21 października 2020

Ślepa Temida, czyli… wojna nerwów wokół „dziwnych” oskarżeń wobec komendanta Straży Gminnej w Kęsowie. (felieton autorski)

4 min read

Wójt gminy Kęsowo zawiesił w czynnościach na trzy miesiące miejscowego komendanta Straży Gminnej. Wokół sprawy narosło tak wiele mitów, że pokusiliśmy się o wyjaśnienie  całej sprawy. Tak powstał tekst pt. „JAK PODJĘTO PRÓBĘ ZDYSKREDYTOWANIA KOMENDANTA STRAŻY GMINNEJ W KĘSOWIE I CO Z TEGO WYNIKNIE”. Polecamy lekturę, która zrywa maski zakłamania z informacji, które do dzisiaj serwują nam dzienniki, tygodniki i kolorowe brukowce.

Oczywiście mamy do czynienia ledwie czubkiem góry lodowej, ponieważ jasnym jest, że to dość ciekawie przygotowana intryga, gdzie celem nie jest komendant, a być może sam wójt tej świetnie prosperującej gminy. Zadajemy sobie od kilku miesięcy proste pytanie, komu tak bardzo zależy na tym, aby zniszczyć wizerunek i autorytet wójta, komendanta łącznie z dyskredytacją strażników? Odpowiedź może być zupełnie prosta, być może jeden z radarów „namierzył” kogoś wyjątkowego, kto okazał się być władnym, aby dokonać zamieszania w oparciu o wyjątkowo idiotycznie brzmiące „dowody” na samej górze?

Komu u licha wręczyliście mandat? Prezydentowi ?

Przyczyną zamieszania jest wadliwie wydrukowany skrawek papieru i złożony pochopny podpis nie tylko przez komendanta, ale całej grupy oceniających wiedzę kandydatów na strażników. Szczerze mówiąc każdy z nas zrobiłby to samo, nikt nie ma czasu przeglądać „kwitów”, które powinny być prawidłowo zredagowane przez jego twórcę lub twórców.

Ktoś ten stan sprawdził i zaakceptował i wadliwy druk wprowadzono do obiegu. Jednak sprawa rozdmuchana została do granic absurdu, a jej koniec miał odbyć się właśnie dzisiaj.

Niestety, stało się inaczej. Zanim komercyjne media ponownie dostaną obstrukcji i nowego / starego newsa umieszczą na stronie głównej z napisem SENSACJA, REWELACJA swoich pism, poznajmy kolejny fakt, w którym tym razem biernie, uczestniczyła oślepiona własnym blaskiem stetryczała Temida.

To właśnie dzisiaj, 10 dnia października o 08:30 rano w Gdańsku, odbyć się miała sprawa, która ostatecznie zakończyłaby gehennę komendanta kęsowskiej straży. Sprawa formalna, która zajęłaby sędziemu może pięć minut. Niestety, nic takiego się nie wydarzyło, bo się nie odbyła. Dlaczego? Powód jest wręcz nieprawdopodobny – choroba sędziego. Czy to przypadek, czy ciąg dalszy kolejnego etapu gry nerwów ?

Czy oznacza to, że być może wymiar sprawiedliwy może być stronniczym? Gdyby to było prawdą, autor tych słów uznałby, że jego pięcioletnie doświadczenie w służbie wymiarowi sprawiedliwości, był czasem bezpowrotnie straconym, a zaufanie do tej wartości przestałoby istnieć. To najgorszy z możliwych scenariusz, dlatego uznajmy, że sędzia rzeczywiście jest  w stanie zdrowia tak poważnym, że ów uniemożliwia mu wykonanie oczywistych czynności. Życzę rychłego powrotu do sił.

Jednak ta rzeczywistość mocno komplikuje się z prostego powodu, nikt nie wie, kiedy wreszcie odbędzie się ta sprawa. Nowy termin nie został ustalony, innymi słowy, nerwy komendanta zostały wystawione na wyjątkową próbę. Kto ucierpi na tym najbardziej, oczywiście oprócz samego zainteresowanego? To jasne, jego rodzina. Doprawdy brakuje słów, a porównania mogą się kojarzyć wyłącznie z czasami „błędów i wypaczeń”, tyle, że po wschodniej stronie.

Sytuacja zaczyna się wymykać spod kontroli, za chwilę wójt będzie musiał podjąć kolejną decyzję, którą wymusi termin: przywrócić do służby komendanta, czy też nie?  Wójt Kęsowa, to odważny człowiek, nie mam, co do tego najmniejszych wątpliwości, patrząc na to, czego dokonał do tej chwili w powierzonej jemu i jego współpracownikom przez społeczeństwo gminie. Jak postąpi pan wójt? Jak ja postąpiłbym na Jego miejscu? To proste, przywróciłbym do służby komendanta bez względu na komentarze, które były, są i będą. Zasady i prawa istnieją po to, aby ich przestrzegać, jednak istnieje w tym wszystkim drobny niuans, jego nazwa, to… poczucie elementarnej przyzwoitości i odpowiedzialności za drugiego człowieka, którego wystawiono na przedpole, jak tarczę.

Czy prowokacja jest właśnie celem pirata drogowego, który postanowił za wszelką cenę zemścić się, poprzez komendanta na samym wójcie?

To ma sens…, choć pewności nie mam.

CDN…

Mariusz R.Fryckowski

Please follow and like us:
Social Share Buttons and Icons powered by Ultimatelysocial
RSS
Follow by Email
Facebook
Facebook