21 października 2020

Tucholanie nie muszą być kiepscy!

5 min read

Tuchola zmienia się, kolejne inwestycje powodują widoczne zmiany, a wraz z nimi pojawiają się turyści. Nie ukrywajmy, czują się zagubieni, mają problemy dosłownie ze wszystkim, największą ich bolączką jest baza noclegowa. Z wyjątkiem kilku ośrodków, kwater prywatnych, Tuchola nie oferuje niczego z wyjątkiem pól namiotowych i to w okolicach. Powoli odwiedzamy te miejsca. Woziwoda, Świt, Gołąbek, to właśnie tam poniesiono koszty dokonując widocznych zmian. Do doskonałości jest im daleko, ale dobre i to, co już stworzono. Przy takich walorach, które posiada powiat tucholski żyłę złota stanowią właśnie goście, którzy odkryli nie tylko kompleksy leśne, ale główną atrakcję tych terenów – Brdę, rzekę o klasie czystości równą rzekom górskim. Amatorzy sportów kajakarskich mają tutaj raj o każdej porze roku. Dziewicze tereny, niczym nie zmącona przyroda, to kapitał niespotykany w większości krajów Europy. My mamy go prawie darmo.

Jednak konia z rzędem każdemu, kto podczas takiego spływu napotka na swojej trasie miejsca, gdzie można zatrzymać się na popas. Owszem, są wyjątki, jednak nie na każdą kieszeń, brakuje barów, restauracji, natrysków, toalet, praktycznie wszystkiego. Jak długo jeszcze można oferować miejsca noclegowe w Internacie Zespołu Szkół Zawodowych w Tucholi? To jakieś nieporozumienie, pomimo tego, że zmieniające się prawo umożliwia dyrektorom placówek, uzyskiwanie przychodów z działalności innej, niż te, do której ich placówki powołano.

 

Doraźnie sytuację ratują gospodarstwa agroturystyczne, kapitalny pomysł, który jest szansą dla tego regionu.

 

Od lat zadajemy sobie proste pytanie, jak to możliwe, że przy takim bogactwie natury, brakuje miejsc pracy? Sprawa wydaje się śmieszną, choć jest to śmiech przez łzy. Może zamiast wykładać drogi kosztowną kostką granitową, warto zainwestować zaoszczędzone w ten sposób środki w turystykę? Kiedy społeczeństwo będzie posiadało pracę, a w efekcie pieniądze, wybudowanie czegokolwiek nie będzie stanowiło większego problemu.

 

Wielkie dzieło dla rajców miejskich. Powiedzmy sobie jasno, najbliższe wybory do władz wygrają ci, którzy będą mieli jasno sprecyzowany plan zagospodarowania terenów pod względem ich przydatności turystycznej, a ta w efekcie da pracę ludziom.

 

Branża turystyczna rządzi się swoimi prawami, ponad dwadzieścia lat temu, Polacy odkryli handel, jako kapitalne źródło dochodu. Handlowano i handluje się absolutnie wszystkim, jednak rynek nasycił się i stał się wybredny. Wobec powszechnego trendu, w którego efekcie nasz rynek zalewa chińska tandeta, już czas przejść do kolejnego etapu, którego nazwa brzmi dziwnie znajomo – PRODUKCJA, i do niej należy przyszłość.

 

Turystyka jest jak łańcuch ludzi dobrej woli, którą musi wesprzeć władza, jeżeli nie rozumie tej oczywistości, należy ją, czym prędzej wymienić. Informacja turystyczna, obsługa, catering, zabezpieczenie medyczne, ratownicy, transport, sprzęt pływający z prawdziwego zdarzenia i wiele innych składowych, decydować będzie o sukcesie. Wystarczy weń tylko uwierzyć i zainwestować.

 

Istnieje także możliwość skorzystania z form pomocy, poprzez dotacje unijne, mamy przecież na terenie miasta prężnie działającą komórkę, która właśnie zasiedla nowy budynek przy ulicy Bydgoskiej. Niemożliwe może stać się osiągalnym, wystarczy się zorganizować, jednak bez pomocy urzędników nie będzie to możliwe. Jak ich do tego zmusić? Tylko uporem, wreszcie uwierzą w to, że pełnią wobec nas rolę służebną i  że to jedyna szansa dla naszego regionu i  kiedyś dla nich samych.

 

Tuchola nie musi być „biednym  miastem”, pełnym kloszardów i ludzi będących „pod wpływem”. Zasiłki dla bezrobotnych? To największa forma demoralizacji społeczeństwa! Dajmy ludziom, którzy nie dogonili tempa zmian ustrojowych narzędzia, nauczmy ich pracy, dajmy im szansę, korzyść będzie obopólna. Człowiek bez pracy, zwłaszcza taki, który pozostaje bez niej przez całe lata, potrzebuje pomocy nie wybiórczej, dla wybrańców, a ciągłej aż do chwili uzyskania jakiejkolwiek formy zatrudnienia. Brzmi jak baśń? Niekoniecznie, pieniądze leżą na ulicy, wystarczy wykorzystać najlepiej jak to możliwe organ, który otrzymaliśmy darmo od „opatrzności”. Tym organem jest mózg i kierujmy się nim tak, jak przystało naczelnym.

 

Doprawdy…, bulwersują pewne zachowania, zaobserwowane na ulicach naszego powiatu. Marazm, poczucie wszechobecnej niemożności, brak chęci do czegokolwiek, pospolite lenistwo, malkontenctwo, alkoholizm, o co chodzi? Rozwiązanie i to natychmiastowe jest w zasięgu ręki, zwłaszcza teraz w przeddzień nowego sezonu turystycznego. Nie trzeba miliardów, raczej gospodarskiego okaz i odrobiny wyobraźni.

 

W tym roku Tuchola ma nieprawdopodobną szansę zaistnienia w świecie, dzięki braciom kurkowym, którzy organizują w Tucholi gigantyczną imprezę. Spodziewamy się najazdu około 30 000 ludzi! Drodzy Państwo, to wyzwanie, obowiązek, ale i wielka szansa!

 

Czy zauważyliśmy jakiekolwiek znaki (prócz drogowych i tablic na rogatkach miasta), które zachęcałyby ludzi do przyjazdu i wzięcia udziału w tych uroczystościach? A jak zachowują się władze? Owszem, wspierają inicjatywy, ale czy właśnie tak wielka nie powinna być priorytetem?

 

Papież – POLAK, wypowiedział kiedyś słowa, które głęboko zapadły w naszej pamięci, polecam je naszym rajcom – NIE LĘKAJCIE SIĘ! Uwierzcie, że to wielka szansa dla Tucholi i dla Was, Drodzy Państwo! Społeczeństwo wam zaufało, nie zawiedźcie ich, inaczej nie ma mowy o reelekcji. Promocja poprzez tak wielką imprezę masową, to również praca dla sklepikarzy, restauratorów, ochroniarzy, dziennikarzy, fotografów i fotografików, dla każdego i nic to, że całość potrwa raptem kilka chwil. Jeżeli zapadniemy gościom – turystom w pamięci, wrócą i to szybciej, niż nam się wydaje. Jednak potrzeba do tego dobrej woli nie tylko władz i organizatorów, ale głównie społeczeństwa, a na to…, nie mam wątpliwości, zawsze możemy liczyć. Tuchola z powodzeniem przechodziła takie testy w zamierzchłej przeszłości i w dawnym ustroju, zawsze z pełnym sukcesem.

 

Czas najwyższy przerwać tę maskaradę z przykrywaniem biedy odnowionymi fragmentami miasta, a zająć się zarabianiem pieniędzy, ku radości tych, którzy bez pracy pozostają od czasów przemian, a które zniszczyły pozostawionych samym sobie ludzi. Uwierzmy w nich i dajmy im szansę, oni też są głodni!

 

TOKiS rozpoczyna kampanie reklamowe firm rdzennie tucholskich. Oczekujemy zgłoszeń od przedsiębiorców każdej branży. Pierwsze dziesięć kampanii reklamowych wykonamy… za darmo. Pierwsze opracowania są już w toku, niedługo zaprezentujemy je w całej krasie udowadniając, że w Tucholi mamy świetnych i niedocenionych fachowców każdej specjalności.

 

Poznamy ich wkrótce na naszych łamach.

 

Mariusz R.Fryckowski

Fot. Źródło

Please follow and like us:
Social Share Buttons and Icons powered by Ultimatelysocial
RSS
Follow by Email
Facebook
Facebook