pt. Gru 6th, 2019

Telewizyjno – Filmowa Agencja Promocyjna

Sprawa wielkich kurników w gm. Lubiewo powróciła podczas sesji Rady Gminy

1 min read

Miłośnikom mielonego z prosa, czy innej kaszy, trudno jest pojąć tę oczywistość, że człowiek na przestrzeni dziejów ma zróżnicowane menu, również i to, że mięso w jadłospisie człowieka nie jest fanaberią, a zwykłym efektem ewolucyjnym. Każde odstępstwo powoduje niedobór składników odżywczych, które prędzej, czy później spowodują spustoszenie w organizmie. A jeżeli mięso, to również drobiowe i tutaj zaczyna się nasz problem. Gdzieś musi zostać ono wyprodukowane, czyli bez kurników się nie obejdzie pod warunkiem, że będą one w znacznym oddaleniu od siedzib ludzkich w związku z uciążliwościami, czy wręcz ze zwyczajnymi zagrożeniami. Kwestie faszerowania kurczaków antybiotykami i  innymi świństwami wymownie przemilczymy.

Jak się dowiadujemy, na terenie Polski działają specjaliści, którzy poszukują miejsc w których można założyć wielkie fermy hodowlane, a to nic innego, jak kurniki działające na masową skalę. Kłopotliwy biznes miał dotknąć mieszkańców Bruchniewa w gm. Lubiewo. Tym razem rezolutny przedsiębiorca natrafił na mur nie do przebycia, przeciwko jego planom zaprotestowała lokalna społeczność, szybko podejmując stosowne kroki. Samorządowcy gminni świadomi zagrożenia przychodzą w sukurs mieszkańcom, ale procedura prawna, która ma wykluczyć podobne biznesy, niestety,  potrwa…


(red.)

Dodaj komentarz