22 października 2020

„Realne – nie – realne” – Bernard Sczaniecki

2 min read

„Jeśli chcesz mnie poznać przyjrzyj się dobrze mojej sztuce…”

 

Mieszkaniec Lubina, były pedagog – miłośnik sztuki. Uprawia malarstwo, grafikę, rzeźbę. Laureat konkursów ogólnopolskich, wojewódzkich i regionalnych. Maluje z potrzeby, przede wszystkim pejzaż polski w akwareli i pasteli, rzadziej w oleju. Nie unika również ołówka, węgla i dłuta. W bieżącym roku mija 35 lat pracy twórczej. Prace znajdują się w zbiorach prywatnych na wszystkich kontynentach. 30 wystaw indywidualnych w Polsce.

 

Artysta w sposób niezwykle precyzyjny odtwarza niezwykłe pejzaże. Odbiorca w jakiś bliżej nieokreślony sposób wie, że żaden fragment nie został stworzony przypadkowo. I choć mamy wrażenie, że większość jego prac jest tworzona przy pomocy wyobraźni, nie mamy wątpliwości, że w mistrzowski sposób odtwarza szczegóły z natury. Sczaniecki ma fotograficzną pamięć, a jego plama potrafi uchwycić absolutnie wszystko.

 

Dąży do doskonałości, każda z prac jest inna, artysta nie unika wyzwań, stworzył dzieła z dedykacją, być może jest to wynik przemyśleń, być może tworzy natchniony chwilą, osobą, zdarzeniem.

Niezwykła gama barw, tylko akwarela jest zdolna do utrwalania takich wyzwań, jednak jedna myśl ciągle przeważa, tutaj nic nie powstało przez przypadek.

Gra światła i cienia, znakomicie zachowana perspektywa, baśniowe, wręcz abstrakcyjne ujęcia tafli wody, zieleni, umiejętne rozłożenie barw na krawędziach budynków, to właśnie stanowi o niezwykłych umiejętnościach Sczanieckiego. Czy takie działa tworzy amator? Być może kiedyś, dzisiaj, mamy do czynienia z osobowością i osobistością, która dotarła do granic doskonałości, jednak to go nie zadawala, wyraźnie poszukuje czegoś więcej.

Być może to kwestia tematu, być może innego ułożenia pędzla. Mamy dowód na to, że cykl prac będzie kontynuowany. Czego brakuje? Umiejętnego przejścia od natury do sylwetki. Czy artysta obawia się piękna ciała? Być może to wynik innej fascynacji, być może w założeniach, artysta zafascynowany krajobrazem odruchowo unika zbliżeń sylwetek ludzi, zwierząt, określa je zwykłą plamą na tle kompozycji.

Jeżeli widz przyzwyczajony jest do odbioru treści obrazów z pewnej odległości, Szczaniecki łamie ten konwencję, aby poznać szczegóły, należy maksymalnie zbliżyć się do dzieła, a i wtedy interesujące fragmenty kompozycji, wydają się odległe. Niezwykły kunszt i umiejętności.

Tucholi Ośrodek Kultury zafundował nam niezwykłą ucztę, zapraszając tak świetnego pejzażystę. Takie umiejętności nie są spotykane na co dzień, tym bardziej gorąco polecamy wystawę prac Pana Bernarda Sczanieckiego, ten rodzaj sztuki w pamięci odbiorcy… pozostaje na zawsze.

m.

Galeria obrazów artysty (klik)

http://tokisfotoblog.wordpress.com/2012/04/26/wystawa-prac-bernarda-sczanieckiego-realne-nie-realne/

Please follow and like us:
Social Share Buttons and Icons powered by Ultimatelysocial
RSS
Follow by Email
Facebook
Facebook