić na takie obszary, gdzie przegina pan naprawdę, kolokwialnie rzecz ujmując, więc myślę, że dzisiaj już swoje siły na odpowiedzi na te bezsensowne zarzuty pana Jerosławskiego wyczerpałem i, panie przewodniczący, od kolejnych komentarzy na temat, przepraszam, tych głupot, pana radnego będę się uchylał, odpowiem na piśmie.

 

Andrzej Jerosławski – radny

Panie burmistrzu, jak jest tak wielka kolejka, no to nie rozumiem, po co pan sprzedaje te mieszkania. Tu nie chodzi o pieniądze. Przecież doskonale wiemy, że chce pan szkołę w Małym Mędromierzu zaadaptować na mieszkania socjalne, czy też komunalne.

Z drugiej strony, jakby miał obiekt pusty stać, to jak najbardziej. W tym roku oczywiście nie da się tego zrobić, gdyż wykonawca chciał zbyt wiele, ale ta kolejka cały czas jest, przedstawił pan tutaj, zniknęły 3 osoby z listy, a pozostała część, jak to więc można tak sobie wyjaśniać. Szuka pan sobie argumentów, których ja nie znam, ale jak wspomniałem, trzeba się interesować, a nie tylko i wyłącznie tym pijarem.

***

Wszystkich, którzy w tej chwili eksplodowali śmiechem autor prosi o odejście od lektury, by wykorzystać ten czas na uspokojenie się. Filiżanka aromatycznej kawy powinna załagodzić chwilową niedyspozycję.

Znalezione obrazy dla zapytania kawa tokis

Właśnie minęła ta chwila…

Aby zrozumieć wszystkie strony, Czytelnik musi poznać znaczenie kilku pojęć:

_________________________________

Stenogram

Jest efektem pracy stenografa. Zapis przy pomocy metody stenografii przemówienia, wykładu, zebrania, dyskusji, debaty lub innych notatek. Aby stać się czytelnym dla nieobeznanych ze stenografią, wymaga transkrypcji na alfabet powszechnie używany w danym kraju. My poszliśmy dalej i dokonaliśmy przekładu na język… tucholski, wersję urzędniczą!

Pijar

Public relations – skrót PR – pojęcie z dziedziny psychologii społecznej i marketingu

szczególny przypadek PRczarny PR (potocznie „czarny pijar”)

________________________________

Radny potrząsnął gruszką

Krytyka władzy, jakże to piękny i lotny temat, każde medium komercyjne wyjdzie z siebie, aby zdobyć temat ukazujący nieporadność ludzi odpowiedzialnych (za społecznym przyzwoleniem) za społeczność. Jednak media niezależne lub wręcz społeczne, mają inne priorytety, a te zawsze skupiają się wokół zwyczajnych ludzi, którym wiedzie się albo dobrze, albo źle. Jak jest w Tucholi? Na to pytanie każdy odpowie sobie sam.

Pan radny Jerosławski „potrząsnął gruszką”, ale pokazało się, że pomylił drzewka i chwycił pospolitego kaktusa, który już pokaleczył mu dłonie. Co gorsza, mamy podstawy przypuszczać, że i temu faktowi nie daje wiary.

Cóż, dociekliwość bywa zaletą, ale i nadgorliwość bywa zabójcza.  Jak jest tym razem?

Przytoczono zdarzenie, którego finałem była ilość głosów oddana na Burmistrza Tucholi w pewnym plebiscycie. Pan radny ma swój pogląd na tę sprawę. Ma do tego prawo. TOKiS – PRESS podobny ranking prowadzi do dzisiaj. Dotyczy ona dwóch najważniejszych osób w mieście: pana starosty i pana burmistrza. Jeszcze kilka tygodni temu statystyki określały jasno, że gdyby dzisiaj odbyły się wybory, obaj panowie byliby bez szans. Dla informacji pana burmistrza, w naszej sondzie głos można oddać tylko jeden raz! Taki psikus dla tych, którzy kochają nabijanie statystyk w zależności od nastrojów.

Dzisiaj mamy zmianę, w stosunku do pana burmistrza liczba głosów układa się 50% „za” i 50%  „przeciw” i mamy tendencję zwyżkową w stronę”za”. Jeżeli chodzi o pana starostę, lepiej nie mówić, przepadł, poniósł sromotną klęskę.

Innymi słowy, coś jest na rzeczy, jeżeli społeczeństwo jest w połowie przekonane, że mamy dobrego burmistrza, nikt nie będzie polemizował z liczbami. Trzeba to zaakceptować.

Ewentualną dyskredytację burmistrza można (jak określa On sam) dokonać poprzez pomówienie i tutaj jest pełna zgoda, choć podobne praktyki są karygodne. Liczą się dowody, a takich nie ma!

Pan radny mnoży zarzuty i otrzymuje na nie odpowiedzi, przypomina to trochę ostatni mecz z Polaków z Rumunami. Siła złego na jednego.

O ile z większością zarzutów można polemizować, tak w jednym przypadku pan radny trochę przeholował.  Sprawa dotyczy wspomnianych wcześniej dwóch dam (stenogram), dodajmy przedsiębiorczych, które prócz tego, że sromotnie przepłaciły przy zakupie, to czeka je jeszcze kosztowny remont, dosłownie” dwóch nor” , które tylko z nazwy są mieszkaniami komunalnymi.

Czy można owym damom coś zarzucić? Pan radny twierdzi, że to „osoby wpływowe”. Pomińmy fazy Księżyca i kwestie pływów. Jakoś trudno dostrzec prawidłowość, że mamy do czynienia z  jakimś układem, mafią w stylu Cosa Nostra. Za to nie podlega dyskusji, że obie panie są osobami publicznymi. Jedna z racji wykonywanego zawodu – jest urzędnikiem państwowym, druga przedsiębiorcą i społecznikiem.

Co łączy obie panie? Zaskoczenie dla wszystkich, przypowieść biblijna, dotycząca talentów. Obie panie, czyli ich firmy, muszą się rozwijać, to zjawisko naturalne i nieuchronne. Skoro magistrat ogłosił przetarg, to zgłosiły się do niego osoby, które wygrały, a w efekcie zapłaciły najwięcej, koniec, kropka. Los padł na dwie wymienione panie. Miały szczęście w tym całym finansowym nieszczęściu.

Dodatkowo, jedna z nich (jak mówi pan radny Jerosławski – notariusz) przesłała do pana burmistrza dwa pisma, o czym nie wszyscy wiedzą.  Określono w nich jasno, do czego potrzebny jest zrujnowany lokal. Sprecyzujmy, kancelaria potrzebuje przestrzeni. TOKiS odwiedził to miejsce i prócz rozmowy z szefową kancelarii, miał okazję obejrzeć pomieszczenia. Szczerze mówiąc, warunki tam panujące są delikatnie ujmując, trudne.

Druga z pań, odpowiada za swój biznes usytuowany w centrum Tucholi. Lokum, które ktoś na wyrost nazwał mieszkaniem komunalnym, nie jest godne tej nazwy. Powtórzmy więc dosadniej – NORA, której remont pochłonie dwie taczki i łopatę pieniędzy.

Mieszkania komunalne, pan radny ma rację mówiąc, że jest ich głód na rynku. W Tucholi mieszkają ludzie, których nie stać na własne „M”, więc posiłkują się innymi możliwościami. Jednak w tych dwóch przypadkach potencjalni chętni rozmywali się w przestrzeni, jak w porannej mgle i trudno ich za to winić. Burmistrz pomyślał i podjął decyzję.

Oczywiście, miasto może dokonać napraw i niezbędnych remontów, ale ktoś musi za to zapłacić. Kto? To oczywiste.

Cóż, pozostaje tylko powiedzieć jedno, pan radny chciał „zdetonować bombę”, a wyszedł medialny… kisiel, w którym ucierpiały wizerunki osób, które cieszą się powszechną sympatią i uznaniem, nie za „wpływy”, a rzetelną pracę, często darmową.

A teraz Panie Radny „gibaj” Pan z dwoma bukietami, bo nie przystoi osobie z charyzmą, tak się zachowywać.

_________________________

Znalezione obrazy dla zapytania fryckowskiMariusz R.Fryckowski

Fot. wstępna: domowy-przepisnik.pl

Please follow and like us:
Social Share Buttons and Icons powered by Ultimatelysocial
RSS
Follow by Email
Facebook
Facebook