22 października 2020

Urzędnik – bierne narzędzie w rękach zwierzchników, czyli… polska fabryka nonsensów

2 min read

Taki wniosek można wysnuć na podstawie doświadczeń, które obejmują ostatnie ćwierćwiecze. Postawa asekuracyjna w stosunku do każdej sprawy jest u urzędników czymś oczywistym, to skutek głupiego prawa i jego autorów. Dodatkowo, imienne obciążenie ( co akurat jest słuszne) urzędnika za popełnione błędy powoduje to, że nie przekroczy on cienkiej, niebieskiej linii, gdzie kończy się współczucie dla klienta przychodzącego ze sprawą, której przepisy nie przewidziały.

Najgorsze jednak w tym wszystkim, że państwo, nawet po przemianach ustrojowych, w wielu przypadkach działa jak za czasów komuny – pakuje się z buciorami we własność prywatną i żąda szczegółowych informacji. To coś kuriozalnego, coś, czego można się spodziewać na Białorusi w Rosji, ale w Polsce? Cóż, demokracji nie tworzy się w 25 lat, potrzeba pełnego wieku, by zadziałała. Oczywiście, alternatywą jest mądra dyktatura, ale wbrew nadziejom Janusza Korwina Mikkego, powrót króla nam nie grozi. Z jednej strony wielka szkoda.

Urzędnicy ciągle posługują się wzorami dokumentów w myśl dawnej retoryki „nakazowo – rozdzielczej”, a gdzie mają wątpliwości ( a mają je zawsze), „wszczynają postępowanie” wobec obywatela. Brzmi groźnie, stosując kryteria sądowe, a sprawa wygląda inaczej, choć obywatel reaguje, jak otumaniony wspomnieniem dawnych, bandyckich czasów.

Stosując te kryteria wsłuchajmy się w głos „urzędnika”, który referuje kompleksowo to czego dokonano po słynnym kataklizmie w Borach Tucholskich i to z czym borykają się ludzie wygrywający przetargi, którzy po części, nawet nieświadomie stanowią aparat przymusu, a szukają wsparcia wśród radnych, którzy swoim autorytetem mają otworzyć drzwi domów obywateli, którzy mają dosyć obcych w swoich opłotkach.

Za coś takiego w USA, (wtargniecie bez zaproszenia na teren posesji) otrzymuje się… kulkę za dwa centy. Żyjemy w normalności? Przekonajmy się o tym na własne oczy…

________________________

(mrf.)

Please follow and like us:
Social Share Buttons and Icons powered by Ultimatelysocial
RSS
Follow by Email
Facebook
Facebook