śr. Wrz 18th, 2019

Telewizyjno – Filmowa Agencja Promocyjna

Urzędnicze przepychanki kosztem dzieci?

2 min read

Dokonano zmiany na stanowisku dyrektora wyjątkowej placówki – DOMU DZIECKA W TUCHOLI. Pani Starosta nie uznała za stosowne podać powodów decyzji o odwołaniu ze stanowiska poprzedniej pani dyrektor, fakt jest wyłącznie jeden, sprawa znajdzie swój finał w Sądzie Pracy. Strony z pewnością są przekonane o swoich racjach, Bogu dzięki problem rozwiążą inni. Nie czekając na finał awantury ogłoszono konkurs, który w efekcie miał wyłonić nowego dyrektora placówki. Pierwotnie jednak sprawa miała wyglądać nieco inaczej, nowym dyrektorem miał zostać ktoś z nadania. Zupełnie niezły pomysł i zgodny z przepisami, ale „zbyt oczywisty”. Wymyślono jednak coś bardziej „ demokratycznego”, aby zamknąć twarze oponentom i ewentualnym pieniaczom – zachowano zwyczajowe procedury.

Dzisiaj jest już po decyzjach, a „łorgan prowadzący” ( zapewne decydencki nos) podjął wraz z innymi jedynie słuszną decyzję, pod którą podpisało się szefostwo powiatu.

 

I co? No i poszło w świat…

 

INFORMACJA O WYNIKACH NABORU NA KIEROWNICZE STANOWISKO URZĘDNICZE DYREKTORA DOMU DZIECKA W TUCHOLI

 

Starosta Tucholski informuje, że w wyniku zakończenia procedury naboru
na ww. stanowisko została wybrana

Pani Anna Liegmann zamieszkała w Tucholi

Uzasadnienie wyboru:

 

W wyniku przeprowadzonej procedury naboru obejmującej analizę dokumentów, przedstawienie koncepcji funkcjonowania placówki oraz rozmowy kwalifikacyjnej wyłoniono kandydata na ww. stanowisko Panią Annę Liegmann zamieszkałą w Tucholi stwierdzając, że jej kwalifikacje spełniają wszystkie wymogi związane z prowadzonym naborem.

Dorota Gromowska
            Starosta Tucholski

                                    

Tuchola, 21 sierpnia 2013 r.

 

Zabawa w papierki zakończyła się, media jak zawsze podzielono na lepiej i mniej doinformowane i jest efekt! Demokracja po tucholsku? Ależ oczywiście, ten model wypracowano jeszcze w czasach towarzysza Wiesława, dzisiaj go tylko ubrano w kolorowe piórka, oczywiście darmowe, naszym kosztem.

__________________________________

Jest jednak w tym wszystkim coś ważniejszego, nadrzędnego, ludzkiego…, a pomyśleliście „urzędasy” choć przez chwilę o swoich małych pensjonariuszach, tak skrzywdzonych przez los i zamkniętych w wiekowych murach Domu Dziecka? Z pewnością nie, bo uczucia dzieci nie mieszczą się w „standardach postępowań urzędniczych”, za to podlegają kolejnym regulaminom.

 

Mariusz R.Fryckowski

 

Źródło informacji jak zawsze skrzętnie ukryto w miejscu do którego przeciętny użytkownik sieci nie dotrze bez pomocy. Ułatwiamy to podając właściwy link : http://bippowiat.tuchola.pl/?cid=473&bip_id=7460