22 września 2020

Skandalicznych zagrań rządu ciąg dalszy z koronawirusem w tle

4 min read

Świat powoli otwiera się na turystów, zanim przywrócona zostanie normalność upłynie sporo czasu, a to dzięki wciśnięciu nam do głów życia w ciągłym zagrożeniu. Punktem zwrotnym staną się szczepionki, których działanie jest równie nieznane, co etiologia wirusa mordercy, który podobno mutuje w każdy weekend w zależności od zapotrzebowania rządów.

Obłęd dotyka również nas, ponieważ nasze państwo dogorywa finansowo, rząd próbuje nakręcić koniunkturę, poprzez propagowanie wypoczynku w polskiej wsi. Dodatkowo oferuje nam łapówkę w wysokości 1000 złotych, oczywiście z naszych podatków, bo rząd własnych pieniędzy nie ma z wyjątkiem tych, które ukradnie lub wydrukuje, co właśnie się dzieje. Zapomina też dodać, kto i na jakich warunkach wakacyjne „wsparcie” otrzyma. Tym razem sprawę promuje kolejny socjalista PiS-u – minister „od wsi” – Ardanowski w swoim show.

Minister powiada:

Pandemia zmieniła nasze życie. Nie wiemy, jak długo będzie trwało zagrożenie. Jednak stopniowo uczymy się żyć w nowych realiach. Znoszone są najsurowsze restrykcje. Przestrzeganie wszystkich zaleceń sanitarnych, pozwala ograniczać ilość zarażeń. Najwyższym wyzwaniem jest teraz zwykła ludzka solidarność.

Przed nami okres wakacyjny. Będzie on zdecydowanie odmienny – ograniczenia dochodów dotykają wszystkich. Rząd planuje przyznanie bonów w wysokości 1000 zł z przeznaczeniem na letni wypoczynek.

Zachęcam wszystkich do skorzystania z oferty gospodarstw agroturystycznych. Dają one możliwość wypoczynku całym rodzinom, bez ścisku, tłoku – od Bałtyku po Tatry i od Odry po Bug. To nie tylko kontakt z naturą, ale też z tradycją i kulturą, w tym z naszym dziedzictwem kulinarnym. W takich miejscach zjemy nasze ulubione potrawy, skosztujemy naturalnych produktów, pochodzących z okolicznych gospodarstw.

Wybór oferty agroturystycznej to właśnie przejaw solidarności. To wykorzystanie rządowego wsparcia z korzyścią dla nas, a jednocześnie dla rolników. To budowa nowych więzi społecznych i zrozumienia wzajemnych zależności. To wreszcie przejaw współczesnego patriotyzmu, patriotyzmu konsumenckiego. Od każdego z nas zależy czy kryzys, spowodowany pandemią, będzie miał mniej lub bardziej odczuwalne skutki.

Znane powiedzenie mówi: cudze chwalicie, swego nie znacie. Może teraz właśnie jest czas by poznać to co nasze?

Zapraszam do gościnnych gospodarstw agroturystycznych na dobry wypoczynek, na rozkoszowanie się specjałami polskiej kuchni. Zachęcam do odkrywania uroków polskiej wsi.

***

Rzeczywiście, polska wieś to dobro narodowe nawet wtedy, gdy zalatuje z niej gnojówką, ale to nasza, polska gnojówka i żadnemu ministrowi nic do tego. Wybór należy do obywatela, gdzie zamierza spędzić urlop. Rząd zamknął granice, a teraz dawkuje nam łagodzenie rygoru domowych więzień, o kolejne kroki, choć doskonale wie o tym, że walka z wirusem jest przegrana. Każdy obywatel musi się nim zarazić. Maseczki, przyłbice zwyczajnie nie działają, (wręcz szkodzą!) działa natomiast mechanizm propagandy, przy której komunistyczna, okazała się być dziecinną igraszką.

Blokowanie przepływu informacji o zachorowaniach, śmierciach. Brak testów ( ostatnio się to zmienia, co powoduje, że przybywa ludzi z wirusem, a to rządowe media przykrywają natychmiast liczbą ozdrowieńców), co powoduje, że jesteśmy w ogonie świata i pod tym względem.

Źr. Euroativ

Z naszego podwórka. Leją się skargi na działania tucholskiego oddziału Sanepidu, zupełnie niesłusznie, ponieważ ten jest zwyczajnym wykonawcą woli zwierzchników. Mieliśmy tego dosadny przykład kilka dni temu, gdy ze statystyk osób zniknęła konkretna osoba. Sanepid nie podał informacji o tym, co się stało. Z naszej strony było domniemanie, że chory poddany został kolejnemu testowi i okazało się, że problemu już nie ma, zaszła pomyłka i jest zdrowy. Tak nagła zmiana wyglądała optymistycznie, zwłaszcza, że nic nie zapowiadało tragedii. Rozmowa z panem Starostą tylko nas ugruntowała w tym przekonaniu.  Tak, był powód do radości. Niestety, zimny kubeł wylano nam wszystkim (media) kilka chwil później, kiedy okazało się, że doszło do tragedii i to o dzień wcześniej, a wspomniany starosta jest ostatnią osobą, którą o tragedii poinformowano. Dlaczego zatajono fakty, nawet przed lokalnymi władzami?

Zmarł człowiek, wielka tragedia dla rodziny, przyjaciół, znajomych, nas. Niestety, na tym nie koniec, bo nikt nie zainteresował się innym przypadkiem, wcześniejszym , niestety, ten również zakończył się tragedią. Mamy dwie ofiary koronawirusa i obie pochodzą z Tucholi. Gdzie się zaraziły? Tego już pewnie nigdy się nie dowiemy.

Wszystkim rodzinom składamy kondolencje, ale życie toczy się dalej i zapewne będą kolejne ofiary skandalicznych poczynań tego oszalałego rządu.


Mariusz R.Fryckowski

 Źródła:

gov.pl

medonet.pl

Ustalenia własne.

 

Please follow and like us:
Social Share Buttons and Icons powered by Ultimatelysocial
RSS
Follow by Email
Facebook
Facebook