31 października 2020

Tucholska studnia i nowa moda?

2 min read

Na monitoring w Tucholi wydano krocie, szczycimy się tym, że żyjemy w mieście podglądanym przez system kamer. Centrum monitoringu, które obejmuje pokaźną część tucholskiej starówki, umiejscowiono w najlepszym punkcie… w Powiatowej Komendzie Policji. Funkcjonariusze dysponują pomieszczeniem, gdzie na monitorze widzą wszystko to, co obejmują swoim zasięgiem kamery. Dodatkowo, obraz jest utrwalany na rejestratorze. System działał dobrze, zwłaszcza wtedy, kiedy starówka znajdowała się przed żmudnym procesem rewitalizacji.

Każdy źle zaparkowany pojazd, ściślej jego kierowca, liczyć się musiał z tym, że funkcjonariusze policji sytuację potraktują jako wykroczenie i „wlepią” mu mandat. Po zakończeniu remontów i stworzeniu płatnego (to chyba lekka przesada, zwłaszcza wobec mieszkańców) parkingu z prawdziwego zdarzenia, coś się chyba zmieniło, niestety na niekorzyść. Możemy dyskutować o tym, czy wszechobecne oko „Wielkiego Brata” jest kwestią moralną, nie łamiącą praw do prywatności obywatela? Skoro jednak prawo sklecono w taki sposób, w jaki funkcjonuje, to niech z tego technicznego cudu, będzie wreszcie jakiś pożytek.

 

Tucholska studnia, którą umiejscowiono w historycznym miejscu. Jest piękna, dobrze zabezpieczona przed desperatami, stanowi uroczy element dekoracyjny. Niestety, stała się czymś więcej…, ściślej wieczornym miejscem spotkań grupki młodych ludzi, którzy z lubością delektują się bursztynowym płynem, przeważnie w puszkach. Jest im wyjątkowo wesoło, na tyle, że przechodnie odwracają głowy, unikając kontaktu wzrokowego i czym prędzej zmieniają trasę spacerów.

 

Polskie prawo jasno określa sytuację…, spożywanie alkoholu w miejscu publicznym jest…, no jakie? Kto podpowie? Tak, zabronione! Czy ci młodzi, a właściwie nastolatkowi stoją ponad prawem? Wydaje się, że tak, skoro odpowiedzialni za porządek w mieście, nie dostrzegają skali problemu i tego, co niechybnie nadejdzie.

 

Swoją drogą…, innym pytaniem jest to kluczowe…, a jak panują nad swoimi latoroślami, rodzice tych młodych ludzi?

 

No tak, wakacje się skończyły, a Polsat znowu emituje głupawe programy rozrywkowe, więc nie mają czasu na …bzdury.

 

Fot. i text: Mariusz R.Fryckowski

Please follow and like us:
Social Share Buttons and Icons powered by Ultimatelysocial
RSS
Follow by Email
Facebook
Facebook