24 października 2020

Tuchola: Co leży przy drodze do Świtu?

4 min read

Ten materiał składa się z cieniutkich włókien, które można tkać i spilśniać. Elastyczny, odporny na mróz i wysokie temperatury, na działanie kwasów i innych substancji żrących, doskonale nadaje się do wytwarzania tkanin ognioodpornych (np. ubrań dla strażaków), okładzin hamulcowych, sznurów uszczelniających. Pod tą nazwą  kryje się grupa minerałów skałotwórczych występujących w przyrodzie i znanych od tysięcy lat. Ale dopiero nieco ponad sto lat temu, w dobie rewolucji przemysłowej, zrobił prawdziwą karierę. Niestety! Bo od około ćwierć wieku wiadomo, że ów surowiec, bardzo przydatny w produkcji około 3 tysięcy wyrobów, jest kancerogenny – AZBEST!

W Polsce przede wszystkim znalazł zastosowanie w budownictwie, także mieszkaniowym. Szczególnie popularne, bo niedrogie, stały się w latach 60. i 70. XX wieku płyty azbestowo-cementowe faliste (eternit) do pokrywania domów jednorodzinnych i budynków gospodarczych oraz płyty izolacyjne, którymi okładano ściany bloków.

W efekcie na terenie naszego kraju na początku XXI wieku znajdowało się około 15,5 mln ton wyrobów zawierających azbest, w tym około 14,9 mln ton płyt azbestowo-cementowych, 600 tys. ton rur oraz 160 tys. ton innych produktów azbestowo-cementowych. Największy problem stanowią te wyroby, których techniczny żywot, liczony na 30 lat, właśnie dobiega końca. Należą do nich płyty eternitowe, częstokroć zaniedbane i niemalowane.
Azbestowych części nie należy (a nawet nie wolno) samemu demontować. Nie można narażać ani środowiska, czyli także innych ludzi, ani siebie na skażenie azbestem i utratę zdrowia. Można co najwyżej zabezpieczyć płyty poprzez pomalowanie ich.

Największe zagrożenie stanowią połamane, kruszące się płyty. W Instytucie Techniki Budowlanej obliczono, że z 1 m2 uszkodzonej powierzchni może się wydzielić nawet kilkanaście tysięcy włókien azbestu.

Jest ich wiele rodzajów, ale najgroźniejsze są respirobilne, to znaczy takie, które unoszą się w trwałej postaci w powietrzu i są wdychane. Przenikają do pęcherzyków płucnych, z których nie mogą zostać wydalone. Szkodliwość azbestu polega głównie na działaniu drażniącym, którego efektem jest pylica azbestowa (azbestoza), rak płuc oraz międzybłoniaki opłucnej i otrzewnej.

Zakrojone na większą skalę badania zachorowań na ten rodzaj nowotworów wykazały, że zwiększona częstotliwość zachorowań występuje w rejonie kopalń i zakładów przetwórczych azbestu oraz w miastach. Z oficjalnych statystyk wynika, że z powodu międzybłoniaka opłucnej umiera rocznie 120 chorych. W latach 1976–96 rozpoznano u nas 1314 przypadków azbestozy płuc. Liczba zachorowań wzrasta o 10% rocznie.

Doskonale wiemy o tym, że omawiany materiał, to dosłownie „bomba z opóźnionym zapłonem”. Nasze miasto posiada wiele punktów, gdzie pomimo wielu starań, azbest jest ciągle obecny, często nie zdajemy sobie sprawy z tego jak bardzo. Rozejrzyjmy się wokół siebie. W czasch, gdy największym przedmiotem pożądania (jest i dzisiaj) było własne „M”, droga do niego była długa i niezwykle trudną, kiedy się jednak udało to…, no właśnie.

W jakiś całkowicie absurdalny sposób płyty czołowe balkonów w niektórych tucholskich blokach wykonano z materiału zawierającego azbest. Często nie zdajemy sobie sprawy z tego, że montując do nich czasze anten satelitarnych, wiercimy otwory w…azbeście!
Któż z nas nie lubi niedzielnych, rowerowych wypadów za miasto? Czas jest sprzyjający, piękna pogoda, wręcz wymusza aktywny wypoczynek. Odkurzamy nasze jednoślady, a następnie wraz z rodzinami, robimy sobie przejażdżkę do naszego lokalnego uroczyska Świt, Piekło. Jest wreszcie możliwość sprawdzenia, jak wygodną jest wybudowana trasa rowerowa do tych miejsc. Przebiega wzdłuż ulicy Bydgoskiej, jest równa i bezpieczna? No właśnie, skąd ten znak zapytania? Jeden z naszych czytelników poinformował nas o tym, że właśnie w pobliżu tej trasy, ktoś zwyczajnie wyrzucił śmieci. Nieprawdopodobne? Niestety, wśród odpadów widoczne są płyty azbestowe, ktoś uznał, że utylizacja jest zbyt kłopotliwą, lepiej wyrzucić je do lasu.

Od kilku dni przyciągają uwagę spacerowiczów i rowerzystów. Władze powinny zainteresować się tym problemem.

Lasy służą nam od wieków, są symbolem Borów Tucholskich, chyba warto pozostawić je naszym dzieciom w nienaruszonym stanie. A może coś w tej kwestii się zmieniło, o czym nie wiemy?

m.

fot : źródło – www.asbestosnsw.com.au

Please follow and like us:
Social Share Buttons and Icons powered by Ultimatelysocial
RSS
Follow by Email
Facebook
Facebook