czw. Lip 2nd, 2020

Tucholscy harcerze ratują swoją bazę

3 min read

pojedztam.pl/hosw-w-bialej/

Harcerski ośrodek w Białej ma kłopoty, a te związane są brakiem środków. Dlatego w znanym portalu, który słynie z akcji pomocowych, pojawił się anons, na który odpowiedziało sporo osób. Niestety, to kropla w oceanie potrzeb.

Czytamy w nim:

W imieniu harcerzy i instruktorów Hufca Tuchola, ja członkini społeczności Hufca zwracam się z prośbą do wszystkich ludzi o dobrych sercach, do tych co są lub byli harcerzami, do naszych gości i przyjaciół.

Harcerski Ośrodek Szkoleniowo-Wypoczynkowy w Białej (Gmina Tuchola) jest naszym Domem od 10 lat. Jest wyjątkowym miejscem, ponieważ stał się dla wielu pokoleń własnym miejscem  na Ziemi.  Nasza „baza” położona jest w sercu Borów Tucholskich, nad pięknym jeziorem, Bielską  Strugą i Kanałem Brdy, wśród wielu miejsc chronionych i cennych przyrodniczo, pośród pięknych uroczysk. Przyjmujemy tu swoich harcerskich i skautowych braci z różnych regionów Polski (głównie z Warszawy, ze Śląska, Wielkopolski i Pomorza), z zagranicy (Szwecja,  Białoruś) oraz siostrzanych organizacji – ZHR, Skauci Króla.

Zdecydowana większość gości zauroczona dziką przyrodą, ale także klimatem stworzonym przez gospodarzy, wraca ponownie. Mówią nam często,
że byli w wielu miejscach, ale tu bije prawdziwe serce skautingu, tu czuje się bratnią moc Harcerstwa…  Cała kadra Ośrodka, to tucholscy instruktorzy i wędrownicy pracujący na Ośrodku i dla ośrodka w zasadzie wolontariacko. Ośrodek posiada starą, PRL – owską infrastrukturę (stołówka z jej wyposażeniem, sanitariaty, łóżka, meble) – słowem: „skansen”, w którym się mocno czas zatrzymał.

Z własnych środków kupujemy to, co najpilniejsze: nowe koce, pościel, zastawę stołową, wymieniamy systematycznie urządzenia na energooszczędne (bojlery, kuchenki, oświetlenie), sprawne, ergonomiczne i co najważniejsze – atestowane, akceptowane zarówno przez nadzór sanitarny jaki inne podmioty z obszaru bezpieczeństwa. Pomimo naszych  bieżących starań, Ośrodek wymaga
z roku na rok coraz większych nakładów finansowych, które zdaje się – nas przerosły.

Nasz dom (bo tak o swej bazie mówimy) jest jedynym źródłem utrzymania, z którego finansujemy także funkcjonowanie i REMONT Domu Harcerza w m. Tuchola, finansujemy harcerzom rajdy, biwaki czy obozy, szkolenia i transport …

Nasz Ośrodek potrzebuje remontu kuchni oraz sanitariatów. Niestety, bieżącymi remontami – farbą olejną, bejcą, podłogową wykładziną, stałymi naprawami i szeregiem uzupełniających zakupów nie uda się podtrzymać dekapitalizującej się infrastruktury – zwłaszcza drewnianej.
Coraz częściej słyszymy od kolejnego fachowca: „tego już się nie naprawi – to trzeba wymienić…”. Trzeba zatem wiele elementów wymienić, zastąpić nowymi, bo stare wysłużyły już swoje 40 – 50 lat…
Czas domaga się nowych okien, drzwi, częściowej wymiany podłóg, instalacji elektrycznej, gazowej, kanalizacyjnej, przestawienia pieców kaflowych, przełożenia dachówki na świetlicy, naprawy orynnowania, wymiany praktycznie wszystkich urządzeń kuchennych (etc)… Tego się bieżącym staraniem organizacji i godzinami mozolnej pracy młodych ludzi załatwić już nie uda. Potrzebne są zdecydowanie większe środki, udział w pracach profesjonalnych firm, protokoły, certyfikaty, dopuszczenia itp. itd. Koszty zatem idą w dziesiątki i setki tysięcy złotych, w kwoty których ZHP na lokalnym poziomie nigdy nie miało i raczej mieć nie będzie. Tylko zatem odwołując się do wypróbowanej dobroczynności naszego społeczeństwa, którego spory odsetek był w przeszłości w harcerstwie, który zna i szanuje wartość wykonywanej tu pracy, możemy jeszcze mieć nadzieję…


(red.)

Źródło: pomagam.pl/hoswwbialejtuchola

Fot. pojedztam.pl/hosw-w-bialej/

Dodaj komentarz