wt. Wrz 24th, 2019

Telewizyjno – Filmowa Agencja Promocyjna

Relacja filmowa z dożynek w gm. Gostycyn

2 min read

Nazwa dożynki nie jest wspólną dla całej społeczności polskiej. Dawniej obyczaj ten nazywany był wieńcowem. Stanowiło to nawiązanie do najważniejszego symbolu tego święta, czyli wieńca utkanego z kłosów zbóż i czerwonej jarzębiny.

Synonimem dla dożynek jest też tzw. okrężne. Był to zwyczaj jesiennego objeżdżania lub obchodzenia pól, czyli ich okrążania po ścięciu plonów. Dożynki to obchody z wieńcem, ale też z chlebem wypieczonym z nowo zebranego ziarna. Gdzieniegdzie też obchody te wciąż nazywane są Świętem Plonów.

Święto Plonów było zwieńczeniem całorocznej mozolnej i trudnej pracy rolników. Miało być nagrodą wychwalającą ich trud. W dożynkowych obchodach i współcześnie nie brakuje archaicznych elementów, które są śladami pierwotnych wierzeń. Do takich należy chociażby zwyczaj związany z ostatnią kępą lub garścią zboża. Wierzono, że należy zostawić pas nieściętych plonów, aby nie zakłócić roku wegetacyjnego i ciągłości urodzajów. Te ostatnie nieścięte kłosy nazywano perepełką na Kresach Wschodnich, przepiórką na Mazowszu i Podlasiu, pępkiem w Poznańskim, kozą w Małopolsce, lub po prostu wiązką, czy garstką. Ścinano je bardzo uroczyście, a mógł tego dokonać tylko najlepszy kośnik. Po czym wręczał je najlepszym żniwiarkom, by uplotły z nich obrzędowy wieniec.

Dożynki w gminie Gostycyn były tego roku przepięknie zorganizowane, tym samym tradycji stało się zadość. Uroczystości zaszczyciło wielu znamienitych gości w tym polityk z pierwszych stron gazet. Pamiętajmy jednak o tym, że prawdziwymi bohaterami tych zbiorów byli ci, którzy karmią i bronią – rolnicy.

Podziękowaniom za ich trud nie było końca.


(red.)

Na pdst. slawoslaw.pl