28 października 2020

Szalona, indiańska majówka już za nami!

1 min read

Była piękna pogoda, która przyciągnęła wiele osób, jak zawsze, kiedy odbywają się imprezy plenerowe. Ta jednak była wyjątkowa i sprawiła wiele radości dzieciom.

Gry, zabawy, atrakcje wszelkiego rodzaju, okraszone dodatkowo obecnością „Indian”, miały spore powodzenie. Obok tradycyjnych kramów z rękodziełem i borowiackim, wyjątkowo niezdrowym, acz pysznym jadłem, pojawiły się zupełnie nowe. TOKiS-owi wpadły w oko te poświęcone indiańskim ozdobom, obejrzymy je na fotografiach. Prócz tego były karuzele, zjeżdżalnia o monstrualnej wielkości, byłą też możliwość oznakowania swoich ukochanych rowerów. Obejrzymy, jak nasi dzielni policjanci uwijali się jak w ukropie. To nie jakieś wystawanie z „suszarką” w dłoni przy markecie „Polo”, a ciężka, uczciwa „robota” z elektrycznym rylcem, który wibruje jak oszalały, ku radości czekających na swoją kolej rowerzystów.

A to zaledwie fragment tego, co działo się w „zamkowym parku” , który kiedyś był rozklekotanym kortem tenisowym, boiskiem i „milionem” zarośniętych ogródków działkowych. Pamięta to ktoś jeszcze?

___________________

(red.)

Please follow and like us:
Social Share Buttons and Icons powered by Ultimatelysocial
RSS
Follow by Email
Facebook
Facebook