21 października 2020

Skopiował nawet Matejkę?

2 min read

W piątek 25.01.2013 r. w Muzeum Borów Tucholskich otwarta została wystawa prezentująca Malarstwo Piotra Idzikowskiego. Na otwarcie wystawy przybyła najbliższa rodzina, szerokie grono przyjaciół i znajomych artysty oraz miłośnicy malarstwa i miejscowi twórcy.

Piotr Idzikowski mieszka w Bysławiu. Amator, maluje od 20 lat. Pracuje nocą. Prace wykonuje w wielu technikach malarskich – pastele, olej, ołówek.  Tematyka prac pana Piotra jest różna, obecnie fascynuje go kobieta, lubi pejzaże, maluje też kopie obrazów wielkich mistrzów, takich jak: Edgar Degas, Leonardo da Vinci, Jan Matejko. Pasją artysty jest fotografia i astronomia. Kocha zwierzęta. Jego twórczość prezentowana była m.in. na wystawie w Tucholskim Ośrodku Kultury. Od kilku lat uczestniczy w Międzynarodowym Plenerze Malarsko – Rzeźbiarskim, który odbywa się  w jego rodzinnej miejscowości, Bysławiu.

Obrazy artysty posiada najbliższa rodzina, przyjaciele, znajomi. Prace pana Piotra zobaczyć można również w kościołach w Bysławiu i Minikowie.

Wystawę oglądać można do końca lutego.

 

Materiał przygotowany przez tucholskie muzeum

________________________________

My poznaliśmy niektóre z prac pana Idzikowskiego nieco wcześniej. Te oryginalne rzeczywiście przyciągają uwagę (wspominalismy w tekście: http://tokis.pl/2013/01/24/wystawa-prac-piotra-idzikowskiego-%E2%80%93-zaproszenie-dla-milosnikow-malarstwa/), kopie znanych mistrzów zaś… budzą hm.., mówiąc delikatnie… zdziwienie.

Mamy do czynienia z samoukiem, zapewne utalentowanym, jednak…, jak rozpatrywać cały zaprezentowany cykl prac? Czy mamy do czynienia z malarzem? Artystą? No dobrze, nie komentujmy tematyki obrazów, pójdźmy nawet o krok dalej i uznajmy, że jest malarzem, , który…  bez wątpienia popełnił bardzo istotny błąd, dobierając i wystawiając swoje dzieła w sali wystawowej muzeum w wyjątkowo nieprzemyślany sposób. Co to oznacza? Brak harmonii, a tę zaburzyły kopie, które źle komponują się z pozostałymi, nawet… dość ciekawymi pracami. Pozostaje również kwestia światła, a właściwie jego braku, który dodatkowo pogarsza cały efekt. Zdecydowanie źle wybrano miejsce do prezentacji obrazów. Czy w takim razie warto obejrzeć tę wystawę? Jest niepokojąca, czyli dostarcza emocji, warto.

 

Mariusz R.Fryckowski

 

 

Please follow and like us:
Social Share Buttons and Icons powered by Ultimatelysocial
RSS
Follow by Email
Facebook
Facebook