nie. Lis 17th, 2019

Telewizyjno – Filmowa Agencja Promocyjna

Tornado wokół wynagrodzenia radnego powiatowego, starosta bierze cios „na klatę”?

4 min read

Członek zarządu poprzedniej kadencji zarabiał podobno 2700 złotych miesięcznie, „służąc” społeczeństwu. Jego następca w obecnym zarabiać będzie o pięć tysięcy więcej.

I właśnie wokół tego radnego, który jest członkiem partii opozycyjnej (PiS), lokalne medium rozpętało nie burzę, a lokalne tornado (celowo?). W jego wir dał się porwać inny radny opozycyjny. Podczas III sesji Rady Powiatu doszło do starcia w którym ważną rolę odegrał nowy Starosta Tucholski – pan Michał Mróz. Ripostując wszelkie zarzuty, jak na najważniejszą osobę w powiecie przystało, używając kolokwializmu „przyjął cios na klatę” mówiąc, że to właśnie on ustalił wysokość wynagrodzenia członka zarządu.

Kiedy nie wiadomo o co chodzi w grę wchodzą pieniądze, jednak warto wsłuchać się w wypowiedź asystentki posła RP pana Piotra Króla (PiS) i klubowej koleżanki radnego – pani Sylwii Katarzyna Prill – osoby publicznej, która w swoim profilu Facebooka pisze o sytuacji:

Pozwólcie Państwo, że i ja odniosę się do artykułu pt. „Zarabia 5 tys. zł więcej od poprzednika”. Cóż, mam nieodparte wrażenie, że autor artykułu wyraża własny pogląd bez analizy stanu faktycznego chociażby z poprzednich lat. Bowiem trudność w formie wykonywania zawodu dziennikarza polega na wnikliwej analizie a nie tylko zdobyciu pewnych informacji. To właśnie ten właściwy dobór dobrze świadczy o dziennikarzu aprobującym taką praktykę. Otóż jak sam autor poddawanego analizie artykułu zauważył, i co było niejednokrotnie dostrzeżone przez TT w poprzedniej kadencji, było aż dwóch członków zarządu. Co istotne, po pierwsze, Pan Jerzy Kowalik jako członek obecnego zarządu otrzyma mniejsze uposażenie niż jeden z członków zarządu poprzedniej kadencji. Pada pytanie o ile i w tym momencie polecam zapoznać się z omawianym artykułem. Po drugie: uposażenie Pana Jerzego – członka zarządu powiatu w obecnej kadencji jest zdecydowanie dużo mniejszym obciążeniem dla powiatu aniżeli suma uposażenia dwóch panów – członków zarządu poprzedniej kadencji. Analizując wypowiedź autora artykułu, jestem rozczarowana faktem bezspornym i uważam, za wielkie nieporozumienie porównywanie uposażenia Pana Jerzego – członka zarządu obecnej kadencji z jednym z panów członków zarządu poprzedniej kadencji. Nie ukrywam, że w mojej ocenie do bardzo wysokich i niezbędnych standardów nie należy członek zarządu, który legitymizuje się wykształceniem zasadniczo zawodowym, a z takim to o to wydarzeniem mieliśmy do czynienia w poprzedniej kadencji, o czym rozpisywały się media: adres medium

Niestety nie możemy wymagać od osoby z wykształceniem zawodowym posiadania wiedzy o istocie samorządu, podstawach prawnych funkcjonowania i organizacji samorządu w sprawach związanych z działalnością gospodarczą samorządu, o finansach samorządu czy też wskazania modelu zdecentralizowanego, scentralizowanego oraz mieszanego czy także wiedzy o procesie miary rozwoju powiatu bądź planowaniu strategicznym et cetera . Mam wielki żal, że w poprzedniej kadencji zlecono sporządzenie dwóch programów naprawczych z budżetu powiatu firmie zewnętrznej. Zatem pada kolejne pytanie: czy wysokość wynagrodzenia jednego z panów członków zarządu poprzedniej kadencji było adekwatne do posiadanej wiedzy czy też kompetencji, kwalifikacji? Nie mi jest to weryfikować – ocenę pozostawiam mieszkańcom powiatu.

Po za tym należy również zwrócić uwagę na istotny aspekt, iż w poprzedniej kadencji odroczono spłatę pożyczki ministerialnej i nie lada zadanie stoi dla nowo wybranych władz samorządowych, aby uporać się ze spłatą tego zadłużenia. Z racji posiadanego tytułu magistra i trzech specjalizacji: samorządowej, gospodarczej i publicznej stwierdzam, że w poprzedniej kadencji przyjęto rozwiązania nie dające do końca gwarancji na prawidłowe i bezpieczne funkcjonowanie jednostki. Obecny zarząd z pewnością podejmie działania zmierzające do realnego zrównoważenia dochodów z wydatkami, które umożliwią niewielki, ale jednak rozwój powiatu. Reasumując,odzwierciedleniem wytężonej pracy, zaangażowania w bieżące rozwiązywanie problemów, posiadanych kompetencji powinna być odpowiednio wysokie uposażenie. Zatem, czy uposażenie Pan Jerzego Kowalika jest zbyt wysokie? Z pewnością nie! W mojej ocenie jest zbyt niskie, analizując całokształt decyzji, które będą zapadały w tej kadencji z udziałem właśnie tego członka zarządu. Przed wstąpieniem do partii Prawo i Sprawiedliwość znałam Pana Jurka i powiem szczerze, że poznał się on jako człowiek bardzo wymagający, rzetelny, który nie odkłada obowiązków na później. Z przekonaniem mogę stwierdzić, że jest to typowy samorządowiec, a takich ludzi trzeba doceniać.

Za wybory trzeba płacić, a takich dokonał „żelazny elektorat„(60 plus) z minimalnym udziałem ludzi młodych w majestacie anomalii o nazwie – demokracja, podczas wyjątkowo „obywatelskich” wyborów, czyli podobno najlepszego „wynalazku” ludzkości. Pozostaje w takiej sytuacji tylko jedno – sylwetka i postępowanie Rejtana i zgrzytanie zębami, czego osobiście nie polecam, przy cenach obowiązujących w prywatnych praktykach stomatologicznych. [mrf.]

 

_________________

(red.)