czw. Lis 14th, 2019

Telewizyjno – Filmowa Agencja Promocyjna

Tuchola może stać się miastem bez smogu!

3 min read

Jeszcze w czasach,  kiedy pewien znany redemptorysta handlował samochodami, pojawiła się książka,której autorami byli znani polscy profesorowie o specjalności – geologia. Książka rozeszła się w dość ciasnym kręgu, najczęściej duchowieństwa i ślad po niech zaginął.

Temat jednak powrócił i przez chwilę miał swoje pięć minut w naszym powiecie. Wtedy, fotel starosty piastował Pan Piotr Mówiński. Ówczesny starosta był dość entuzjastycznie nastawiony do pomysłu, ale jak to bywa przy kosztownych inwestycjach – zabrakło pieniędzy i odważnego, który podjąłby wyzwanie.

Również dawno temu, kiedy na terenie Tucholi funkcjonował największy w Europie zakład, trudniący się produkcją stolarki budowlanej, wymyślono, aby właśnie tam stworzyć kotłownię tak wydajną, że mogłaby ona zasilić w ciepło całe miasto. Pojawiła się infrastruktura, budynek, specjalne urządzenia do szybkiego rozładunku węgla wprost z wagonów kolejowych, wybudowano nawet bocznicę kolejową, która miał dwojakie zastosowanie. Jeden dymiący komin,zamiast kilkuset? Piękna idea, ale jak to w czasach Gierka bywało, gigantomania była słabą stroną dawnego reżimu.

Po upadku słynnego „Stolbudu” i po wybudowaniu tucholskich blokowisk, idea jednego komina umarła śmiercią naturalną. Jednak teraz pojawia się nowa szansa, którą wspomniany wcześniej redemptorysta z powodzeniem wykorzystał w swoim imperium, wiele lat później.

Geotermia, ta w Toruniu, to „słabizna”, po odwiertach okazało się, że wydobywana woda, nie ma zbyt wysokiej temperatury ale system i tak działa. Tuchola, to zupełnie inna opowieść, u nas, wspomniani geologowie stwierdzili, że wody geotermalne na terenie naszego miasta mają lepsze właściwościowi, mówiąc prościej, pod naszymi stopami ukryty jest wrzątek.

Gorąca woda znajduje się na głębokości około 4 kilometrów, współczesne technologie odwiertu dają pewność, że proces nie potrwa dłużej, niż kilka tygodni.

Inwestycja jest kosztowna, ale podłączenie wszystkich domów na terenie miasta  do ciepłociągu, brzmi dobrze, jeszcze lepiej to, że po kilku latach, stałaby się rentowna. Efekt? Koniec smogu nad Tucholą. Oczywiście, można się rozdrobnić i dokonać wielu odwiertów, odpadłby kosztowny rurociąg i straty ciepła, na przesyle gorącej wody.

Wody geotermalne, to również tani prąd elektryczny, ale to melodia przyszłości i to jeszcze bardziej odległej. Jasne, nasze miasteczko jest biedne i nawet budżetowe cuda tucholskiego magistratu poległyby w konfrontacji z taką inwestycją, zwłaszcza,że przed nami budowa obwodnicy. Jednak ciepła woda z kranu za darmochę, to kusząca perspektywa dla naszych prawnuków, warto spróbować  tego, co oferuje natura i… Unia Europejska w postaci finansowania podobnych projektów.

Na przedstawionej wyżej mapie widać wyraźnie, że Polska to prawdziwie energetyczny raj, ale „dobra zmiana” za wszelką cenę chce nam wybudować elektrownię jądrową, tylko po co, skoro taplamy się w nadmiarze energii w dodatku darmowej?

Tuchola bez smrodu spalonego drewna, plastikowych butelek, smrodu palonych opon i „ruskiego” węgla, to zbyt piękne, jednak pomysł  niekoniecznie musi być rozważany w kategoriach sf.


(mrf.)

Na podstawie www.pga.org.pl i informacjach własnych