21 października 2020

Tuchola tonie w psich odchodach!

2 min read

Nasi czworonożni przyjaciele, uwielbiamy ich, traktujemy jak członków rodziny, ale, czy nie ma w tej miłości odrobiny przewrotności i wygodnictwa? Pies, to obowiązek, a odpowiedzialnym za niego jest… właściciel!

Sprawa psich odchodów nie jest czymś nowym, z problemem tym borykają się wszyscy mieszkańcy, którzy prędzej, czy później Znalezione obrazy dla zapytania psia kupawdepną w psią „minę”. Może, dlatego unikamy jak ognia wchodzenia na tzw. tereny zielone, ponieważ w Tucholi przypominają one wielką toaletę… dla zwierząt.

Problem eksplodował z nową siłą w chwili, gdy Tucholę odwiedził jeden z kandydatów na prezydenta. Ów pan wysiadł ze swojego autobusu i co się stało? Wdepnął. Psia kupa nie wybiera, ma głęboko w nosie każdy majestat, leży sobie i czeka na ofiarę. Bezcenne były miny działaczy partyjnych, kto wie, gdyby w tym momencie był tam obecny pan Burmistrz, pewnie by go zlinczowali i byłyby nowe wybory :). Na szczęście jest apolityczny i zachował się tak, jak należy.

Dobrze, żarty na bok, bo kłopot z psimi pozostałościami narasta i mieszkańcy mają tego dosyć (ciekawe czy to kategoryczne stwierdzenie dotyczy również właścicieli czworonogów?). Sprawę zasygnalizował jeden z radnych miejskich słynących z tego, że nadużywa słowa „proceder”.

Radny oczywiście miał przy tej okazji sporo pomysłów „towarzyszących”, z czipowaniem psów włącznie. Pomysł na czasie, byłby wstępem do permanentnej inwigilacji ludzi w Polsce i „zaczipowania” samego radnego. Dzisiaj utopia, jutro fakt, podpisany przez któregoś, kolejnego prezydenta – szołmena.

Co na to Burmistrz Tucholi? Mówi krótko – karać. To byłoby zbyt łatwe. Co więc zrobić z psimi kupami? Psim wzorem…, wytarzać w nich właściciela, to z pewnością pomoże.

____________________

(mrf.)

Please follow and like us:
Social Share Buttons and Icons powered by Ultimatelysocial
RSS
Follow by Email
Facebook
Facebook