1 grudnia 2020

TELEWIZYJNO FILMOWA AGENCJA PROMOCYJNA

TUCHOLSKA OFICYNA KULTURALNA i SPOŁECZNA tokIs – press tv

Samorządowcy stracą robotę?

5 min read

Ryszard Terlecki na Ukrainie / Twitter

Ciekawe stanowisko wobec ewentualnego bojkotu wyborów, przez lokalnych samorządowców prezentuje Wicemarszałek Sejmu, pan Ryszard („Pies”)* Terlecki z partii rządzącej. Jego zdaniem nawoływanie do bojkotu wyborów jest zachowaniem jawnie antydemokratycznym, zuchwalcom podkłada właśnie pod nos zaciśnięty kułak.

A wszystko zaczęło się od wywiadu w Radiu Kraków, do którego zaproszono polityka.

W rozmowie z prowadzącym audycję red. Mariuszem Bartkowiczem polityk odpowiedział na szereg pytań. Jedno z nich, bardzo rozbudowane, brzmiało:

 

Nawet jakby założyć, że ocenią państwo, iż wybory można 10 maja w miarę bezpiecznie zorganizować, co pan sądzi w tym kontekście o deklaracjach samorządowców? Choćby burmistrz Kęt odmówił podpisania zarządzenia wskazującego osoby odpowiedzialne za pracę przy majowych wyborach. On twierdzi, że nie przyłoży ręki do narażania na niebezpieczeństwo swoich urzędników i mieszkańców.

 

– Samorządy są też częścią władzy państwowej. On nie może sobie działać poza prawem. Oczywiście są przepisy, które umożliwiają postępowanie wobec takich osób, które chcą się ustawić ponad prawem. Można wyznaczyć komisarzy. Niech ci samorządowcy, którzy teraz buńczucznie zapowiadają, że złamią prawo, liczą się ze stratą stanowisk – powiada Terlecki.

 

Bo pojawią się komisarze? – zapytał dziennikarz.

 

– Na przykład – odpowiedział Terlecki

 

Po tych słowach Internet zawrzał, pojawiły się pierwsze komentarze, a wśród nich pojawił ten, który właściwie stał się wyznacznikiem treści pozostałych. Publicysta, pan red. Krzysztof Sitko z Pressmani.pl dał upust emocjom i trafiając w przysłowiową dziesiątkę napisał:

Politycy już bez pardonu zaczynają straszyć samorządowców. Marszałek Terlecki powiedział na antenie Radia Kraków o zastępowaniu niepokornych włodarzy miast i gmin w Polsce partyjnymi komisarzami z PiS. W Polsce już byli tacy, co tak mówili, ale odeszli z politycznego firmamentu w niebyt. Na nasze szczęście! Moim zdaniem już niebawem „dobra zmiana” będzie musiała zjeść tą koronawirusową żabę. Jeśli partia rządząca zaczyna zastraszać ludzi powołanych do sprawowania władzy w samorządach, to jest to już koniec politycznego przywództwa zjednoczonej prawicy w Polsce. Warto przypomnieć, że Prezydenci, Burmistrzowie, czy Wójtowie zostali wybrani w wolnych oraz bezpośrednich wyborach i mają silny mandat do sprawowania władzy. Pycha zawsze kroczy przed upadkiem.

Właściwie na tym można sprawę zakończyć, niestety, Terlecki brnie dalej, z wyższością i pychą krytycznie odnosi się do niby – opozycji, którą wyśmiewa twierdząc, że jest bez szans w wyborach prezydenckich. Wracamy do wywiadu w Radiu Kraków:

– Są takie przykłady w krajach europejskich, gdzie wybory odbywały się bez udziału opozycji i też nic się nie stanie. Wolelibyśmy, ja osobiście bym wolał, żeby takich głupich decyzji nie podejmować. Ale zobaczymy, co się stanie. Tu niestety na decyzjach opozycji ciążą wyniki sondaży. Z tych sondaży wynika, że przedstawiciele opozycji nie mają praktycznie żadnych szans. Stąd ta histeria, żeby wybory za wszelką cenę odwołać, nawet za cenę wprowadzenia stanu wyjątkowego, który przecież znacznie ograniczy prawa obywatelskie, a także skomplikuje życie publiczne

– przekonywał Terlecki.

 

Nihil novi sub sole, można się było spodziewać tego, że w momencie, kiedy PiS przejmie władzę i okrzepnie, powieli wzorzec wszystkich innych rządów. Był jednak w jednej kwestii sprytniejszy, obiecywał i… rozdawał. Oczywiście…, nasze pieniądze z paskarskich podatków, bo wbrew temu, co twierdzą inni, rząd nie ma swoich pieniędzy, kradnie je nam. Na chłopski rozum, władza w dalszym ciągu nas okrada, robiąc obywatelom budyń z mózgów, z pomocą swoich mediów, do tego stare finansowe uniki,że niby dzieli się z nami częścią swoich „dochodów”, tak przynajmniej to wygląda, bo w rzeczywistość jest zupełnie inaczej. Dając jakąkolwiek podwyżkę, odbierze ją sobie z naddatkiem, dzięki sprytnym zabiegom, w końcu u władzy stoi bankier, lub jak twierdzi niemiecka opozycja – bankster.. Kiedy do tego dołożymy kreatywną księgowość i próbę zniszczenia bastionu względnego dobrobytu w Polsce – samorządów, mamy taki obraz…, PiS chce pełni władzy we wszystkich jej aspektach. Aparatem kontrolnym będą mnożące się jak króliki struktury biurokracji, gdzie każde prawo, nawet to najprostsze, ubrane zostanie w takie słowa, aby głupi obywatel nigdy ich nie zrozumiał.

Otwiera się łańcuch możliwości, zwłaszcza dla kasty prawników, którzy takie niuanse uwielbiają, bo z tego żyją. Biurokraci rekrutowani są z „jedynie prawych” (czyt. szubrawców –  socjalistów) i mają synekury zapewnione do emerytury, a kto wie, czy ich stanowiska nie będą dziedziczone. Chyba że przerwiemy ten cyrk i… kupimy wirtualne taczki.

Warto poznać prawdy oczywiste, prawie każdy polityk to złodziej, cymbał i kłamca, teraz dodatkowo w dobie koronawirusa – morderca. Jeżeli wśród tej watahy pojawi się nawet jeden uczciwy, sfora wywrze na nim taką presję, że nawet on zacznie śpiewać z klucza. Niestety, mamy tego wyjątkowy przykład w naszym środowisku, to wielki zawód. Szkoda chłopaka, rokował na przyszłość, a stał się tubą własnej formacji i pewnie będzie wkrótce awansował, niestety, odzyskanie szacunku ludzi, będzie trudne, mojego, niemożliwe.

Wybory prezydenckie w maju, to próba zabójstwa własnych obywateli, taka postawa zasługuje na surową karę. Katem będą wyborcy, wyrok właśnie zapada w naszych sumieniach.


(mrf.)

* Wicemarszałek Terlecki jest synem pisarza i dziennikarza Olgierda Terleckiego, który przez 35 lat był tajnym współpracownikiem Służby Bezpieczeństwa PRL, oraz jego żony Janiny (1925–2018). W młodości był uczestnikiem ruchu hippisowskiego oraz jednym z prekursorów tej subkultury młodzieżowej w Polsce. W środowisku znany był pod pseudonimem „Pies„.

Please follow and like us:
Social Share Buttons and Icons powered by Ultimatelysocial
RSS
Follow by Email
Facebook
Facebook