26 października 2020

Strategia rozwoju Tucholi do 2020 roku (cz1) Alleluja i do przodu, a potem…, jakoś to będzie?

3 min read

Już za kilka godzin ten temat zdominuje lokalne media, wszystko za sprawą spotkania, które odbyło się w ostatni piątek w sali multimedialnej Starostwa Powiatowego. Gdyby nie informacja od naszych kolegów, informacja o tym wydarzeniu ominęłaby nas całkowicie, pomimo tego, że inne media otrzymały stosowną informację. Sytuacja jest bardziej, niż ciekawa. Po informacji o tym, że w spotkaniu udział wezmą obaj marszałkowie województwa, zdecydowaliśmy o rejestracji spotkania przy pomocy kamery. To zbyt ważne wydarzenie, aby pozwolić sobie na jakieś przekłamania, a pamięć ludzka bywa zawodna.

Spotkanie było ważne także z bardzo prostego powodu, istniało prawdopodobieństwo tego, że poruszona na nim będzie jedna z najbardziej palących spraw – ta, która dotyczy legendarnej już tucholskiej obwodnicy. Mieliśmy słuszność, właśnie tak się stało, pomimo tego, że zdaje się „zapomniano” zaprosić ludzi, którzy walczą o to, aby Tuchola stała się miejscem bezpiecznym. O kim mowa? Oczywiście o stowarzyszeniu SOS.

Przedstawiciele stowarzyszenia SOS

Obaj marszałkowie uważnie wsłuchują się w słowa  przedstawicieli SOS, ich wypowiedź zbulwersuje obywateli.

Pojawili się w doborowym, pięcioosobowym składzie, jak zawsze przygotowani od strony merytorycznej i pełni nadziei. Niestety, zostali potraktowani skandalicznie, przez współrozmówców – władze województwa. Zarejestrowaliśmy to od A do Z. zanim pokusimy się o analizy i komentarze, potrzeba dowodów, w naszym przypadku będzie to wymiana zdań pomiędzy obiema stronami – SOS-em, a panami marszałkiem i Jego zastępcą. Ze zdumienia od dwóch dni przecieramy oczy widząc, jak obojętni władzy są Tucholanie i ich problemy.

Nie wiemy jeszcze jak zachowa się jedna ze stron sporu (SOS), ale chyba jedynym rozwiązaniem sprawy jest silny protest, na równi z tym, który odbył się w kilku miejscach naszego województwa dokładnie w ostatni piątek.

Uniki i gry słów wykorzystywane przez „włodarzy”, dają pewność, że zrobią wszystko, aby problem tucholskiej obwodnicy przesunąć na czas nieokreślony, a przynajmniej na lata powyżej 2020.

Czy to tylko niechęć, brak finansów, próba zmuszenia władz miasta do partycypowania w kosztach budowy? Zapewne, jednak miejmy świadomość tego, że tak naprawdę obwodnica służyć będzie głównie tym, którzy przemieszczają się z punktu a do b, i zależy im na tym, aby trasę pokonać jak najszybciej. czy chodzi o mieszkańców Tucholi? Bynajmniej, chodzi o tranzyt, a w tym wielotonowe ciężarówki.

Czy możliwy jest zupełnie inny scenariusz, w którym w Tucholi istnieje silne lobby tych, którym zależy na tym, aby obwodnica zwyczajnie nie powstała? Czy to kwestia ich działalności biznesowej? Jaką rolę w tych sprawach odgrywają parlamentarzyści, których Tuchola ma aż dwóch, a nawet trzech z europosłem? Dlaczego w tak wyjątkowym czasie, gdzie mogliby naprawdę zrobić coś dobrego dla naszego miasta, nabierają wody w usta, albo znikają z firmamentu życia społeczności tucholskiej? Czy ich rola skupia się na przecinaniu wstążek, wręczaniu dyplomów, lub okolicznościowym przekazywaniu upominków ludziom, poszkodowanym przez los?

Przedziwna sytuacja i mnóstwo pytań, na które nie znamy odpowiedzi. Jeżeli całość połączymy z próbą odwołania tucholskiej Starościny, której kadencja ledwie się zaczęła, a już pomawia się ją o całe zło tego świata, możemy wysnuć tylko jeden wniosek – trwa wojna, o której mieszkańcy Tucholi zwyczajnie nie widzą. O co? Jak zawsze, o władzę, wpływy, a jeżeli nie wiadomo, o co chodzi, zwykle w grę wchodzą pieniądze i to nie małe oraz odsunięcie niewygodnych osób…

Mariusz R.Fryckowski

CDN w tytule: „Strategia rozwoju Tucholi do 2020 roku (cz2).

                          Władza pełni rolę służebną wobec obywatela”.

Please follow and like us:
Social Share Buttons and Icons powered by Ultimatelysocial
RSS
Follow by Email
Facebook
Facebook