wt. Lis 12th, 2019

Telewizyjno – Filmowa Agencja Promocyjna

Telewizyjno – Filmowa Agencja Promocyjna wystartowała!

2 min read

Minęła północ, ruszyła nowa serwerownia, komputery, monitory, sprzęt popakowany w walizkach i torbach, auto zatankowane, portal i inne media pokrewne, zostały oficjalnie uruchomione, znak to nieomylny, że Telewizyjno – Filmowa Agencja Promocyjna pod auspicjami dawnego TOKiS-a wystartowała i… zmieniło się wszystko!

Promocja, promocja i jeszcze raz promocja, a wraz z nią turystyka, film, telewizja, nowe projekty i magia obrazu w nowej, iście wariackiej konwencji. Jak zawsze z humorem, który dotychczas był głęboko ukrywany, obecnie, wzorem klasyka, a właściwie „klasyczki”, wyszło szydło z worka. Spokojnie, jest dalekie od polityki i polityków, choć i oni będą w tle, jednak zawsze po drugiej stronie kamery. Jeżeli ktoś będzie chciał w nich rzucić tortem, napotka naturalną barierę – monitor lub telewizor i w efekcie…, sam sobie zaszkodzi.

Będzie naturalnie, bardzo pracowicie i z nastawieniem takim, aby druga strona umowy była zadowolona i zawsze miała pod ręką ten wyjątkowy numer telefonu. Kiedy już padnie magiczne słowo „kamera poszła”, machina tego miejsca zostanie wprawiona w ruch na tak długo, jak to będzie konieczne. Od tego jesteśmy, po to pracujemy.

O ile dotychczas była mowa o służbie, tak teraz priorytetem staje się budowa wizerunku klienta, jego działań i zadowolonego odbiorcy treści, który ma świadomość tego, że nie ma do czynienia z pospolitą „ściemą”, a realną zachętą do polubienia swojej lokalnej ojczyzny. Zapewniamy, można w niej żyć i to dostatnio, wystarczy… chcieć!

Jak to zrobić? Hallo! Jesteśmy tutaj i nie zdzieramy skóry,  zwłaszcza w tak trudnych czasach. Tania promocja? Marzenie? W tym miejscu to oczywistość!

W jakim tempie pracujemy?

Właśnie w takim, nawet wtedy, gdy sprzęt odleci i to dosłownie, to nasz problem, praca musi zostać ukończona, klient płaci, klient rządzi, a jeżeli na samym końcu zobaczymy Jego uśmiech…, a ten warty znacznie więcej, niż jakaś inna „marność”.

Zapraszamy do współpracy!


(Mariusz R.Fryckowski)