sob. Lip 11th, 2020

Spacerując po mieście… (cz1)

4 min read

Tuchola zmienia się, jedni mówią, że jest pełna nonsensów różnego rodzaju, inni twierdzą, że wypiękniała. Cóż, tyle jest zdań, ilu mieszkańców. Czasami warto wyjść z samochodów i zwyczajnie przejść ulicami miasta.

Pogoda zachęcała do spaceru, aparat fotograficzny prawie sam wskoczył do fotograficznej torby.

Ulica Świecka, jest główną arterią Tucholi, i choć pełna drogowych gaf, prezentuje się zupełnie znośnie.

O, trwają jakieś prace przy cmentarnym ogrodzeniu. Wyburzono jego część, łącznie z zabytkową cmentarną bramą. Jego miejsce zajęła wątła konstrukcja z drutu. Wokół dwóch pracowników zawzięcie z czym „walczy”. Gdzie podział się stary materiał z którego wiele lat temu wzniesiono konstrukcję? Robotnicy nie wiedzą, za to świetnie orientują się w tym, że mur zostanie odbudowany pod nadzorem konserwatora. To trochę jak z Zamkiem Królewskim w Warszawie, choć zrównano go ziemią, dalej jest „zabytkiem”. Rzeczywiście, cmentarny mur stanowił jakieś tam zagrożenie, choć najwięcej obaw budziła brama, czy jednak trzeba było zniszczyć zabytek do ostatniej cegły? Śmiem wątpić, przy współczesnych możliwościach techniki budowlanej i rekonstruktorskiej, sprawa wydaje się być prostą. Zdecydowano inaczej, a koszty i tak poniesie społeczeństwo. Może to i dobrze…

 

Wędrujemy dalej

 

Świecka 45, ile anegdot swego czasu krążyło o tym miejscu… Kilkadziesiąt lat temu budynek dawnego Ośrodka Zdrowia przeszedł remont, ba, dobudowano nawet jedno skrzydło. Było dziwne, pochylone od strony ulicy Karasiewicza. Ludzie przyzwyczaili się. Dzisiaj dawny budynek ZOZ-u wygląda jak upiór w środku miasta. Czy warto go wyremontować? Władze zdecydowały, że nie, lepiej wyburzyć i w tym miejscu postawić coś nowego. Wygodne i piekielnie drogie, ale czy potrzebne? Komu będzie służył nowy budynek? To już wiemy…kolejnej dziarsko rozwijającej się biurokracji (tanie państwoJJJ). Powstała nawet symulacja komputerowa nowego budynku, nie przeczę, wygląda świetnie, jak kolejna siedziba ZUS- u w „wielkim mieście”. Czy to biedne, zadłużone miasto stać na podobną inwestycję? Uznano, że tak, kto? Wyborcy to nagrodzą lub zganią.

 

Dom w którym straszy?

 

Rzeczywiście, wygląda jak siedziba hrabiego Drakuli, stoi obok budynku sprzedanej obcemu kapitałowi Poczty Polskiej. Tak, to Komenda Powiatowa Policji. Serdecznie współczuję tucholskim policjantkom i ich kolegom w mundurach dziwnego kroju i koloru. To miejsce to zwyczajny skandal! Jak można było dopuścić do tego, aby ludzie, którzy mają nam służyć i nas bronić, pracują w tak uwłaczających warunkach? Oczywiście, winnych takiej sytuacji postawić można już w dwuszeregu, ja jednak zastanawiam się nad tym, czy miast budować nowy biurowiec w miejscu starego Ośrodka Zdrowia, nie lepiej przeznaczyć go tucholskim policjantom? A  może wystarczy zaprosić do wspólnego stołu władze miasta, Komendę Wojewódzką Policji, paru ekonomistów, przedstawicieli banków i ustalić szczegóły? O, przepraszam, to zbyt skomplikowane…, niech „mundurowi” lepiej gnieżdżą się w rozpadających pomieszczeniach budowlanej ruiny, a za papier, żarówki do radiowozów, niech płacą sobie sami.

 

Przeciętnego obywatela nie interesują warunki pracy policjanta, woli stwierdzić na którymś z forów internetowych, że…” w Tucholi nie czuję się bezpiecznie…”. Z pustego i Salomon nie naleje, ale wystarczy policzyć, zaplanować budżet, nie robić długów i zainwestować w kluczowe miejsca miasta oraz zadbać o interesy mieszkańców, skoro ci ostatni zdecydowali się umieścić w magistracie swoich przedstawicieli.  Śmieszne? Być może, pewnie jak zawsze przed kolejnymi „przesileniami”, wystarczy kilka plakatów, obietnic z kosmosu, aby przekonać społeczeństwo, podczas kolejnych wyborów, że tych,  którzy byli i są, zastąpić się nie da.

 

Jasna perła przy Świeckiej 27

 

Nie, nie pomyliłem się, jest takie miejsce, które lubię i podziwiam z wielu względów. I choć przeznaczenie budynku jest niechcianą koniecznością, zwłaszcza dla osób schorowanych, warto pochwalić tych, którzy wyremontowali to miejsce i osoby, które tam pracują.

 

Tak, odgadłeś Drogi Czytelniku, mowa jest o nowym Centrum Lekarskim. Podziwiam za upór, wdzięk i spokój, obsadę tego miejsca. W sposób szczególny mój podziw budzą panie rejestratorki, które każdego dnia mają podobny „kocioł” – tłumy pacjentów. I choć służba zdrowia w Polsce przypomina reanimację zawałowca, to miejsce jakoś sobie radzi, pomimo wielu piętrzących się trudności i głupawego prawa, które miast chronić wszystkich, działa na naszą niekorzyść. Ludzkie podejście personelu do chorych, to coś absolutnie właściwego, czego nie wyegzekwuje żaden regulamin, prawo. Służenie ludziom chorym, to powołanie, dokładnie takie jak to, które jest czymś oczywistym wśród osób duchownych.

 

Przyjemne wnętrza, wygodne fotele, woda mineralna, to standard na świecie, też go mamy. I choć nigdy nie jest tak dobrze, aby nie mogło być lepiej, możemy cieszyć się tym, że Tuchola ma swoją służbę zdrowia, której nie trzeba poszukiwać np. 56 kilometrów dalej.

 

Cdn.

 

Mariusz R.Fryckowski