pt. Maj 29th, 2020

Sylwester w… toalecie? Sprawcy ustaleni

1 min read

Tym razem zdarzenie nie miało niczego wspólnego z ułańską fantazją, to raczej pospolity wybryk, za który zapłacą sprawcy, którzy w swojej bezdennej głupocie nie zauważyli kamer gostycyńskiego monitoringu, który okazał się być świetną inwestycją w bezpieczeństwo miejscowości i jej mieszkańców. W efekcie „ofermowaci miłośnicy klozetów”poniosą konsekwencje swojego czynu. Ci mogą dziękować opatrzności, że film z nimi w roli głównej, nie trafił do sieci.

Do czego służą publiczne toalety? Tego chyba nikomu tłumaczyć nie trzeba. Okazuje się, że można dla nich znaleźć nieprzeciętne zastosowanie. Gorący, sylwestrowy czas można spędzić na wiele sposobów, jednak niektórym zaszumiało w głowach do tego stopnia, że zamiast wybrać parkiet, wystąpili w TOALECIE i to dosłownie!

Efekty przysłowiowej „biby” będą ich słono kosztowały, bo zdarzyło się tak, że występy zarejestrowały lokalne kamery monitoringu, które zwłaszcza to miejsce, rejestrują i to z kilku ujęć.

Efekt imprezy? Poza zdeponowanymi butelkami po alkoholu, porozrzucanymi ręcznikami, papierem toaletowym i wykręconą klamką, obsługa techniczna obiektu stwierdziła wewnętrzne uszkodzenia w postaci wyrwania metalowej części włazu sufitowego oraz wentylatora.

Sprawców ustalono i będzie to najprawdopodobniej najbardziej kosztowna „toaletowa domówka” w ich życiu.


(red.)

gostycyn.pl