29 października 2020

Umowa o pracę i godziwe zarobki w Tucholi? Powstaje nowa fabryka, która być może zatrudniać będzie również uchodźców? (relacja filmowa)

3 min read

SONY DSC

Przy ulicy Usługowej w Tucholi powstaje nowa fabryka – Pomorskie Pralinki sp. z.o.o. Jej właściciele – Niemcy ( Stuttgart) zainwestują w nią 12 milionów złotych. Nowy zakład będzie produkował wyroby czekoladowe, które trafią na różne rynki, nawet amerykański. Firma współpracuje ze znanymi sieciami: Lidl, Kaufland, Biedronka, które odkąd odkryto, że zalewają wschodnią Europę towarami gorszej  jakości, są na cenzurowanym u polskiego, biednego  klienta.

Prokurent firmy twierdzi, że produkty pochodzące z tej fabryki, będą wolne od składników chemicznych w tym od bardzo szkodliwego syropu glukozowo – fruktozowego. Opakowania gotowych produktów nie będą miały oznakowań, że zostały wyprodukowane w Polsce, a tym bardziej w Tucholi.

Przedstawiciel firmy twierdzi, że fabryka będzie gotowa w połowie października tego roku, a pierwsze produkty wyjadą z niej przed Wielkanocą 2018 roku. Wstępnie firma zatrudni 40-stu pracowników, głównie kobiety. Firma zamierza się rozwijać i są plany rozbudowy zakładu oraz zwiększenie liczby pracowników do 100. Firma nie wyklucza, że zatrudni również… UKRAIŃCÓW!

Na pytanie dotyczące powodów wyboru Tucholi pod budowę tej konkretnej fabryki, przedstawiciele odpowiadają, że w rejonie działają już dwie firmy o podobnych profilu w Tucholi – „Łuczniczka” i druga w Gostycynie. Żartując wspominają coś o „czekoladowym zagłębiu”.

Mamy do czynienia z bardzo sprawnie działającym mechanizmem i choć nie padają zapewnienia wprost, przypuszczać można, że firma doskonale orientuje się w sytuacji na tucholskim rynku pracy. Nie ulega wątpliwości, że inwestycja się opłaci, przy zredukowanych kosztach własnych. Zakład oferując pracę na umowę i pensję w okolicach średniej krajowej i tak robi świetny biznes, ponieważ przelicznik złotówki wobec euro jest bezwzględny. Można też uznać, że w sprawie zatrudnienia przyjęto kilka wariantów awaryjnych.

Jeżeli będzie problem z pracownikami z lokalnego rynku, firma jest zdecydowana dowozić pracowników swoim transportem z innych miejsc. Prawdopodobnie zatrudnienie Ukraińców będzie zabezpieczeniem na „czarną godzinę”? Cięcie kosztów w pewnych sytuacjach z pewnością jest brane pod uwagę.

Innymi słowy, pewnego dnia możemy się obudzić w rzeczywistości, gdzie na tucholskich ulicach pojawią się uchodźcy ze Wschodu. Bez wątpienia zmieni się stan bezpieczeństwa w mieście, a to już będzie stanowiło spory problem (mamy w pamięci wydarzenie z pobliskich Śliwic). Jest jeszcze jedno pytanie, czy może się zdarzyć, że firma przywiezie swoich pracowników z Niemiec? Czy mogą wśród nich znaleźć się muzułmanie o ortodoksyjnych poglądach? Trudno powiedzieć, czy taki scenariusz jest możliwy, czy uznać go można tylko, za czystą spekulację. Tak, czy inaczej, ta kwestia powinna zostać ustalona na samym wstępie rozmów z władzami miasta. Czy została?

Firma już rozpoczęła nabór kadr. Prócz pracowników produkcji potrzebni będą i inni fachowcy, warto dowiedzieć się szczegółów u źródła.

Właśnie, a gdzie ono się mieści? Otóż, odpowiedzialnym za proces rekrutacji jest prokurent firmy, pan Markus Langner, którego za chwilę poznamy. Mówi świetnie w naszym języku i wydaje się być zorientowanym w sytuacji. Firma działa za pośrednictwem nieszczęsnego, powiatowego pośredniaka w Tucholi, czyli…, będą kłopoty z pracownikami, jeżeli nie teraz, to później. Skąd ten osąd? Niestety, pomimo tego, że w naszym mieście są miejsca pracy (np. w handlu), brakuje chętnych do ich obsady. Ten fakt zastanawia i to coraz bardziej, skoro mowa jest o powszechnym bezrobociu.

Dzisiaj (tj. we wtorek) w gabinecie pana Burmistrza, odbyła się konferencja prasowa, z udziałem inwestorów z Niemiec. TOKiS – PRESS zadał wiele ważnych pytań, odpowiedzi na nie są istotne dla każdego, kto myśli o tym, aby rozpocząć pracę w nowej firmie. Z tego względu, dokonaliśmy niewielkiej korekty materiału, co oznacza, że wyemitujemy 95% materiału filmowego, będącego relacją z tego wydarzenia.

Materiał filmowy jest długi, trwa prawie godzinę, ale każdy zainteresowany propozycją pracy w nowym zakładzie, zwyczajnie musi poznać szczegóły, zapewniamy to wyłącznie  my.


(red.)

Please follow and like us:
Social Share Buttons and Icons powered by Ultimatelysocial
RSS
Follow by Email
Facebook
Facebook