27 października 2020

Sterylna „Biedronka”?

1 min read

„Codziennie wyższe ceny”, to parafraza odrobinę innego hasła sieci pod dowództwem Geronimo Martens, który szturmem uzależnił od swoich sklepów większość Polaków. Czy oznacza to, że firma dba o klienta?

Jest wręcz przeciwnie, jak przystało na monopolistę, po wykorzystaniu sztuczek socjotechnicznych i marketingowych zaczyna dyktować już nie tylko warunki cenowe ale i higieniczne, których oczywiście nie dostrzega Sanepid, dla którego wszystko jest w najlepszym porządku. Pomińmy wnętrze sklepu, który przypomina zwałowisko towarów w których grzebie klient, a skupmy się przez chwilę na otoczeniu marketu.

Każda „Biedronka” ma wiatę pod którą stoją wózki. Służą między innymi do przewozu żywności, popatrzmy jak wyglądają i w jakim otoczeniu stoją.

Miejsce – Tuchola, 24 dzień lipca 2014 roku 17:30  – otoczenie sklepu przypomina … śmietnik. Wszędzie brud, śmieci, klient może mieć wrażenie, że przeniósł się do lat siedemdziesiątych ubiegłego wieku.

____________________

(red.)

Please follow and like us:
Social Share Buttons and Icons powered by Ultimatelysocial
RSS
Follow by Email
Facebook
Facebook