pt. Wrz 20th, 2019

Telewizyjno – Filmowa Agencja Promocyjna

Uparł się i uczciwie zarabia na życie

2 min read

Od zawsze darzyłem wielkim szacunkiem ludzi, którzy po przemianach uwierzyli, że można wziąć swój los w swoje ręce i zarabiać na utrzymanie rodziny uczciwie, ciężko, w zgodzie z idiotycznymi przepisami i własnym sumieniem. Pan Andrzej jest mieszkańcem Tucholi, jest świetnym specjalistą w branży elektrycznej. Ma wszystkie uprawnienia i certyfikaty, aby wyposażyć współczesny budynek w elektryczne cuda XXI wieku. Niestety, podobnie jak wielu innych młodych Polaków, system zdecydował, że umiejętności tak wyspecjalizowanych fachowców są mu niepotrzebne. Łatwiej i wygodniej jest ściągnąć ledwie douczoną kadrę z dawnych „demoludów” lub z „Dachu Świata”. Tuchola to również miasto ofiar systemu, śpiące, w ciągłej stagnacji, tkwiące w marazmie i niemożnościach. Jak z tym zerwać? Już niewielu się nad tym zastanawia, większość marzy o tym, aby zwyczajnie… przeżyć.

Pan Andrzej jest inny, pomimo wiedzy o szarej teraźniejszości, ciągle zachował optymizm i wierzy w to, że jego towar umożliwi lub wręcz ułatwi codzienne życie przeciętnej, powiatowej rodziny, gdzie pracującym, jest zwykle jeden jej członek. Pan Andrzej otworzył sklep z używaną odzieżą. Być może zrobił to zbyt późno, jednak uznał, że ten pomysł ma sens. Wybrał maleńkie pomieszczenie w wyjątkowo paskudnej kamieniczce, tuż obok tucholskiego niby-muzeum,  która na pierwszy rzut oka, już dawno powinna się zawalić.

 

Pomimo trudnych warunków, punkt jest znany, przechodnie od zawsze kojarzą go z tą branżą. Poprzedni właściciel zrezygnował z podobnej działalności, z bliżej nieokreślonych powodów. Nadarzyła się okazja i pan Andrzej wykorzysta ją, tak powstała „Perełka”. Coś w tej nazwie jest, budzi wyłącznie miłe skojarzenia. W sklepiku znajdują się |”ciuchy”, które przykuwają uwagę, zwłaszcza pań, które szukają czegoś gustownego, oryginalnego i… taniego.

 

Nie ma najmniejszej ujmy w tym, że ktoś poszukuje modnego ubioru w sklepiku z odzieżą używaną. Dzisiaj, to wręcz w dobrym tonie, skoro w podobnych punktach zaopatrują się gwiazdy medialne – celebryci. Czy nasze Panie i Panowie są gorsi? Dla każdego coś miłego, tak można odebrać rozmaitość towaru, który prezentuje pan Andrzej.

 

Właściciel dba o swój towar, jeszcze bardziej o klienta, który w tym miejscu traktowany jest jak król. I dobrze…, bo właśnie tak ma wyglądać normalność w czasach, kiedy cena litra paliwa odpowiada prawie czterem bochenkom chleba.

 

Podaż i popyt, te pojęcia do końca istnienia homo sapiens, zawsze będą na czasie, a panu Andrzejowi życzymy wyłącznie sukcesów!

 

 

Mariusz R.Fryckowski