czw. Maj 28th, 2020

Tarcza antykryzysowa, czyli gminne zaciskanie pasa

2 min read

Po dzisiejszej sesji Rady Miasta (Tuchola) najbliższa przyszłość miasta i gminy nie rysuje się w zielonych barwach, a grobowy głos Burmistrza Tucholi tylko tę sytuacje podkreśla.

Nic nie pozostało z optymizmu, który rozsiewał przed nami rząd, wdrażając kolejne modyfikacje słynnej „tarczy antykryzysowej”, jest źle, a będzie jeszcze gorzej, to wniosek, który wysnujemy tuż po wysłuchaniu wypowiedzi gospodarza miasta. Wspomniany spotkał się z przedstawicielami firm. Nakreślona najbliższa przyszłość dotknie absolutnie każdego, od przedsiębiorcy, po zwyczajnego obywatela. W perspektywie mamy wyłącznie zaciskanie pasa i system dogodnego płacenia podatków, a to oznacza głównie raty. Niestety, o całkowitym umarzaniu płatności raczej nie ma mowy, bo doprowadzi to do zapaści finansów gminy, choć są pewne wyjątki.

O nich informuje portal miejski, „załapią” się profesje:

  • fryzjerów,
  • kosmetyczek,
  • prowadzących działalność hotelarską, restauracyjną i inną działalność gastronomiczną związaną z wydawaniem posiłków i napojów zamówionych z karty wg własnego wyboru spożywanych przez klientów na miejscu,
  • prowadzących działalność związaną z organizacją, promocją lub zarządzaniem imprezami, takimi jak: targi wystawy, kongresy, konferencje,
  • prowadzących działalność twórczą związaną z wszelkimi zbiorowymi formami kultury, kina,
  • prowadzących działalność związaną ze sportem, rozrywką i rekreacją, wykonujące usługi w zakresie poprawy kondycji fizycznej.

Mówimy jednak tylko o dzierżawach, najmie lub użytkowaniu. Więcej…


(red.)