23 października 2020

Tucholskie PK jest niczym… budzik?

1 min read

Jest czwartek 31 – 10 – 2013, 05:50 rano , Aleja LOP w Tucholi pogrążona była jeszcze we śnie, kiedy lokalne PK, zafundowało mieszkańcom bezpłatne budzenie.

Ktoś niezwykle przedsiębiorczy, zapewne operator ulicznego „odkurzacza” postanowił posprzątać właśnie tę ulicę. Piekielny jazgot rozklekotanego gruchota, obudził nie tylko połowę osiedla, ale również okoliczne ptaki, koty, psy, jeże i lokalnych pijaczków, którzy jeszcze w letargu, a już „obalali” pierwsze piwska, ukryci przed policjantami, za pniami drzew w pobliżu „enklawy”. Maszyna z prędkością bolidu F-1 posprzątała ulicę przy krawężnikach, zrobiła efektowną pętlę na środku drogi i pojechała w siną, ups, przepraszam w czarną dal, zapewne kolejne budzenie zamawiano gdzieś  w pobliżu. A co tam, niech się ludziska cieszą, pradawne, polskie halloween się zbliża, a to zobowiązuje, wszak jesteśmy „srendi”.

 

Złotą szczotkę i to rotacyjną w imieniu zadowolonych obudzonych, wręczamy pani Prezes szanownego zakładu i prosimy wpadać częściej, wszak czystość z rana jest jak przysłowiowa… śmietana. Operatorowi „odkurzacza”  gratulujemy tego, że nie musi na własnej skórze sprawdzać ewentualnych skutków powszechnego dostępu obywatela do broni. Wszak takie cuda, to tylko w USA? Do czasu panie, do czasu…, zawsze może się powtórzyć… Przymuszewo.

 

(red.)

Please follow and like us:
Social Share Buttons and Icons powered by Ultimatelysocial
RSS
Follow by Email
Facebook
Facebook