5 grudnia 2020

TELEWIZYJNO FILMOWA AGENCJA PROMOCYJNA

TUCHOLSKA OFICYNA KULTURALNA i SPOŁECZNA tokIs – press tv

TUCHOLA. Jaki gospodarz, takie gospodarstwo?

2 min read

Przemożne lenistwo służb odpowiadających za stan znaków drogowych na terenie miasta oraz władz jednej ze spółdzielni mieszkaniowych – reliktu z czasów komuny wraz z szanownym jej”Władcą”, ponownie osiągnęło swoje apogeum. Może to przez plamy na Słońcu, może przez upały, ale najpewniej powodem jest ordynarne lenistwo osób źle wykonujących swoją pracę!

Zniszczony znak drogowy znajduje się przy ulicy Al. LOP, nie podamy szczegółów, niech służby ten jeden raz w życiu wysilą się i poszukają samodzielnie. Jest ważny, ponieważ informuje kierowców o przejściu dla pieszych. Niby oczywistość, ale w tym wydaniu wbrew prawu. Kto go zniszczył? Pewnie tradycyjnie, stali bywalcy pobliskiego sklepu, którzy z wielkim pietyzmem popijają na ławeczce lub w śmietniku, tuż obok, napoje chłodzące „ciało, a jeszcze bardziej bezrobotnego z wyboru… ducha”. Oczywiście, to pomówienie, bo równie dobrze mógł zrobić to każdy. Przy odrobinie dobrej woli można obejrzeć zarejestrowany  obraz z pobliskiej kamery monitorującej cały rejon, ale podobne „źle przez nią widać”, jak ustaliliśmy niedawno, podczas innego zdarzenia.

Skoro monitoring osiedlowy również jest do „luftu”, to może postawmy tam stójkowego z kałasznikowem w dłoniach? Będzie taniej, pewniej i weselej, a i pobliskie zakłady pogrzebowe będą miały większą klientelę! Makabryczny żart? Być może, ale śmiesznym nie jest to, że tucholskich ulic nikt ze służb nie patroluje, nikt nie przejmuje się ich faktycznym stanem technicznym. Nie można wszystkiego „zwalać” na Policję, która finansowo…, ledwo zipie.

Dlaczego tak się dzieje, dlaczego ludzie, którzy biorą pieniądze nie wywiązują się ze swoich zadań? Nie chce się Wam pracować? Jest jeszcze miejsce na „ławeczce”, można się przyłączyć do kompanii.

Dziwi również to, że na sprawę obojętni pozostają sami mieszkańcy, którzy od tygodnia mijają zniszczony znak i nie reagują. Dziwi jeszcze bardziej to, że radni z tego terenu mają wszystko zwyczajnie w nosie. Mili Państwo, płacimy Wam za usługi, zaufaliśmy Wam, a Wy co? Czy się stoi, czy się leży…”.

Wstydźcie się!

„Przejście dla pieszych” leży i to dosłownie!

__________________

(mrf.)

Please follow and like us:
Social Share Buttons and Icons powered by Ultimatelysocial
RSS
Follow by Email
Facebook
Facebook