pon. Wrz 16th, 2019

Telewizyjno – Filmowa Agencja Promocyjna

Tucholski wiatrak i współczesny Don Kichot – ekolog

2 min read

Don Kichota znają chyba wszyscy – jego walkę z wiatrakami, wzdychania do Dulcynei z Toboso i rumaka Rosynanta. Wielkie dzieło liczące kilkaset stron, perła literatury hiszpańskiej.

Nie jesteśmy w Hiszpanii, a w Polsce, ściślej w powiecie tucholskim, jaki jest element wspólny pomiędzy dwoma watkami? Oczywiście wiatrak, ściślej…wiatraki. Nie służą ludziom do mielenia zboża, a szkoda, być może wpierw młynarze, a potem piekarze, cukiernicy mieliby silna motywację do tego, aby nie dodawać do maki spulchniaczy. Współczesne wiatraki mają inne zadanie, które wymusiło na nas przystąpienie do struktur europejskich. To właśnie one są przyczyną tego, że musimy wyprodukować energie z zielonych źródeł. Jedną z możliwości są elektrownie wiatrowe, które coraz liczniej występują w różnych częściach kraju.



Ktoś uznał, że i w Tucholi istnieją równie sprzyjające warunki, jak gdzieś indziej, miała powstać farma wiatrowa, mamy jedną sztukę i nawet działa!

Elektrownie wiatrowe mają tylu zwolenników, ilu przeciwników, czy w związku z tym istnieją obawy, co do ich sensowności ustawiania na terenie kraju?

Obawy wzbudzają:

• oddziaływanie na ptaki,
• oddziaływanie na nietoperze,
• oddziaływanie na siedliska roślin i zwierząt,
• oddziaływanie na wody powierzchniowe i podziemne,
• oddziaływanie na krajobraz,
• emisję hałasu,
• emisją pola elektromagnetycznego oraz
• oddziaływanie na dobra materialne, zabytki i krajobraz kulturowy.

Bycie ekologiem jest w dzisiejszych czasach modą, mówią jedni, inni twierdzą, że koniecznością. Jeżeli zakładamy, że mamy do czynienia z farmą wiatrową, powyższe zagrożenia, a przynajmniej ich część ma uzasadnienie, ale czy nawet wtedy, gdy mamy do czynienia z zaledwie jedną konstrukcją?

Poszczególne punkty znikają, zostaje jeden – hałas. Czy jest on aż tak wielki? Nasz film to uwypukli. Walka z wiatrakami miałby sens, gdyby wytworzona energia w większości wędrowała za granice polski, a co mówią fakty? Dokładnie tyle, że właśnie tak jest. Wypada zapytać o to polityków i lobby energetyczne, …dlaczego tak się dzieje? Zapewne odpowiedzi się nie doczekamy, dlatego uprzedźmy ją na przedbiegach, w myśl starego porzekadła: „kiedy nie wiadomo o co chodzi, w grę wchodzą pieniądze”.

m.