sob. Mar 28th, 2020

Telewizyjno – Filmowa Agencja Promocyjno – Informacyjna

Środek antywirusowy? To tylko czubek góry lodowej!

3 min read

fot. PKN Orlen

Wieści z koncernu Orlen popłynęły w eter, świat wstrzymał oddech, bo oto ruszyła produkcja legendarnego już płynu wirusobójczego opartego na tęgim alkoholu ( niestety, nie nadaje się do picia).

Kolejny sukces odtrąbił rząd „dobrej zmiany”, ustami Prezydenta, a Prezes firmy pokraśniał na twarzy mówiąc o cenie 95 złotych za pięć litrów, bo niby tanio jak barszcz.

Popełnił błąd, bo już tego samego wieczoru otrzymał potężny cios w szczękę, również od mediów, które szybko wyprostowały decydenta mówiąc, że to zdzierstwo i skandal. Koniec końców po prawie dwóch dobach cena została zmieniona, obniżona o prawię połowę (do 49 złotych za 5 litrów). Dodatkowo, producent wprowadził pojemniki litrowe i za tę przyjemność liczy sobie 15 złotych. Pytanie, czy wiedzą Państwo ile kosztuje wyprodukowanie litra spirytusu? Niecałe dwa bochenki chleba, reszta to zdzierstwo państwa i kontrahentów firmy produkującej specyfik.

Dzisiaj wiemy już, że Orlen wprowadził w ruch drugą linię i produkuje w takim tempie, że nawet Chińczykom byłoby wstyd. Co z tego, kiedy dystrybucja leży i kwiczy na obu łopatkach, a prowincja może tylko oczekiwać gruszek na wierzbie wprost z TVP.

Nie ma i nikt nie wie, kiedy pojawi się ów płyn. Sprawdziliśmy w prawie wszystkich stacjach paliw Tucholi i nigdzie go nie ma, jest za to jest taniejące paliwo. Cena na dzisiaj w Tucholi? Przeciętnie 4,57 zł (olej nap.). Kilkanaście kilometrów dalej / bliżej 4,45 zł(olej nap.).

Podsumujmy, rękawiczek ochronnych brak, maseczek ( które i tak niczego nie dają) brak, środków dezynfekujących brak, tucholski szpital zaostrza przepisy do tego stopnia, że należy go zamknąć, jako nierentowną jednostkę, kombinezonów brakuje, gogli także. A co mówi propaganda? Siedźcie w domu, pozbądźcie się pieniędzy, zastąpcie je plastikiem, a jak ktoś nam się nie spodoba, to go wyłączymy zdalnie.

To nic innego, jak początek tresury w państwach unijnych z naciskiem na Polskę i Polaków. Rząd już to wie, że każdego można osadzić w areszcie domowym, wystarczy dobra motywacja. Bo tak naprawdę niczego nie jest wstanie zaproponować, mówiąc prościej, położono na nas lachę, kto umrze, jego strata, a problem ma rodzina denata, której przysługuje zasiłek pogrzebowy w wysokości ceny lichej trumny.

Za chwilę pojawi się specustawa, gdzie rzekomo skorzystają firmy, zwłaszcza małe, które straciły odporność na koronawirusa zanim ten się jeszcze pojawił w granicach RP. Mamy się zadłużać, tak brzmi wyrok, ale w szczekaczkach usłyszymy brednie, o wspaniałych wieściach w sprawie opłat ZUS-owskich i innych fantasmagoriach. Kto wierzy politykom, ten sam sobie szkodzi, o czym przekonamy się za mniej, niż miesiąc.

Co robić? Iść na spacer i to długi.

Problem zgłosiliśmy naszym posłom, do tej chwili bez odzewu.


(mrf.)

Dodaj komentarz