21 października 2020

Śmieci w lesie, przewidwany skutek ustawy

2 min read

To było oczywiste, że skutki nowej ustawy śmieciowej będą miały dalekosiężne skutki. Panuje ogólny bałagan, a przeciętny obywatel zdegradowany został do roli organicznej maszyny do sortowania odpadów i to za własne pieniądze. Pomysł Unii Europejskiej? Nie współczesnego eurokołchozu, który wdarł się z zabłoconymi buciorami w nasze prywatne życie.

Decydującym o wszystkim są ceny, a te decydują o tym, że ludzie pozbywają się śmieci byle gdzie i byle jak. Kto na tym cierpi? Oni sami, prócz tego środowisko. Dopuszczenie do życia bandyckiej ustawy będzie zbierało obfite żniwa do chwili, gdy kolejny amator czegoś nie popsuje jeszcze bardziej. Śmieci wbrew pozorom, to świetny interes, jednak dla przedsiębiorców, a nie przeciętnego Kowalskiego.

Od wejścia ustawy w życie TOKiS – PRESS zintensyfikował działania, obliczone na wykrywanie nielegalnych składowisk i spalarni. O ile lokalizacja śmieci nie nastręcza większych problemów, tak nielegalne spalanie śmieci, to już plaga, niestety dobrze kamuflowana. Dysponujemy wieloma sygnałami, które uściślają nie tylko miejsca, ale również firmy, które w ten sposób oszczędzają. Co najgorsze, procederem tym zajmują się ci, którzy uważani są powszechnie za „uczciwych”. Od tygodni piszemy nową definicję tego pojęcia, a trucicielami powinna zająć się POLICJA i ochrona środowiska. Ci pierwsi są nieskuteczni, to już wiemy, a pozostali? Przekonamy się o tym już wkrótce.

Dzisiaj wiemy jedno, w podobnych sytuacjach nasza skuteczność jest wprost proporcjonalna do uporu i czasu, który poświęcamy, aby zmusić odpowiedzialnych do pracy. To niedopuszczalne i karygodne! Informacje te skrzętnie gromadzimy, z pewnością się przydadzą w odpowiednim momencie.

Droga dojazdowa do tucholskiej oczyszczalni ścieków, fragment, który jest najbliższy skrzyżowaniu z trasą Tuchola – Świecie. Oto, co tam zastaliśmy.

(red.)

Please follow and like us:
Social Share Buttons and Icons powered by Ultimatelysocial
RSS
Follow by Email
Facebook
Facebook