31 października 2020

ta sprawa, to zwyczajny skandal! Nielegalne wysypisko i umiejętności policyjnych śledczych.

3 min read

W tej sprawie statystyki policyjne sięgnęły dna…

„Na podstawie art.54§2 Kodeksu postępowania w sprawach o wykroczenia zawiadamiam, że przeprowadzone czynności wyjaśniające nie dostarczyły podstaw do skierowania wniosku o ukaranie do Sadu rejonowego w sprawie:

Zaśmiecenia lasu – Nad Brdą

Przeciwko nn sprawcy, w której Pan (i) złożył (a) zawiadomienie o popełnieniu wykroczenia z powodu:

Niewykrycia sprawcy wykroczenia”.

 

Takiej treści pismo przysłał nam dzisiaj Naczelnik Wydziału Prewencji i Ruchu Drogowego Komendy Powiatowej Policji w Tucholi pan: stopień i imię nieczytelne – Gapiński.

Sprawa dotyczy nielegalnego wysypiska śmieci, które nasza redakcja odkryła przy ulicy Nad Brdą. Zanieczyszczono sporą połać lasu. Śmieci, to elementy nadwozia samochodów różnych marek, w większości wykonane z tworzyw sztucznych, inaczej, nie podlegają biodegradacji. O sprawie prócz Policji powiadomiliśmy również Pana Burmistrza Tucholi, który obiecał zająć się sprawą. Wśród rozrzuconych po lesie elementów, odkryliśmy coś kuriozalnego – szybę samochodową z numerami identyfikacyjnymi pojazdu.

Precedens. Według ustaleń Sądu Najwyższego w sprawie identyfikacji numerów rejestracyjnych podanie ich do publicznej wiadomości jest dopuszczalne. 

Dlatego dziwi nas to, że mając takie dowody, Policja nie potrafi ustalić związku przyczynowo – skutkowego, który w efekcie doprowadzi szacowną instytucją do sprawcy, lub sprawców i  do ich przykładnego ukarania.

 

Jakież to czynności wykonała Policja w poszukiwaniu sprawcy? Zakładamy, że ustalone przez nas numery rejestracyjne pojazdu za pośrednictwem Policji, trafiły do właściwego Wydziału Komunikacji. Innymi słowy właściciel tej konkretnej części samochodu jest już znany. Mamy prawo domniemywać, że pozostałe części, być może pochodzą m.in. z tego konkretnego pojazdu. Zakładamy, że pojazd o ile nie został skradziony i rozebrany na kawałki, być może został  zezłomowany, czyli w efekcie również został zapewne wyrejestrowany. Wniosek, podobny jak poprzednio z uzupełniem o sprawdzenie okolicznych złomowisk, ściślej ich rejestrów.

Zakładamy również, że Policja sprawdziła wszystkie warsztaty samochodowe, które dokonują napraw blacharskich, a następnie przeprowadziła wywiad wśród okolicznych mieszkańców w poszukiwaniu również nielegalnych źródeł zaopatrzenia w części lub tzw. „naprawiczy – złotych rączek”. Jest mało prawdopodobne, aby do tego konkretnego miejsca ktoś wywoził śmieci skądinąd.

Ustaliliśmy ponad wszelką wątpliwość, że miejsce to nie było monitorowane przez policjantów, w efekcie od momentu zgłoszenia przez nas sprawy (maj) do chwili obecnej, śmieci przybyło! Wniosek? Ktoś te śmieci sukcesywnie dowozi i podrzuca.

Przy tak dobitnych dowodach sentencja policyjnego pisma jawi się nam dość mętnie. Już wkrótce w tej sprawie odwiedzimy kilka instytucji, gdzie poprosimy o wyjaśnienia.

__________________________________________

Pozostaje jeszcze jedna istotna sprawa. Pismo z Policji, które trafiło do naszej skrzynki nie zostało wysłane listem poleconym. Pytanie, na jakiej podstawie można określić owe siedem dni na nasze odwołanie się od kuriozalnej decyzji urzędnika w mundurze?

__________________________________________

Jutro kolejny raz przeprowadzimy wizje lokalną tego feralnego miejsca, przygotujemy relację, tym razem filmową. Upewnimy się, czy śmieci usunięto, czy też nie.

 

Do sprawy powrócimy.

I nasza galeria zdjęć w sprawie.

(red.)

 

Please follow and like us:
Social Share Buttons and Icons powered by Ultimatelysocial
RSS
Follow by Email
Facebook
Facebook