27 listopada 2020

TELEWIZYJNO FILMOWA AGENCJA PROMOCYJNA

TUCHOLSKA OFICYNA KULTURALNA i SPOŁECZNA tokIs – press tv

Tuchola pierwszym miastem w Polsce, które ogrzewa osiedlowe ogródki!

3 min read

Kto miał wątpliwości, że Tuchola jest miasteczkiem bardzo „zamożnym”,  za chwilę będzie miał już pewność, że właśnie tak jest!

A wszystko za sprawą zwyczajnej inwestycji sprzed lat, której skutkiem ubocznym jest ogrzewanie gleby i to na zupełnie długim odcinku.

Mamy w Tucholi dwa osiedla / blokowiska. Nic  specjalnego, budynki, których w skali kraju mamy tysiące. Mnogość mieszkań w podobnych budowlach łączy się z jednym, trzeba do nich doprowadzić wszystkie media, aby dało się w nich żyć. O porze roku takiej, jak teraz, zimą, kwestią kluczową jest ogrzewanie. W tej materii mieszkańców najbardziej interesują dwie sprawy: zawór przy grzejniku i kwota, którą za miłe ciepełko będą musieli zapłacić. No płaczą i płacą…

Pomijając bardzo krzywdzący system opłat i rozliczeń należy dołączyć do tego worka niemożności jeszcze jeden kamyczek – przesył gorącej wody pomiędzy producentem (ciepłownią), a użytkownikiem(właścicielem mieszkania). I tak dochodzimy do kluczowej kwestii – systemu rurociągów.

Na jednym z tucholskich osiedli istnieją ogródki, lub jak kto woli działki. Miło jest mieć świeże owoce i warzywa z własnego ogródka. Tanio, „smacznie” i to świeże ( umownie, bo mamy przecież wszechobecny smog) powietrze. Przy tym jest odrobina ruchu, trzeba się napracować, żeby gleba wydała odpowiedni plon. I tutaj z pomocą przyszły: fizyka z techniką oraz siły natury.

Pomijając fakt, że o każdej porze roku wspomniane działki są jednym wielki WC dla zwierząt, których właściciele wyprowadzają je o każdej porze dnia i nocy, dochodzi to słowo – klucz – ogrzewanie. Tak, tak, część tych działek jest podgrzewana i to pozornie „za darmo”!

Jakoś nikt z mieszkańców, a tym bardziej z administracji osiedla nie dostrzegł prostego faktu, że wszystko odbywa się za sprawą ciepłociągu, którego izolację dawno temu trafił przysłowiowy szlag.

Wspominając o siłach natury, autor ma na myśli zimę, ściślej śnieg, który w jakiś tajemniczy sposób znika w konkretnych fragmentach uprawianych działek.

Obejrzyjmy obrazki:

Możemy mieć pewność, że nie mamy tutaj do czynienia z żadną anomalią geologiczną, nie jest to też wpływ kosmitów, wszystko dzieje się zgodnie z prawami fizyki. Jak coś jest ciepłe, to zimne znika – ot taki niby-naukowy wywód obserwatora.

I już mamy, jak na dłoni, jedną z przyczyn zawyżonych rachunków za ciepłą wodę w kranie i kaloryferach. Ponieważ wmawianie wszystkim, że Tuchola jest miastem zamożnym jest wyłącznie sarkazmem autora, tak faktem jest, że ten stan pozostanie, ponieważ nikogo nie stać na to, aby przeprowadzić kosztowną inwestycję polegającą na wymianie rur i ich izolacji.

Co pozostaje? Bycie głuchym i ślepym oraz płacz i uiszczanie opłat do czasu, aż dojdzie do totalnej awarii o którą powinni wszyscy użytkownicy modlić się w pobliskim kościółku.

I wszystko jasne oraz… ciepłe.

___________________

(mrf.)

 

Please follow and like us:
Social Share Buttons and Icons powered by Ultimatelysocial
RSS
Follow by Email
Facebook
Facebook