pon. Lis 18th, 2019

Telewizyjno – Filmowa Agencja Promocyjna

Tatuaże – szczyt obciachu!

4 min read

Jeszcze 30 lat temu zwyczaj tatuowania się – w naszym kręgu kulturowym – był ograniczony do wąskich środowisk utożsamianych z tzw. marginesem społecznym. Tatuaże nosili wówczas głównie przestępcy, narkomani i członkowie różnych subkultur młodzieżowych (skinheadzi, punki, heavy-metalowcy).

Przełom XX i XXI wieku stał się jednak widownią niesamowitej wręcz popularności tatuaży. Używając pewnej retorycznej przesady, można powiedzieć, iż zaczęli tatuować się wszyscy: aktorzy, gwiazdy rocka, sportowcy, dzieci z tzw. dobrych domów. Wedle jednej z przeprowadzonych w 1997 roku ankiet co najmniej jeden tatuaż posiadało przeszło 35 procent wszystkich graczy amerykańskiej ligi koszykarskiej NBA (wśród nich takie megagwiazdy owej drużyny jak: Michael Jordan czy Shaquille O ‚Neal). Jeśli chodzi zaś o gwiazdy przemysłu muzycznego, to tatuaże stały się wśród nich wręcz czymś w rodzaju znaku rozpoznawczego. Patrząc na zdjęcia przedstawiające rockmanów można odnieść nieraz wrażenie, iż prześcigają się oni w „ozdabianiu” swego ciała coraz większą ilością, co bardziej to wymyślnych tatuaży. Z badań przeprowadzonych w 2006 roku wynikało, iż zwyczajowi tatuowania się poddało się 40 procent mieszkańców USA w wieku od 18 do 40 lat. Na pomysł promocji tatuaży wpadł nawet przemysł zabawkarski, wypuszczając na rynek „wytatuowane” lalki – doczekaliśmy się już nawet słynnej „Barbie” z tatuażami.

 

Tatuaże podobno uzależniają.

Jeśli zrobisz sobie jeden, z dużą dozą prawdopodobieństwa przybiegniesz po następny.

W Polsce, podobnie zresztą jak na całym świecie zapanowała moda na tatuaże.

Jak traktować tatuaż? Jako podkreślenie własnego wizerunku i wyeksponowanie swojej osobowości, czy raczej jako obciachową formę „ozdoby”?

Wszystko zależy od tego, kto i po co postanawia zrobić sobie tatuaż, a także od wzoru, jakim postanawia się przyozdobić…

Im głupsze uzasadnienie „wydziarania się”, tym częściej obciachowy tatuaż na ręce, łopatce, nodze, czy innym fragmencie ciała. Zwykle takie właśnie pseudo ozdoby są wynikiem spontanicznego pomysłu, który powstał w trakcie dumania nad swoim imagem. Im mniej mamy pomysłu na siebie, tym bardziej przemawia do nas wizja wytatuowania sobie ciekawego „wzorku” na ciele, który miałby podkreślać nasz indywidualizm. Szczytem jednak obciachu jest tatuaż jako dowód miłości i wzajemnego oddania. Bywa bowiem, że wytatuowane imię obecnego partnera czy partnerki, po tym jak miłość przeminie, pozostaje niechcianą pozostałością po związku…

 

Ryzyko związane z wykonaniem tatuażu

  • Zapalenie wsierdzia, wrzód ropny, posocznica

To ciężkie, zagrażające życiu powikłania zakażenia tatuażu.

  • Reakcje alergiczne

Co prawda należą do rzadkości, aczkolwiek zdarzają się i nie można ich przemilczeć. Barwnik używany do zrobienia tatuażu to jednak ciało obce, w dodatku sama chemia. Niestety, reakcji takiej nie da się przewidzieć, ani jej zapobiec. Niestety nie można też w stu procentach usunąć jej przyczyny w razie wystąpienia, gdyż żadne z obecnych metod usuwania tatuaży nie powoduje całkowitego wyeliminowania barwnika.

  • Ziarniniaki, uszkodzenia nerek

Spowodowane są przez rodzaj reakcji alergicznej (tzw. odkładanie się kompleksów immunologicznych) wytwarzanych w miejscu reakcji na tatuaż.

  • Zakażenie wirusem HIV lub wirusem zapalenia wątroby

Czyli druga „rzecz” obok tatuażu, z którą przyjdzie Ci przeżyć całe życie jeśli się zakazisz. By się tego ustrzec, należy bardzo ostrożnie wybrać studio tatuażu. Zwróćmy uwagę czy salon posiada własny autoklaw (urządzenie do sterylizowania narzędzi), czy tatuażysta używa jednorazowych igieł i czy zakłada sterylne rękawiczki podczas zabiegu.

  • Atrofia mięśni (czyli ich zanik)

Powstaje w wyniku uszkodzenia nerwów dochodzących do mięśni, które przylegają do skóry na której wykonywany jest tatuaż. Najbardziej narażony na to powikłanie jest mięsień dwugłowy ramienia. Powikłanie to nie pojawia się od razu. Może wystąpić nawet w 6 miesięcy od wykonania tatuażu. Zaniepokoić powinno osłabienie mięśni, ból w tej okolicy lub mrowienie.

Podsumowanie.

Tatuaż może spowodować:

– HIV
– zakażenia skóry i tkanki podskórnej
– możliwość rozwoju blizn, keloidów
– rozerwanie skóry
– odczyny alergiczne
– kontaktowe zapalenie skóry
– miejsca tatuowane ulegają 30 razy częściej zrakowaceniu
– tatuaż ogranicza możliwość przeprowadzenia zabiegu operacyjnego, punkcji lędźwiowej, zastosowania fizykoterapii w danym miejscu.

W skrajnych przypadkach tatuaż może zwyczajnie… zabić.

__________________________

Na podstawie:

https://poteczkikobietki.wordpress.com

fronda.pl/blogi/miroslaw-salwowski/przeklety-swiat-tatuazu,31481.html

http://www.meduzo.pl