Unijne ograniczenia – limit prędkości pojazdów przyklepano!

Entuzjaści UE z pewnością będą mieli tęgą zagwozdkę, pod warunkiem, że są fanami wolności na drogach, która i tak wymuszają na ich niekorzyść policyjne radary. Koniec z wariacką prędkością na drogach? Wszystko na to wskazuje.

21 lutego członkowie Komisji Rynku Wewnętrznego i Ochrony Konsumentów Parlamentu Europejskiego przegłosowali przyjęcie nowych wymogów, dotyczących systemów bezpieczeństwa w samochodach. Obowiązkowe ograniczniki prędkości obowiązywały będą od 2020 roku. Cóż to oznacza? Tam, gdzie ograniczona zostanie prędkość do np. 90 km/h, nie będzie mowy o jej przekroczeniu, a wszystko dzięki systemowi, który w oparciu o sygnał GPS wymusi reakcję nie kierowcy, a pojazdu. Na nic wciskanie pedału gazu, 90 i ani kilometra więcej. Jak wynika z kolejnych informacji, ogranicznik prędkości ma być tak skonstruowany, aby nie było możliwości jego przeprogramowania, przynajmniej w teorii.

Widać wyraźnie, że utrzymujący się trend zamontowania w każdym aucie „czarnej skrzynki”, żywcem przeniesionej z techniki lotniczej zyskuje zwolenników. Szkoda tylko, że bez wiedzy i akceptacji zainteresowanych kierowców. Mamy też deklarację dwóch firm, ściślej Volvo i Forda, że nowe modele pojazdów będą już wyposażone w ograniczniki prędkości. Pytanie jest tylko jedno, zanim system pojawi się w każdym pojeździe, ile osób z tego powodu zginie i kto pokryje koszty utylizacji sieci radarowej, która straci rację bytu?

Znalazł się również kontrargument unijny dla tych, którzy postanowią o tym, że zrezygnują z zakupu nowego auta. Auta używane zostaną obłożone potężnymi podatkami i w efekcie ich zakup straci sens, to już się dzieje. Mamy kolejny dowód na to, że preferowane będą pewne marki ( co cuchnie korupcją) lub zostaną podjęte próby całkowitego wyłączenia z ruchu pojazdów spalinowych, na korzyść zasilanych prądem „meleksów”, a to oznacza, że będziemy ograniczani również w kwestiach swobodnego przemieszczania się, wobec faktu niedoskonałości pojazdów zasilanych energią elektryczną ( zasięg, liczba punktów ładowania akumulatorów). Czyżby czekał nas zakamuflowany powrót niewolnictwa, z nami w roli głównej?

Próba uszczęśliwienia „na siłę” przeciętnego mieszkańca unii? Dokładnie tak,  jak w dawnym obozie spod znaku CCCP.


Mariusz R.Fryckowski

admin

Next Post

Armagedonu pogodowego na szczęście nie było w naszym powiecie nikt nie ucierpiał - podsumowanie wydarzeń ostatniej doby

sob Mar 16 , 2019
To dobra i sprawdzona w naszym centrum kryzysowym wiadomość. Pomimo silnych podmuchów wiatru było bezpiecznie.

SPOŁECZNOŚCI

Lokalnie

Globalnie

Social Share Buttons and Icons powered by Ultimatelysocial
RSS
Follow by Email
Facebook
Facebook