czw. Gru 12th, 2019

Telewizyjno – Filmowa Agencja Promocyjna

Tajemnice III Rzeszy. Książ i Lubiąż

4 min read

Książ

Zamek w Książu usytuowany jest niedaleko Wałbrzycha. Na początku 1941 roku został on przejęty przez władze III Rzeszy, które od razu rozpoczęły jego przebudowę. Miała się tam znaleźć kwatera główna Adolfa Hitlera. Była to jedna z największych inwestycji III Rzeszy. Na budowę zużyto więcej betonu, niż wynosił przydział na budowanie schronów w całej III Rzeszy. Według wielu przesłanek w podziemiach pracowano nad tajną bronią.

Według autora książek Igora Witkowskiego (zachować rezerwę), być może chodziło o rakiety z głowicami przenoszącymi broń chemiczną lub biologiczną na bardzo dalekie dystanse. Tezę tę potwierdza także profesor Mieczysław Mołdawa, który w czasie drugiej wojny światowej był więźniem obozu Gross Rosen, mówi, że w Książu były prowadzone prace nad nerwogazami i bronią związaną z oddziaływaniem wysokich częstotliwości. Wynalezienie nowej, rewolucyjnej broni tzw. wunderwaffe miało zmienić losy wojny.

Zakład miał potem zostać przeniesiony do Ludwikowic Kłodzkich, tam można znaleźć wiele zabetonowanych bunkrów z napisami : „trucizna”. Podobno do dziś znajduje się w nich porzucona przez Hitlerowców broń chemiczna. Znajduje się tam również dziwna betonowa budowla – „koło” (Muchołapka – patrz tekst wcześniejszy pt. „Muchołapka – mit obalony”), charakteryzująca się niezwykle dużą liczbą zbrojeń i umocnień. Mogła służyć albo do chłodzenia głowic jądrowych, albo miała coś wspólnego z pojazdami o pionowej linii startu. Wykonane w podczerwieni przez inż. Łuszczewskiego fotografie zdają się potwierdzać istnienie korytarzy, które być może łączyły zamek w Książu z innymi obiektami.

***

Lubiąż

Klasztor w Lubiążu jest jednym z największych zespołów tego typu w Europie. Zakon Cystersów, do którego klasztor należał był swego czasu najbogatszym zakonem na całym kontynencie, a Lubiąż miał być najświetniejszą ze wszystkich jego siedzib.

Podczas wojny obiekt zostaje przejęty przez Niemieckie oddziały. Rozpoczynają się prace w wyniku których Lubiąż ma się stać tajnym ośrodkiem na rzecz zbrojeń. W kompleksie zachowały się liczne ślady tego, że kiedyś musiała tu być prowadzona produkcja na ogromną skalę. Świadczą o tym pozostałości instalacji elektrycznej, podstawy pod maszyny, fragmenty różnych urządzeń. Dziennikarz Bogdan Wróbel, twierdzi, że w Lubiążu istniała produkcja o charakterze kluczowym dla Trzeciej Rzeszy, według niego w 1942 roku do Lubiąża przeniesiona została filia niemieckiej fabryki Telefunken, która miała się zajmować projektowaniem tajnych rodzajów broni. Według Wróbla to właśnie w Lubiążu miały powstawać próbne elementy takiej broni.

W Lubiążu podczas wojny być może przebywali internowani z Luksemburga, miał tam znajdować się tajny obóz koncentracyjny/pracy. W fabryce przy produkcji elementów broni pracować miało nawet około 1000 więźniów, nigdy nie natrafiono na żaden ich ślad, stąd pojawiły się hipotezy, że zostali oni przez uchodzących Niemców zamurowani żywcem w rozległych podziemiach klasztoru.

Mieszkaniec Lubiąża Wacław Mazur twierdzi, że u schyłku wojny maszyny zdemontowano i wywieziono pociągiem na zachód, a cała załoga uciekła. Klasztor przejęli Rosjanie, urządzili tam szpital polowy i dodatkowo splądrowali to miejsce, co przyczyniło się z pewnością do zatarcia ważnych śladów. Kilka kilometrów od Lubiąża można odnaleźć w lesie dziwne betonowe postumenty, istnieją hipotezy, że są to podstawy pod nowoczesne radary, które być mogły być produkowane, a następnie testowane na terenie Lubiąża. W latach 80 Lubiąż miał być rzekomo przeszukany przez SB. Generałowie Jaruzelski i Kiszczak postanowili wykorzystać informacje będące od czasów wojny w posiadaniu SB i na terenie klasztoru rozpoczęto akcję eksploracyjną na wielką skalę. Znaleziono zbiór starych monet i podobno natknięto się na nieznane fragmenty podziemi, które nie wiadomo jednak dlaczego zostały zasypane piaskiem.

We Wrocławiu mieści się fundacja „Lubiąż”. Jej członkowie są w posiadaniu raportu majora Siorka, który jako oficer kontrwywiadu badał sprawę Lubiąża, w wyniku czego został zmuszony do odejścia ze służby. Z raportu wynika iż w Lubiąskim klasztorze w podziemiach kwitła produkcja na ogromną skalę, żadna z uczestniczących w nim osób miała nigdy nie opuścić podziemi. Według majora Siorka, wejście do tych podziemi może znajdować się gdzieś pod wieżami kościoła. Jak dotąd tajemnica Lubiąża pozostaje nierozwiązana, aczkolwiek istnieją hipotezy, że bronią produkowaną w Lubiążu były silniki do rakiet V2 i V3.

CDN..